UWAGA! Będą kary za fałszowanie przebiegu samochodów

kary za fałszowanie przebiegu samochodów

Do Komisji Infrastruktury w środę ponownie trafił projekt nowelizacji przepisów o tym, aby wprowadzić kary za fałszowanie przebiegu samochodów. Dziś przegłosowano go bez poprawek. Za przyjęciem tej ustawy głosowało 417 posłów, trzech było jej przeciwnych, a dwóch w ogóle wstrzymało się od głosu. Sejm odrzucił przy tym również dwie poprawki wniesione przez klub Kukiz’15.

Jakie kary za fałszowanie przebiegu samochodów?

Nowelizacja między innymi zabrania wymiany drogomierza w aucie. Jedynym wyjątkiem jest uszkodzenie licznika przebiegu. Poza tym zakłada kary za fałszowanie liczników samochodów, za co grozić ma od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności. Co istotne, choć mówi się o tym od dawna, kary mają być nakładane nie tylko na zleceniodawców usługi, a więc właścicieli samochodów, ale również ich wykonawców, którymi najczęściej są mechanicy. Takie pomysły były już wcześniej, o czym więcej w artykule Będą kary za reklamę usługi cofania licznika?“.

Z kolei grzywna w wysokości 3 000 zł grozić ma właścicielowi samochodu, który nie zgłosi wymiany licznika na nowy w stacji kontroli pojazdów. Obecnie diagności w SKP stan licznika przekazują do Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców podczas obowiązkowego przeglądu technicznego pojazdu. Takie informacje będą trafiać do bazy CEPiK również po wymianie drogomierza.

Stan licznika sprawdzany przez funkcjonariuszy?

W wykrywaniu fałszerzy pomagać mają również funkcjonariusze policji, ale też Straży Granicznej, Inspekcji Transportu Drogowego, Żandarmerii Wojskowej lub służby celnej. Będą oni mieli obowiązek zanotowania aktualnego stanu licznika sprawdzanego samochodu. Te informacje także trafią do centralnej ewidencji pojazdów. W ten sposób można będzie porównywać kolejne odczyty i łatwiej wykrywać oszustów.

Problem z cofaniem liczników w Polsce

Nie ulega wątpliwości, że kary za fałszowanie przebiegu samochodów są w Polsce potrzebne. Poseł Jerzy Polaczek z PiS podaje, że liczba samochodów z przekręconymi licznikami wynosi 240 000 egzemplarzy, choć tak naprawdę trudno to policzyć. Bardzo możliwe, że skala zjawiska jest o wiele większa. Zresztą tyczy się to również pojazdów sprowadzanych do Polski. Tu pewne szacunki, choć są to tylko spekulacje, wskazują na to, że nawet 8 na 10 aut importowanych nad Wisłę nie ominęła ingerencja w stan licznika przebiegu.

Również Wojciech Król z tego samego ugrupowania twierdzi, że takie kary za fałszowanie przebiegu samochodów są konieczne. Nieuprawniona ingerencja w stan drogomierza ukierunkowana jest bowiem na osiągnięcie przez sprzedającego nieuprawnionej korzyści majątkowej i celowe wprowadzenie kupującego w błąd. Według jego informacji dotknięty tym zjawiskiem jest nawet co piąty samochód poruszający się po polskich drogach.

Projekt poparła również Koalicja Obywatelska, PSL i Unia Europejskich Demokratów. Zgadza się z nim też klub Kukiz’15, choć złożył on dwie poprawki. Pierwsza zakładała, aby pod ustawę nie podlegały samochody zabytkowe. Po drugie, klub Kukiz’15 zwracał uwagę na to, że obywatel stwierdza stan licznika i podaje go to do SKP, a więc skoro i tak zostanie to zweryfikowane, nie ma sensu angażować w to stacji diagnostycznych. Obie poprawki odrzucono.

Jak sprawdzić przebieg samochodu?

Kary za fałszowanie przebiegu samochodów są potrzebne i niemal oczywiste jest, że poprawią sytuację na tej płaszczyźnie. Podobne rozwiązania funkcjonują już bowiem w zachodniej Europie. W Niemczech fałszowanie wskazań licznika może skończyć się 5-letnim pobytem w więzieniu. Natomiast w Austrii i w Czechach maksymalnym wyrokiem jest rok pozbawienia wolności, a we Francji okres dwukrotnie dłuższy. Z drugiej strony trzeba mieć na uwadze, że skoro kary są tam tak dotkliwe, to zastanawiające jest, dlaczego do Polski trafia wiele aut z Zachodu, które mają przekręcony licznik.

Niezależnie od miejsca zakupu auta, w trosce o bezpieczeństwo, ale także finanse, bo samochód z większym przebiegiem traci na wartości, zawsze przed finalizacją zakupu warto sprawdzić rzeczywisty stan drogomierza. Pomaga w tym raport VIN, który zawiera w sobie również rejestr znanych odczytów przebiegu pojazdu. Oczywiście, taki raport to także wiele innych, kluczowych z punktu widzenia nabywcy informacji o przeszłości obserwowanego samochodu. Są nimi:

  • Dane techniczne
  • Historia uszkodzeń
  • Historia sprawdzeń
  • Sprawdzenie w bazach pojazdów kradzionych
  • Usterki fabryczne
  • Dane producenta
  • Historia internetowa
  • Opcje wyposażenia
  • Zdjęcia pojazdu

Nie ulega wątpliwości, że takie informacje są przydatne nabywcy pojazdu. Często pozwalają zrezygnować z zakupu już na etapie selekcji optymalnego dla siebie auta. Rzecz jasna, dla pewności zawsze taki samochód należy też obejrzeć z mechanikiem, poddać go przeglądowi w niezależnym warsztacie lub najlepiej ASO, oraz odbyć nim jazdę próbną.

Ocena naszych czytelników
[Suma: 8 Średnio: 3.8]
Nie daj się oszukać! Sprawdź VIN samochodu, który chcesz kupić!
Sprawdź VIN

Odpowiedz