Youngtimer jako inwestycja – który model wybrać?

youngtimer jako inwestycja

Bardzo popularne jest dziś inwestowanie w nieruchomości. Dobrze zarobić można również na samochodach. Oczywiście nie mogą to być byle jakie auta. Youngtimer jako inwestycja? Czemu nie, po latach auta te można odsprzedać z dużym zyskiem. Które youngtimery warte są bliższej uwagi?

Pośród popularnych klasyków są między innymi modele od Volkswagena, BMW czy Mercedesa. Jednak na uwagę zasługują także inne, znacznie mniej popularne samochody. Który youngtimer jako inwestycja sprawdzi się najlepiej? W tym artykule skupimy się na kilku samochodach wartych nabycia w celu późniejszej ich odsprzedaży z zyskiem.

Alfa Romeo Spider II

Druga generacja Alfy Romeo Spider to jeden z klasyków, który doskonale nadaje się na inwestycję. Spider I generacji miał napęd na tylną oś i stosunkowo mocne silniki. W przypadku II generacji, która z taśm produkcyjnych zjeżdżała w latach 1995-2005, postawiono na tańszy w produkcji napęd na przednie koła. Auto ma również mocne silniki oraz dobrze zestrojone zawieszenie.

Nie jest to wprawdzie klasyczny youngtimer, ale warto o nim wspomnieć. Zwłaszcza że karoseria nawet po latach eksploatacji wygląda dobrze. Niestety, Alfa Romeo Spider II to dość mało miejsca w kabinie, choć dwie osoby nie będą czuły się mocno pokrzywdzone. Auto ma również tekstylne poszycie, które chowa się manualnie za przednimi fotelami.

Spider był samochodem napędzanym motorami V4 i V6. Podstawowa jednostka napędowa TwinSpark o pojemności 1.8 l generuje moc na poziomie 144 KM. Z kolei mocniejsze silniki 2.0 TwinSpark lub JTS to już moc rzędu 150-165 KM. Jeżeli wziąć pod uwagę silniki V6, ciekawą opcją jest wariant 2.0 z mocą 202 koni mechanicznych. Mocniejsze są natomiast silniki 3.0 i 3.2 o mocy odpowiednio 192-218 i 240 KM.

Co istotne, druga generacja Alfy Romeo Spider dostępna jest w dość niskiej cenie. Na runku znaleźć można egzemplarze, za które nabywcy przyjdzie zapłacić 10 000 zł, choć lepsze auta z topowymi silnikami V6 są blisko dwukrotnie droższe.

BMW E31

Wśród niemieckich aut ciekawym youngtimerem jest BMW E31. To sportowe auto, które jest dziś klasykiem. BMW serii 8 było produkowane przez dekadę, w latach 1989-1999. Ten sportowy samochód charakteryzuje się dynamiczną sylwetką z podnoszonymi światłami mijania i drogowymi. Auto ma również drzwi pozbawione ramek.

BMW E31 to też całkiem ciekawe wyposażenie. W każdym egzemplarzu znaleźć można skórzaną tapicerkę i automatyczną klimatyzację, a niczym dziwnym nie jest rozbudowany komputer pokładowy oraz dobry zestaw audio. Jednak znakiem rozpoznawczym BMW serii 8 były silniki V8 lub V12, które współpracowały z automatyczną przekładnią, choć bez dopłaty do zamówienia były też egzemplarze ze skrzynią manualną. Podstawową jednostką napędową w wersji 830 był silnik 3.0 V8 o mocy 218 KM. Z kolei odmiana 840 otrzymała motor 4.0, a następnie 4.4 (286 KM). Wersja 850 miała już potężny silnik V12 o pojemności 5.0 i mocy od 300 do 380 KM.

Za BMW E31 trzeba nieco zapłacić. Godny uwagi egzemplarz kosztuje co najmniej 30-40 tys. zł. Nawet dwukrotnie droższe są wersje specjalne. Niestety, na rynku nie ma wielu zamienników, a skomplikowane konstrukcje mocno zawyżają koszty serwisu.

Mercedes W140

Jeśli interesuje kogoś youngtimer jako inwestycja, na pewno warto przyjrzeć się Mercedesom. Na wartości zyskiwać będą Mercedesy W123, W124 czy W190, oczywiście o ile będą one zachowane w dobrej kondycji. Duże zainteresowanie wśród miłośników klasyków budzi również Mercedes klasy S – W140. Ten model na rynku zadebiutował w 1991 roku i był produkowany przez siedem kolejnych lat. Przez cały okres produkcji Mercedes oferował wiele wersji silnikowych i wyposażeniowych. To istotne, bo znalezienie dwóch identycznych egzemplarzy jest bardzo trudne.

