Zakup samochodu na wynajem oszustwem?

zakup samochodu na wynajem

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów informuje, że zakup samochodu na wynajem często jest oszustwem. W pułapkę wpadli między innymi klienci współpracujący z dwoma firmami, o których wspomina UOKiK i zawiadomił o tym fakcie prokuraturę.

Zakup samochodu na wynajem pułapką?

Niektóre firmy zapewniają, że zakup samochodu na wynajem to znakomita opcja. Pieniądze z wynajmu idą na kredyt, a jednocześnie pozwalają zarobić 600 zł miesięcznie, czyli 7200 zł rocznie. Brzmi ciekawie, ale okazuje się, że wielu klientów takich firm jest poszkodowanych.

Obecnie Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wystosował już nawet zawiadomienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Chodzi o firmy Praebeo i Auto Rentier, które obiecują przychody na poziomie  600 zł miesięcznie i nawet 57 600 zł w ciągu całego trwania umowy. Wszystko za inwestowanie w auta pod wynajem. Na takie pieniądze ponoć może liczyć każdy, kto zdecyduje się na zakup samochodu na wynajem. W czym tkwi problem?

Okazuje się, że firmy obiecują szybki i łatwy zysk, zapewniając, że będą spłacać kredyt zaciągnięty przez klienta. Początkowo faktycznie jest to prawda, ale po kilku miesiącach płatności ustają, a klient pozostaje z zadłużeniem. Wszystko dlatego, że całe ryzyko spoczywa na konsumencie, który zostaje z długiem, a w konsekwencji grozi mu egzekucja komornicza.

Jak działają firmy oferujące samochody pod wynajem?

Działanie firm, które oferują pieniądze za zakup samochodu na wynajem, jest podobne. Otóż oferują one zakup auta o wartości ok. 70 000 zł na kredyt, którego koszty to 30-40 tys. zł. Jednocześnie spółka zobowiązuje się do spłacania kredytu i zapewnia, że w tym czasie będzie wynajmować auto, co może trwać do 8 lat. Przez ten okres, kredytobiorca, który kupił auto, ma otrzymywać profity w jednej z dwóch form – miesięcznej (600 zł) lub rocznej (7200 zł).

Niestety, to firma wybiera bank, w którym klient zaciąga kredyt. Często nie wie on nawet, że jest kredytobiorcą. W umowie między firmą a klientem nie ma też żadnych informacji o aucie (marka, model, numer rejestracyjny, numer VIN). W zamian klienci otrzymują tylko sformułowanie, że przedmiotem umowy jest samochód wskazany przez firmę, co jest bardzo ogólnym stwierdzeniem. Trudno zatem określić, czy w ogóle taka inwestycja jest opłacalna. Po zakończeniu trwania umowy firma może bowiem klientowi przekazać dowolne auto. Warto w tym miejscu wspomnieć, że firmy w dokumentach określają kary umowne. Te są jednak bardzo niskie, wynosząc jedynie 6 tys. zł.

Widać więc wyraźnie, że zakup samochodu na wynajem, przy takiej umowie, może być bardzo ryzykowny. Nawet wówczas, kiedy współpracująca firma zostanie uznana za winną, trudno określić, o jaki samochód chodzi, gdyż w umowie nie ma jego danych. W innym wypadku można byłoby go przynajmniej sprzedać. Również wtedy, kiedy ciąży na nim kredyt, a o czym mówi artykuł pt. Jak sprzedać samochód z kredytem?“.

Ocena naszych czytelników
[Suma: 2 Średnio: 5]
Interesuje Cię historia pojazdu, który masz zamiar kupić? Z nami to możliwe!
Historia pojazdu

1 komentarz

  1. Ja nie wiem, że jeszcze są ludzie którzy dają się nabrać na takie siupy. Nie ma łatwego zarobku barany! Trzeba zapierniczać!

Odpowiedz