Cło na samochody z Chin – chińskie elektryki droższe nawet o kilkadziesiąt procent!

Udostępnij
Wasza ocena
Cło na samochody z Chin
Z pełną odpowiedzialnością mogę postawić tezę, że Unia Europejska na różne sposoby walczy z autami spalinowymi. W ich miejsce promuje się auta z napędami hybrydowymi, a przede wszystkim samochody elektryczne. Niepodważalnym faktem jest, że większość kierowców nadal nie ufa elektrykom. Problemem jest też ich wysoka cena. Szansą na tańsze auta elektryczne są samochody z Chin – dostępne w bardzo dobrej cenie, o atrakcyjnym designie, znakomitych parametrach i bogato wyposażone. Jeżeli unijnym włodarzom zależy na rozwoju elektromobilności, dostęp do tanich elektryków powinien cieszyć. Tymczasem od 5 lipca 2024 roku Komisja Europejska nalicza wysokie cło na samochody z Chin.

W artykule przeczytasz

Brak porozumienia na linii Bruksela – Pekin

Z jednej strony walka o redukcję emisji CO2 i promowanie elektromobilności w Europie, z drugiej – cło na samochody z Chin, przez co ładne, dobre i komfortowe auta elektryczne będą droższe. Dla zwykłego obywatela trudno to zrozumieć, bo można z tego wysnuć wnioski, że tak naprawdę wcale nie chodzi o klimat.

Wydawało się, że obie strony mogą dojść do porozumienia w sprawie ceł. Jednak czas na negocjacje minął 4 lipca. Dlatego dzień później Komisja Europejska zaczęła naliczać cło na samochody z Chin, na razie na okres 4 miesięcy. To wynik dochodzenia, które miało dowieść, że chińskie władze w nieuczciwy sposób subsydiowały produkcję samochodów elektrycznych w Chinach (m.in. preferencyjne pożyczki, ulgi podatkowe, sprzedaż gruntów pod fabryki na atrakcyjnych warunkach).

Przeczytaj też: “BYD Auto – kolejna chińska marka trafia do Polski

Nawet blisko 50-procentowe cło na samochody z Chin

Wysokość cła na auta z Chin jest różna w zależności od producenta. W przypadku trzech największych eksporterów aut elektrycznych na rynki w Europie jest to nawet blisko 50 proc., tj.:

  • SAIC – cło w wysokości 38,1 proc.
  • Geely – cło w wysokości 20 proc.
  • BYD – cło w wysokości 17,4 proc.

 

Duże różnice w wysokości ceł zależą od zachowania koncernów z Państwa Środka. Według Komisji Europejskiej firmy BYD i Geely chcą współpracować i wyjaśnić niejasności. Jednak już marka SAIC odmówiła wyjaśnień.

Przeczytaj też: “BAIC – trzy modele BAIC Beijing w Polsce

Tymczasowe cło na samochody z Chin będzie obowiązywać przez cztery miesiące, do 2 listopada 2024 roku. Do tego dnia unijne instytucje muszą podjąć decyzję, czy cła zostaną przedłużone. Podano także możliwą średnią wysokość ceł na auta elektryczne z Chin w przyszłości, tj.:

  • Cło na samochody z Chin dla firm zgłaszających chęć współpracy – 21 proc.
  • Cło na samochody z Chin dla firm bez chęci współpracy – 38,1 proc.

 

To jednak nie wszystko. Podane stawki mają charakter interwencyjny. Dlatego do wskazanych stawek trzeba dodać jeszcze aktualną, standardową stawkę cła wynoszącą 10 proc. Oznacza to, że cło na samochody elektryczne koncernu SAIC to niemal 50 proc.

Co z cłami na samochody elektryczne z Chin po 2 listopada – brak wspólnego stanowiska Unii Europejskiej

Powód wprowadzenia ceł jest prosty. Naturalnie można to tłumaczyć nieuczciwą konkurencją koncernów z Państwa Środka. Natomiast faktem jest, że europejskie marki przegrywają walkę z producentami z Chin. Każdy, kto przynajmniej w podstawowym stopniu rozumie mechanizmy rządzące gospodarką, nie może mieć co do tego wątpliwości. Europa przegrywa z Chinami w wielu kategoriach, między innymi kosztami pracy czy cenami energii.

Jednak żeby cła zostały wprowadzone na stałe, porozumienie w tej kwestii osiągnąć musiałyby wszystkie kraje członkowskie. To natomiast bardzo mało prawdopodobne. Głośny sprzeciw wyrażają między innymi Węgrzy. To zrozumiałe, ponieważ Madziarzy w krótkim czasie mogą stać się jednym z największych sojuszników Chin w Unii Europejskiej. Między innymi właśnie na Węgrzech powstanie pierwsza w Europie fabryka koncernu BYD.

Przeciw cłom są także Szwedzi i Niemcy, ponieważ sankcje mogą mieć negatywny wpływ na przemysł motoryzacyjny w tych krajach. Tak oto szwedzkie Volvo należy do koncernu Geely i produkuje swoje auta również w Państwie Środka. Natomiast Niemcy w ogromnej liczbie sprzedają rodzime samochody właśnie w Chinach. Aż 38 proc. nowych aut marki Audi jest eksportowanych do Chin, a cała Grupa Volkswagena aż 1/3 samochodów sprzedaje w Państwie Środka. Niemcy zwyczajnie obawiają się, że Pekin postąpi podobnie i nałoży cła na auta z Europy.

