Zielone tablice rejestracyjne również dla komisów?

Zielone tablice rejestracyjne również dla samochodów używanych z komisów

Przy wprowadzaniu tzw. profesjonalnej rejestracji pojazdów popełniono błędy, które teraz będą naprawiane. To dobra wiadomość dla właścicieli komisów i innych instytucji, które zajmują się sprzedażą samochodów z rynku wtórnego. Rząd chce wrócić do pierwotnego pomysłu, co oznacza, że zielone tablice rejestracyjne będą dostępne także dla komisów.

Zielone tablice rejestracyjne dla dilerów

Tzw. profesjonalna rejestracja miała być ukłonem w kierunku sprzedających samochody, ale również ich klientów. Zielone tablice rejestracyjne, które mają kolorowy front, a nie tło, czym różnią się od tablic dla samochodów elektrycznych, pozwalają na realizację jazdy próbnej autem bez rejestracji. To duża zmiana w stosunku do tego, co miało miejsce wcześniej. Przed zmianą diler, który miał na placu wiele różnie skonfigurowanych egzemplarzy danego modelu, musiał rejestrować każdy kolejny samochód. Zielone tablice rejestracyjne pozwalają udać się na jazdę próbną dowolnym egzemplarzem.

Niestety, obecnie to rozwiązanie dostępne wyłącznie dla dilerów oferujących nowe samochody. Z usługi profesjonalnej rejestracji nie mogą skorzystać komisy i inne instytucje handlujące samochodami używanymi. Wykluczono je na końcu procesu legislacji, ale powinno się to zmienić.

Zielone tablice dostępne dla komisów?

Jako że sprzedaż aut używanych w Polsce jest wyższa niż samochodów salonowych, nic dziwnego, że branża motoryzacyjna narzekała na pominięcie rynku wtórnego. Wystarczy zauważyć, że w zeszłym roku do Polski trafiło ponad milion aut z importu.

Mimo to komisy nie zostały zwolnione z obowiązku ich rejestracji. Oznacza to, że bez rejestracji auta przez komis nie może on wyjechać na drogę. To ważne, ponieważ w ich przypadku jazda próbna, o której więcej w artykule pt. Jazda próbna – na co zwrócić uwagę?, jest szczególnie istotna. W ten sposób kierowca zainteresowany samochodem z komisu może sprawdzić stan pojazdu i jego kluczowych układów (np. kierowniczego czy hamulcowego). Profesjonalna rejestracja byłaby tu więc bezcenna.

Na szczęście nie jest wykluczone, że wkrótce się to zmieni. Temat ten został już poruszony na posiedzeniu Komisji Infrastruktury. Najprawdopodobniej komisy samochodowe będą mogły korzystać z zielonych tablic, ale na razie nie wiadomo, kiedy dojdzie do zmiany. Możliwe, że przy kolejnej nowelizacji ustawy Prawo o ruchu drogowym.

Same zmiany na tej płaszczyźnie będą dla kierowców korzystne. Zwłaszcza że obecnie z profesjonalnej rejestracji korzystać mogą tylko przedsiębiorcy zajmujący się produkcją i dystrybucją aut wcześniej niezarejestrowanych w Polsce lub za granicą, ewentualnie również jednostki badawcze. Oznacza to, że tak naprawdę niemal nikt nie korzysta z tej opcji.

Jak działa profesjonalna rejestracja pojazdu?

Jeżeli zmiany wejdą w życie, właściciele komisów powinni być usatysfakcjonowani. Przypomnijmy, że profesjonalna rejestracja to jeden dowód rejestracyjny, jedno ubezpieczenie i jedna tablica niezależnie od liczby samochodów w salonie. Jeżeli klient chce wyjechać na jazdę próbną, wystarczy założenie zielonych tablic rejestracyjnych, uzupełnienie dokumentów i wyruszenie na drogę.

Jak bezpiecznie kupić samochód w komisie?

Jazda próbna to jeden z etapów nabywania samochodu, również w komisie. Auto zweryfikować trzeba też na innych płaszczyznach. Na pewno pojazd trzeba dokładnie obejrzeć, otwierając wszystkie drzwi i okna, sprawdzając światła, zaglądając do schowków, pod maskę i wycieraczki. Sprawdzić trzeba również wszystkie pokrętła i przyciski, ogrzewanie, klimatyzację czy radio. Z fabrycznym porównać należy też wyposażenie, w czym pomoże raport VIN. Oczywiście konieczna jest także wizyta na stacji diagnostycznej.

Ważne jest też weryfikacja dowodu rejestracyjnego i karty pojazdu. Miłym dodatkiem jest książka serwisowa, choć do tej należy pochodzić z dużym dystansem, gdyż łatwo ją sfałszować. Nie można kupić samochodu z niekompletnymi dokumentami. Dlatego na miejscu trzeba porównać numer VIN w dokumentach i na pojeździe. Przy okazji przyda się sprawdzenie informacji przypisanych do VIN, np. w serwisie autobaza.pl. Raport pozwoli ustalić, czy samochód nie ma wypadkowej przeszłości, wskaże jego przebieg i pozwoli na weryfikację rekordów w bazach kradzieżowych.

Ostatni etap to formalności. Komis musi figurować w umowie. W innym wypadku zrzuci z siebie całą odpowiedzialność, gdyż formalnie nie będzie stroną transakcji. Nie należy też godzić się na zapisy w umowie kupna-sprzedaży, które wyłączają odpowiedzialność sprzedającego. O czym wielu zapomina, samochód to produkt jak każdy inny, dlatego kupujący może żądać przywrócenia go do właściwego stanu bądź zwrotu całości lub części poniesionych kosztów z tytułu rękojmi, którą szerzej opisuje artykuł Rękojmia na samochód używany“.

Oczywiście nawet dokładna weryfikacja nie gwarantuje, że kierowca będzie zadowolony z zakupu, ale w ten sposób zwiększa on swoje szanse na nabycie auta w dobrym stanie technicznym i wartego swojej ceny. Na pewno warto przy tym zwrócić uwagę na same komisy, odpuszczając sobie punkty o złej opinii na forach i zlokalizowane w miejscach niebudzących zaufania. Pamiętajmy też, że na rynku są komisy o różnej specjalizacji, na przykład sprzedające auta importowane z Niemiec czy samochody poleasingowe.

Ocena naszych czytelników
[Suma: 1 Średnio: 5]
Dowiedz się, czym jest numer VIN. Nie daj się oszukać przy zakupie nowego samochodu!
Numer VIN

Odpowiedz