W140 przekonuje wolną przestrzenią wewnątrz. Większość egzemplarzy ma również skórzaną tapicerkę, a poza tym pełną elektrykę, dwustrefową klimatyzację, szyberdach, elektrycznie domykane drzwi, wysuwaną antenę czy czujniki parkowania.

Największe zainteresowanie budzą egzemplarze z silnikami V8, choć warto zainteresować się również słabszymi motorami. Sześciocylindrowe silniki 2.8 i 3.2 generują moc 193-231 KM, z kolei ośmiocylindrowe V8 4.2 i 5.0 to już 279-326 KM. Na szczycie są jeszcze motory V12 6.0 o mocy 408 KM.

Całkiem dobrze utrzymane egzemplarze W140 kupić można za blisko 30 000 zł. Cena wzrasta jednak wraz z mniej popularną wersją silnikową i unikalnym wyposażeniem.

Nissan 300ZX II

Sportowym autem, które było produkowane w latach 1989-1996 był Nissan 300ZX II. Auto produkowano z przeznaczeniem na rynek japoński, europejski i amerykański jako dwuosobowe coupé, cabrio i dysponująca czterema miejscami targa.

Wiele egzemplarzy drugiej generacji modelu 300ZX jest wyposażonych w skórzaną tapicerkę, choć częściowo fotele mogą być obite alcantarą. Na wyposażenie często składają się również automatyczna klimatyzacja, elektrycznie sterowane szyby czy rozbudowany zestaw audio.

Pod maską 300ZX znaleźć można silnik wolnossący i doładowany przez dwie turbiny. Motor wolnossący 3.0 miał moc 230 KM, z kolei silnik TwinTurbo generuje już 280-300 KM, które są przekazywane na tylne koła, współpracując z czterobiegowym automatem lub pięciobiegową przekładnią manualną.

Każdy kierowca zainteresowany Nissanem 300ZX II generacji może mieć kłopot, bo trudno znaleźć ten model na rynku wtórnym. Jednak pojedyncze sztuki się zdarzają, a kosztują od 30 000 do 70 000 złotych.

Opel Calibra 2.0 Turbo

Opel Calibra to 2-drzwiowe coupé, które było produkowane od 1990 do 1997 roku. Wprawdzie większość egzemplarzy nie ma niczego szczególnego, to wyjątkiem są egzemplarze z silnikiem 2.0 Turbo z napędem na cztery koła. Silnik wspomagany turbiną generuje 204 KM i 280 Nm momentu obrotowego, przekazując napęd przez sześciobiegową manualną skrzynię biegów. Jego prędkość maksymalna to aż 245 km/h.

Ta wersja wyraźnie pokazuje, że youngtimer jako inwestycja sprawdza się doskonale. O ile zwykła Calibra nabywcę kosztować może ok. 5 tys. zł, o tyle ceny wersji z silnikiem 2.0 Turbo sięgają nawet 40 000 złotych. Problem stanowi jednak znalezienie zadbanego egzemplarza, który jest wart swojej ceny.

Porsche 928

Jeżeli kogoś interesuje youngtimer jako inwestycja, nie może on zapomnieć o Porsche 928. Tego modelu lepiej szukać sobie było przed kilkunastoma laty. Wówczas w serwisach ogłoszeniowych było znacznie więcej modeli 928. Dziś znalezienie godnego uwagi Porsche 928 to już znacznie trudniejsze zadanie. Wszystko dlatego, że jest to model będący doskonałą inwestycją na przyszłość.

Samo Porsche 928 było produkowane w latach 1977-1995. Model ten to prawdziwy klasyk, który jest luksusowo wyposażony i przynajmniej teoretycznie mieści cztery osoby. Auto było napędzane przez ośmiocylindrowe silniki 4.5, 4.7, 5.0 i 5.4, które gwarantowały moc na poziomie 240-350 KM. Za zadbany egzemplarz zapłacić trzeba nawet 50 tys. zł, choć wersje specjalne (np. GT, GTS czy S4) są już znacznie droższe.

