System Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców, a więc CEPiK 2.0, miał zostać uruchomiony na początku stycznia 2016 roku, tymczasem nie działa do dziś. Nic dziwnego, że krytyka systemu CEPiK ma też miejsce ze strony Najwyższej Izby Kontroli. NIK zauważa między innymi, że uzasadnienia nie ma duży wzrost kosztów całego systemu.
Problemy zamiast korzyści
NIK skontrolowała przede wszystkim sposób, w jaki wdrażany był ten system. Przypomnijmy bowiem, że jego część została uruchomiona w lutym 2017 roku. Najwyższa Izba Kontroli informuje jednak, że wprowadzenie CEPIK 2.0 spowodowało liczne utrudnienia dla urzędów i obywateli. To niedopuszczalne, ponieważ CEPiK miał przynieść korzyści i poprawić bezpieczeństwo na polskich drogach.
Krytyka systemu CEPiK sprowadza się między innymi do tego, że przez brak możliwości jego wdrożenia nie można wprowadzić planowanych przepisów dla nowych kierowców. Te miały zostać wprowadzone już 4 stycznia 2016 roku. Następnie 1 stycznia 2017 roku, a teraz 4 czerwca 2018 roku. Więcej pisaliśmy o tym w artykule pt. “Nowe przepisy dla młodych kierowców“. Dziś wiemy już, że ostatnia data ich wprowadzenia jest nierealna. Pretensje są tym większe, że wiele firm wydało już duże środki na to, aby przystosować ośrodki szkolenia kierowców.
Zaskakująco wysokie koszta
NIK zauważa też, że przygotowanie i wprowadzenie systemu Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców kosztować będzie o 42 mln więcej, niż wcześniej planowano. Z planowanych 149,9 mln zł wynoszą one już 192,5 mln zł, a być może to nie koniec. Już teraz koszta są jednak wyższe aż o 28,4 proc.
Dużą winę ponosi za to Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, które nie wykonało własnych kalkulacji, a jedynie bazowało na ofercie przygotowanej przez Centralny Ośrodek Informatyki. W sytuacji, kiedy nadzór nad CEPiK przejęło Ministerstwo Cyfryzacji, podjęto działania naprawcze, co generowało dodatkowe koszta. Te były nieuzasadnione, ponieważ większość zrealizowanych prac powinna zostać wykonana w ramach poprzedniej umowy.
Problemy Centralnego Ośrodka Informatyki
Dostało się także Centralnemu Ośrodkowi Informatyki, który nie wziął pod uwagę jakości tworzonego oprogramowania. Poza tym krytyka systemu CEPiK to także brak przeprowadzonych testów. Jest to o tyle istotne, że CEPiK powinien współpracować z systemami PWPW, które odpowiadają za druki prawa jazdy i dowodu rejestracyjnego czy też policji, gdzie sprawdzane są dane kierowców i pojazdów. Do tego dochodzi współpraca ze starostwami związana z rejestracją pojazdów czy wydawaniem prawa jazdy. Brak testów sprawił, że zaraz po uruchomieniu części CEPiK-u 13 listopada 2017 roku załatwienie wielu spraw trwało znacznie dłużej niż przed wprowadzeniem systemu. Zresztą niektórych z nich załatwić się nie dało w ogóle.
Poza tym nad systemem CEPiK 2.0 w COI pracowali mało doświadczeni pracownicy. W związku z tym nad wieloma pracami zasiadały osoby, które nie zarządzały projektami informatycznymi i nie mieli z nimi do czynienia, a przynajmniej nie w takiej skali.
Podsumowanie
Raport Najwyższej Izby Kontroli to przede wszystkim krytyka systemu CEPiK, ale NIK wskazuje także jego zalety. Nie jest ich wiele, a obecnie plusy dla tego systemu należą się za wprowadzenie trzech e-usług, a mianowicie: “Sprawdź punkty karne“, “Historia pojazdu“ i “Bezpieczny Autobus”.
Wszystkim kierowcom szukającym samochodu na rynku wtórnym przypominamy tylko, że kompletny Raport Historii Pojazdu zawierający w sobie dane techniczne, wyposażenie pojazdu, informacje o wezwaniach serwisowych, szkodach i kolizjach, archiwalne zdjęcia samochodu oraz raporty z baz kradzieżowych w Polsce, Europie i Ameryce Północnej jest do zamówienia w serwisie autobaza.pl.