Orędownikami wprowadzenia ceł była przede wszystkim Francja. Można to zrozumieć, ponieważ tańsze chińskie elektryki przede wszystkim uderzają w marki koncernu Stellantis (m.in. Citroen, Fiat, Opel). Francuzi w ten sposób na siłę chcą zaprosić Chińczyków to produkowania aut w Europie, gdzie koszty produkcji są dużo wyższe.

Przeczytaj też: “BYD Seal – cena, napęd, wyposażenie

Oczywiście cło na samochody z Chin sprawi, że dobre i bogato wyposażone auta nie będą już tak konkurencyjne w ujęciu cenowym. Jak zwykle na walce koncernów ucierpią klienci, którzy stracą szansę nabycia w atrakcyjnej cenie dobrego auta elektrycznego. Nie ma to najmniejszego sensu w kontekście silnego lobbowania w kierunku rezygnacji z aut spalinowych na rzecz elektryków, żeby zmniejszyć redukcję emisji CO2.

zdjęcie: pixabay.com (https://pixabay.com/photos/china-flag-ensign-symbol-country-15989/)

Ocena naszych czytelników
[Suma: 2 Średnio: 5]

FAQ

Dlaczego Komisja Europejska chce nałożyć cło na auta z Chin?

To wynik dochodzenia wszczętego na wniosek francuskich producentów aut. Komisja Europejska uznała, że chińscy producenci prowadzą nieuczciwą konkurencję ze względu na niesprawiedliwe wsparcie ze strony chińskich władz.

Jak wysokie będzie cło na auta elektryczne z Chin?

Stawki są różne w zależności od producenta (m.in. BYD – 17,4 proc., Geely – 20 proc., SAIC – 38,1 proc.). W przyszłości mają wynosić 21 proc. (koncerny zgłaszające chęć współpracy) oraz – 38,1 proc. (koncerny bez chęci współpracy). Do stawek interwencyjnych należy też doliczyć 10-procentową stawkę podstawową. Łącznie auta elektryczne z Chin będą droższe nawet o 50 proc.

Jak długo będzie obowiązywać cło na chińskie elektryki?

Początkowo cło na chińskie auta ma obowiązywać do 2 listopada 2024 roku. Żeby zostało ustanowione na stałe, musi być zgoda wszystkich krajów członkowskich. To jednak na razie mało prawdopodobne.

OBSERWUJ nas na Wiadomości Google.

Kliknij i dodaj nasz kanał do swoich Wiadomości Google i bądź na bieżąco.

Udostępnij:

Facebook
Twitter
Pinterest
LinkedIn

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Administratorem Twoich danych jest AutoISO Sp. z o.o. (ul. Gnieźnieńska 12, Katowice 40-142, Polska, pomoc@autoiso.pl). Przetwarzamy Twoje dane (adres e-mail, imię i nazwisko oraz treść wiadomości) na podstawie naszych prawnie uzasadnionych interesów: w celu komunikacji z Tobą i dla ochrony przed roszczeniami, przez okres do 10 lat od roku, w którym zakończono korespondencję. Współpracujemy z firmami hostingowymi, którym możemy przekazywać te dane (odbiorcy danych). Dane mogą być przekazywane poza UE, jedynie do Państw lub podmiotów zatwierdzonych prawem UE. Masz prawo dostępu do Twoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także ich przeniesienia. Masz prawo skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych w Polsce lub jego odpowiednika w innym państwie UE. Więcej informacji o zasadach przetwarzania przez nas danych znajduje się w Polityka Prywatności i Cookies.
Porównaj oferty wielu Towarzystw i oszczędzaj na OC/AC!
Advertisement

Darmowe sprawdzenie
Historii Pojazdu

Zobacz nasz kanał YouTube

Odtwórz wideo

Przeczytaj też:

Informacja o przetwarzaniu danych osobowych

Administratorem Twoich danych jest Autoiso Sp. z o.o., nr KRS: 0000840558, adres: ul. Gnieźnieńska 12, 40-142 Katowice, Polska. Możesz się z nami kontaktować również przez e-mail: pomoc@autoiso.pl.

Możemy przetwarzać Twoje dane udostępniane nam podczas kontaktu z nami, które mogą stanowić dane osobowe, w szczególności: adres e-mail, nr telefonu, imię i nazwisko, dane z portali społecznościowych oraz treść wiadomości. Robimy to na podstawie naszych prawnie uzasadnionych interesów, w celu komunikacji z Tobą, dla ochrony przed roszczeniami i realizacji roszczeń, przez okres do 6 lat od roku, w którym zakończono korespondencję, lub do zgłoszenia przez Ciebie skutecznego sprzeciwu. Udostępnienie tych danych jest konieczne do komunikacji.

Możemy ujawniać Twoje dane podmiotom, z którymi współpracujemy i które przetwarzają te dane w naszym imieniu (odbiorcy danych) w celu świadczenia dla nas usług z zakresu: hostingu, informatyki, statystyki i analityki, marketingu, oprogramowania do zarządzania firmą i bazą kontaktów oraz komunikacji elektronicznej, księgowości i doradztwa prawnego. Dane mogą być przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy, jedynie do Państw lub podmiotów zapewniających stopień ochrony danych osobowych odpowiadający regulacjom UE, w szczególności stosujących tzw. standardowe klauzule umowne UE.

Masz prawo dostępu do swoich danych, żądania ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, przeniesienia ich, a także do skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych lub jego odpowiednika w innym państwie UE.

Więcej informacji o przetwarzaniu przez nas danych osobowych znajdziesz w naszej Polityce prywatności.