Zasada 3 sekund — jak się do niej stosować?

Jak stosować się do zasady 3 sekund?

Jazda na zderzaku to w Polsce wciąż duży problem wśród zmotoryzowanych. Niestety, jest też przyczyną dużej liczby wypadków. Wielu kierowców nie interesuje zasada 3 sekund, a gdyby się do niej stosować, kolizji z pewnością byłoby zdecydowanie mniej.

Zasada 3 sekund, czyli zachowaj odległość!

Co najważniejsze, zasada 3 sekund jest banalnie prosta i może być stosowana przy każdej prędkości samochodu. Reguła mówi, aby odległość od samochodu jadącego przed nami dała się pokonać w nie mniej niż trzy sekundy. W razie niespodziewanej sytuacji na drodze będzie to wystarczający dystans, aby zareagować, zatrzymać pojazd i uniknąć zderzenia. Zgodnie z zasadą trzech sekund odległość dzieląca pojazdy jest więc mniejsza przy niskiej prędkości i wzrasta wraz z jej rozwijaniem.

Zasada trzech sekund to przede wszystkim większe bezpieczeństwo i najmniejszy możliwy czas, który pozwala zareagować w razie nagłego hamowania pojazdu przed nami. Wszystko dlatego, że ok. 0,8 s wynosi czas reakcji na bodziec, jakim może być zapalające się światło poprzedzającego pojazdu. Kolejne pół sekundy to podjęcie reakcji, a nawet 0,3 s to czas uruchomienia hamulców. Zapas trzech sekund nie jest więc aż tak duży, jak mogłoby się wydawać. Niestety, jazda na zderzaku jest w Polsce czymś normalnym. Według statystyk nawet 20% wypadków na autostradach i 25% w warunkach jazdy miejskiej wynika z niezachowania odpowiedniej odległości.

Jak stosować się do zasady trzech sekund?

Najważniejsze, aby wypracować w sobie zwyczaj zostawiania wystarczającego dystansu dzielącego obydwa pojazdy. Pomagają w tym przydrożne słupki czy znaki. Wystarczy obserwować pojazd przed nami i odliczać czas do dojechania do słupka/znaku, który przed chwilą minął. Przy obiekcie służącym mierzeniu dystansu powinniśmy znaleźć się nie wcześniej niż po trzech sekundach, od kiedy przejeżdżał przy nim samochód przed nami. Co ważne, przy motocyklistach odstęp powinien być dłuższy z uwagi na częste hamowanie silnikiem, przez co kierowca jadący za jednośladem nie jest informowany światłem stopu o wytracaniu prędkości. Odległość należy też zwiększyć w przypadku niesprzyjających warunków atmosferycznych, np. opadów deszczu czy śniegu.

Zasada 3 sekund w kodeksie drogowym

Wiele zwalić można na kulturę kierowców, a właściwie jej brak. Dobrym przykładem są tutaj autostrady, na których poruszamy się z wyższymi prędkościami. Odstęp kilkudziesięciu metrów lub większy, właściwy dla zasady trzech sekund, skutkuje z reguły tym, że za chwilę miejsce to wykorzysta inny kierowca, któremu obca jest zasada 3 sekund. Mniejszy problem jest na drogach o niższych dopuszczalne prędkościach, o których mówi artykuł Limity prędkości w Polsce“. To jednak normalne, ponieważ z uwagi na niższą prędkość pojazdów również same odległości są mniejsze.

Problemem jest również brak właściwego ustawodawstwa. Wprawdzie jazda na zderzaku może skończyć się mandatem w wysokości 500 zł i 6 punktami karnymi, to najczęściej kierowca zostaje ukarany dopiero wówczas, kiedy jest winny kolizji.

Inaczej wygląda to na Zachodzie, na przykład we Francji czy w Niemczech, gdzie minimalna odległość wynosi połowę prędkości pojazdu. Przykładowo, kierowca jadący z prędkością 100 km/h musi zachować co najmniej 50-metrowy odstęp od poprzedzającego pojazdu. Nieprzestrzeganie tego przepisu we Francji może skończyć się mandatem w wysokości 75 euro. Drożej jest w Niemczech, gdzie zapłacić trzeba 200 euro.

Co ważne, policja ma sprzęt, który pozwala weryfikować odstęp między pojazdami. Pozostaje więc poczekać na zmianę przepisów, które poruszyłyby tę kwestię i zwiększyły bezpieczeństwo na drogach. Najbliższe zmiany w prawie drogowym wejdą w życie już 1 lipca, ale nie ma w nich wzmianki o zasadzie trzech sekund.

Ocena naszych czytelników
[Suma: 1 Średnio: 5]
Nie daj się oszukać! Sprawdź VIN samochodu, który chcesz kupić!
Sprawdź VIN

Odpowiedz