Z czego wynikają problemy z dwulitrowym silnikiem N47 od BMW?

problemy z dwulitrowym silnikiem N47 od BMW

Dwulitrowa jednostka napędowa o kodzie N47 od BMW to silnik, który często oceniany jest negatywnie. Jednak jest to motor cieszący się dość dużą popularnością. Tak więc, z czego wynikają problemy z dwulitrowym silnikiem N47 od BMW?

Charakterystyka silnika N47

Silnik Diesla 2.0 jest jedną z najczęściej montowanych jednostkach w samochodach koncernu BMW, które produkowano od 2007 roku. Motor ten napędza mniejsze auta kompaktowe, ale i samochody zdecydowanie większe, a w tym SUV-y. Problemy z dwulitrowym silnikiem N47 od BMW wynikają jednak ze skomplikowanego, a przy tym również i drogiego rozrządu. Warto w tym miejscu dodać, że najpopularniejsze modele BMW z tym wadliwym silnikiem to auta serii 1, serii 3, serii 5 oraz X3. Jak jest z nim w rzeczywistości? Czy naprawdę jego serwis może kosztować krocie?

Rozrząd, czyli największy problemem silnika N47

Jak zostało wspomniane, największy problem tkwi w napędzie rozrządu. Wprawdzie nie jest on tak problemowy, jak w przypadku konstrukcji M47, której silnik N47 jest rozwinięciem, to różowo nie jest. Nie brak nawet głosów, że w tym przypadku kłopot jest większy. O ile silnik M47 sprawiał sporo problemów po przebiegu rzędu 200-250 tys. km, to motor N47 wielokrotnie daje o sobie znać przy znacznie mniejszych przebiegach.

Samo rozciągnięcie łańcucha rozrządu nie byłoby może większym problemem, gdyby nie to, że umieszczony on został przez konstruktorów z tyłu, od strony skrzyni biegów. Ponadto, cały rozrząd składa się tu z trzech łańcuchów, czterech ślizgów i dwóch napinaczy, napędzając też pompę oleju oraz pompę wtryskową.

Problemy z dwulitrowym silnikiem N47 od BMW są na tyle poważne, że w środowisku mechaników panuje opinia, że lepiej taki motor zajeździć do końca i wymienić całą jednostkę. Jeśli do serwisu trafia on bowiem w całości, kiedy ma tylko rozciągnięty rozrząd, wymienić należy go wraz z kołami zębatymi. Sęk w tym, że zintegrowane są one z samym wałem, który w tej sytuacji również podlega wymianie. Zaniedbanie wymiany po rozciągnięciu łańcuchów, wytarciu się ślizgów prowadzących i utracie swoich właściwości przez napinacze, w konsekwencji prowadzi jednak to do zerwania łańcucha, co jest jednoznaczne ze zniszczeniem silnika.

Czy po zakupie auta wymieniać rozrząd silnika N47?

Mimo wysokich kosztów wymiana łańcucha rozrządu wydaje się więc być uzasadniona. Wcześniej warto jednak zweryfikować pracę napędu rozrządu, w czym pomoże doświadczony mechanik. Przyda się też Historia Pojazdu, która może wskazać taki serwis w niedalekiej przeszłości. Jako że na ogół rozrząd do wymiany nadaje się już przy przebiegu 120–150 tys. km, wielu kierowców próbuje sprzedać auto, kiedy ten kosztowny zabieg nieuchronnie się zbliża. Sprawdzenie ewentualnej wymiany w przeszłości oraz weryfikacja pracy napędu rozrządu przez mechanika, mogą więc pomóc w negocjacji ceny takiego pojazdu. Ostatni moment na jego wymianę pojawia się, kiedy element ten mocno hałasuje. Co jeszcze wymienić po zakupie auta na rynku wtórnym? O tym przeczytacie w artykule pt. Co wymienić po zakupie samochodu używanego?“.

Ile kosztuje wymiana rozrządu silnika N47?

Problemy z dwulitrowym silnikiem N47 od BMW związane z rozrządem niestety są też kosztowne. Jego wymiana wraz ze ślizgami oraz napinaczem, przy zastosowaniu oryginalnych części, to koszt sięgający około 5000 zł. Około 1000 zł mniej serwis ten kosztuje przy wykorzystaniu zamienników.

Kłopot w tym, że finalny koszt takiej usługi mechanik określa dopiero po weryfikacji i rozebraniu napędu rozrządu, co wiąże się z demontażem silnika ze skrzynią biegów oraz układu paliwowego z głowicą. Co gorsza, instrukcja serwisowa zawiera w sobie również demontaż pompy wspomagania układu kierowniczego i przedniej części układu wydechowego.

Serwis taki jest więc mocno skomplikowany, a do tego wymaga też dużej precyzji, choćby przy ustawieniu pozycji wychylenia wału korbowego. Ważne więc, aby zajęli się tym specjaliści, którzy w wymianie napędu rozrządu tej jednostki mają doświadczenie. Zgodnie z harmonogramem zajmuje im to około 13 godzin. Sama robocizna kosztuje więc blisko 2000 zł. Co najmniej drugie tyle kosztują części, a nie zapominajmy o wymianie uszczelniaczy czy oleju.

Która wersja silnika N47 jest najbardziej ryzykowna?