Porsche 944

Lata 1982-1991 to okres produkcji Porsche 944. Przede wszystkim to ciekawie zaprojektowana, uporządkowana i wykonana z dbałością o detale kabina, której znakiem rozpoznawczym jest centralnie umieszczony obrotomierz. Z kolei na wyposażeniu są m.in. elektrycznie sterowane szyby, klimatyzacja i dopracowane nagłośnienie. Pod maską Porsche 944 znalazły się silniki czterocylindrowe 2.5, 2.7 i 3.0 o mocy od 160 do 250 KM w wersji Turbo S.

Niestety, wiele egzemplarzy wymaga sporych inwestycji, choć sam model nie jest szczególnie skomplikowany, a większość napraw wykona zwykły mechanik. Inwestycji może wymagać tapicerka, ale znacznie kosztowniejszy będzie zakup nowych boczków lub mieszka drążka zmiany biegów. Co gorsza, na rynku nie ma tanich zamienników, a wiele części dostępnych jest jedynie w ASO i wyspecjalizowanych sklepach. Zainteresowani nabyciem Porsche 944 muszą przygotować się na wydatek co najmniej 30 000 zł.

Renault Clio II V6

Ostatnią propozycją jest model od Francuzów z Renault. Mowa o II generacji Clio z sześciocylindrowym silnikiem pod maską. Przede wszystkim to niska masa auta, duża moc i dobry rozkład pomiędzy osiami. Za napęd odpowiada tu silnik 2.9 V6 zapożyczony z Laguny. Dla lepszego chłodzenia samochód znacznie poszerzono, co jest też niezbędne dla pomieszczenia rozbudowanego zespołu napędowego i sportowego zawieszenia. Z kolei za przednimi drzwiami znalazło się miejsce dla potężnych wlotów powietrza.

Nie jest to auto dla tych, którzy szukają komfortowego środka transportu. W kabinie jest miejsce dla dwóch kubełkowych foteli i nic więcej. To również podstawowe wyposażenie, np. radio czy elektrycznie sterowane szyby.

Silnik oferuje 230, a po modernizacji nawet 250 KM, co do setki pozwala rozpędzić się w niespełna 6 s. Niestety, auto jest pozbawione jakichkolwiek systemów wspomagających kierowcę, a więc łatwo wpaść w poślizg. Clio w tej wersji jest też kosztowne, bo zakup takiego egzemplarza to wydatek rzędu nawet 80 tysięcy złotych.

Jak sprawdzić youngtimera?

Czy youngtimer jako inwestycja może się sprawdzić? Bez wątpienia tak, choć nie są to jedyne auta, na których w niedalekiej przyszłości można zarobić. Więcej modeli będących ciekawą alternatywą dla innych form inwestowania swojego kapitału zebrano w artykule pt. W jakie samochody inwestować, aby na nich zarobić?“. Kupując youngtimera czy innego klasyka, należy jednak pamiętać, że często wiąże się to z wyższymi kosztami zakupu części i fachowego serwisu. Naprawy eksploatacyjne stanowią więc dość pokaźny wydatek. Konieczne mogą być również naprawy blacharskie. Tym bardziej każdy youngtimer przed zakupem musi być dokładnie zweryfikowany. Oględziny z mechanikiem i przegląd techniczny, a w końcu jazda próbna są podstawą. Jako że to auta dość wiekowe koniecznie zajrzeć trzeba w ich przeszłość. W tym natomiast pomaga już Historia Pojazdu. Zawiera ona w sobie wiele kluczowych dla przeszłości pojazdu informacji, a w tym:

  • Dane techniczne samochodu
  • Informacje o szkodach i kolizjach
  • Chronologiczną historię auta
  • Raport z baz kradzieżowych pojazdów
  • Informacje o wezwaniach serwisowych
  • Archiwalne zdjęcia pojazdu
  • Fabryczne wyposażenie zapisane w numerze VIN
  • Rejestr znanych odczytów przebiegu pojazdu

Nie ulega wątpliwości, że sprawdzenie VIN to duże wsparcie przy zakupie samochodu używanego. Pozwala zweryfikować auta wypadkowe, kradzione i z przekręconymi licznikami, co jest normą.

Ocena naszych czytelników
[Suma: 1 Średnio: 5]
Sprawdź auto, które Cię interesuje. Nasza wyszukiwarka VIN da Ci pewność legalnego zakupu!
Sprawdź auto

Odpowiedz