Seria silników N47 jest różnie oznaczana. Na szybsze zużycie napędu rozrządu najbardziej narażone są wersje oznaczone kodem N47D20A, które produkowano w latach 2007 – 2011. Te silniki generujące moc 143, 163, 177 i 204 KM znaleźć można w modelach 118d, 120d, 123d, 318d, 320d, 520d, X3 czy X1. Szczególną ostrożność należy zachować przy motorze 177-konnym.

Jednocześnie trzeba zauważyć, że nie każdy silnik z przebiegiem ok. 150 tys. km musi mieć wymieniany rozrząd. Zdarza się, że samochody z oryginalnym napędem pokonują nawet przeszło 200 tys. km. Każdy taki pojazd, jak zresztą i inne samochody używane wymagają więc dokładnej weryfikacji.

Akcja serwisowa dla aut z sinikiem N47

BMW niechętnie informowało o tym swoich klientów, ale koncern podjął też akcję serwisową w celu weryfikacji lub wymiany napędu rozrządu tego silnika. Dlaczego więc nie poinformowano o tym wszystkich właścicieli aut wyposażonych w motor N47? Otóż ze względu na fakt, iż usterka nie zagrażała bezpieczeństwu oraz środowisku. Nie ogłaszał jej więc też UOKiK. Jednak ewentualny fakt przeprowadzenia takiej akcji można sprawdzić poprzez raport VIN.

Czy warto kupić samochód z silnikiem N47?

Pozostaje zadać sobie pytanie, czy znając problemy z dwulitrowym silnikiem N47 od BMW, nabyć pojazd z takim motorem, czy może trzymać się od niego z daleka. Sama jednostka napędowa odznacza się dobrą dynamiką, a przy tym niskim zużyciem paliwa. Choćby z tego powodu silnik ten można polecić. Jednak tylko tym, którzy są świadomi zagrożeń i w sytuacji, kiedy to zaraz po zakupie nie wymaga on natychmiastowej wymiany napędu rozrządu. Najlepiej wypadają auta, które są już po wymianie tego elementu, co zweryfikować pomaga Historia Pojazdu.

Zresztą jest to raport, który daje też wgląd w wiele innych ważnych dla potencjalnego nabywcy samochodu używanego kwestii. Zawiera on w sobie nie tylko akcje serwisowe, naprawy w ASO i dokumentujących je warsztatach, ale także informacje o kolizjach i szkodach, jak również dane techniczne czy fabryczne wyposażenie na dzień, kiedy opuszczał on fabrykę. Jakby tego było mało, sprawdzenie VIN pomaga też w weryfikacji baz kradzieżowych. Raport zawiera w sobie również ewentualne akcje sprzedażowe z przeszłości. To wszystko jest pomocne w weryfikacji takiego samochodu. Doskonale uzupełnia przegląd techniczny, oględziny wizualne, jak i rzecz jasna konieczną przed finalizacją zakupu jazdę próbną.

Ocena naszych czytelników
[Suma: 23 Średnio: 2.9]
Darmowe sprawdzenie VIN? Wypróbuj naszą wyszukiwarkę i nie daj się oszukać!
Sprawdzenie VIN

4 komentarze

  1. Dlaczego kłamiecie w artykule? Na waszej stronie nie ma możliwości sprawdzenia czy dana akcja była przeprowadzona w konkretnym egzemplarzu a to właśnie sugeruje tekst: ” Najlepiej wypadają auta, które są już po wymianie tego elementu, co zweryfikować pomaga Historia Pojazdu”

    Po drugie, nie ma już silników w BMW które nie wymagają wymiany rozrządu.

  2. A co się nie zgadzało Robercie? Ja na przykład zamawiałem tutaj raport dla jednego z VW i mi taką informację o akcjach serwisowych ten dokument ukazał. Mianowicie, że dany egzemplarz kwalifikował się do serwisu. Oczywiście w raporcie są sugerowane akcje dla danego egzemplarza, ale jakoś bym się nie czepiał tutaj szczególnie. Zależy jak to rozumieć, bo pomagać pomaga, lepiej wiedzieć, co z nim było nie tak, aniżeli nie wiedzieć. Dokładnie natomiast nie ukazuje, czy jest on po akcji, a więc warto też dodatkowo odezwać się do ASO. W moim przypadku ostatecznie i tak nie kupiłem auta, bo okazało się, że to powypadkowy szrot, choć z wyglądu autko cacy.

    Ogólnie to każdy sam musi ocenić, czy warto posiłkować się takim raportem, czy też nie. Na pewno nie można liczyć tylko na raport, bo nie tędy droga. Ja to jednak wolę dmuchać na zimne i zasięgam wszystkich możliwych środków, aby się nie naciąć. Kilkadziesiąt złotych to jednak niewiele przy wydatku rzędu nawet kilku tysięcy, a konsekwencje zakupu jakiegoś wraku mogą być opłakane.

  3. Mam jednostkę 177 konną i ma oznaczenie N47D20C i silnik ten nie był obejmowany żadną akcją serwisową, znajomy mający N47D20A już się na takową załapał. U mnie przy przebiegu 170 tys było już delikatnie słychać rozrząd, a że samochód robi trasy to nie czekałem aż coś się rozsypie. Koszt części po dobrych rabatach w ASO to ok 2200 zł, robicizna 2300. Przydałoby się dodać, że kultura pracy tego silnika przynajmniej w mojej ocenie jest daleka od standardów do jakich przyzwyczaił mnie np silnik JTD.

  4. Co to za dyrdymały, w tym silniku nie ściąga się głowicy żeby rozrząd wymienić skąd masz te informacje z kosmosu?

Odpowiedz