Wyższa płaca minimalna, wyższa kara dla kierowcy za brak OC

Jak urośnie kara dla kierowcy za brak OC po wzroście płacy minimalnej?

Wiele wskazuje na to, że od nowego roku płaca minimalna będzie wynosić w Polsce 2800 zł. Niewielu zmotoryzowanych wie, że ma to swoje przełożenie na wysokość grzywny za brak ubezpieczenia. Jak mocno wzrośnie kara dla kierowcy za brak OC, a także nieopłacenie podatku przy zakupie pojazdu?

Jak wzrośnie kara za brak ubezpieczenia OC?

Zmotoryzowani zdążyli się przyzwyczaić, że z nastaniem każdego roku rządzący jeszcze bardziej drenują ich portfele. Nie inaczej będzie tym razem. W planach jest kaucja za zakup oleju silnikowego, o czym więcej piszemy w artykule pt. Co oznacza dla kierowcy kaucja za olej silnikowy?“. Najpewniej wzrośnie też kara dla kierowcy za brak OC. Jej wysokość jest bowiem związana z pensją minimalną, a ta najprawdopodobniej urośnie do 2800 zł brutto.

Kary z Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego są coraz wyższe i już teraz mocno uderzają w zapominalskich kierowców. Jak przeczytasz w artykule Jaka kara za nieubezpieczony samochód?, brak ciągłości obowiązkowej polisy OC dla samochodu osobowego przez ponad 14 dni wynosi aż 5200 zł, czyli 2-krotność pensji minimalnej. Jej 200-złotowa podwyżka oznacza, że kara dla kierowcy, który zapomni o ubezpieczeniu auta, wyniesie o 400 zł więcej.

Przypomnijmy, że kara jest różna w zależności od tego, jak długa jest przerwa w ciągłości umowy z towarzystwem ubezpieczeniowym, ale również rodzaju pojazdu. Na największe mandaty za brak ubezpieczenia OC narażeni są właściciele samochodów ciężarowych.

Niewątpliwie z podwyżki płacy minimalnej, a co za tym idzie również mandatów, duże korzyści wyniesie Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny. Podmiot ten, który ściga kierowców za brak OC, już w 2019 roku wykrył aż 127 000 aut bez obowiązkowej polisy. Przypomnijmy, że ubezpieczenie OC musi mieć każdy pojazd, również ten, który na przykład z uwagi na zły stan techniczny nie jest już użytkowany, ale nadal nie został wyrejestrowany i figuruje w rejestrze.

Wyższa kara dla kierowcy za nieopłacenie podatku PCC

Wzrośnie też kara dla kierowcy, który kupi samochód od prywatnego sprzedawcy i nie zapłaci podatku od czynności cywilnoprawnych (PCC). Wysokość tego podatku to 2 proc. wartości auta. Przykładowo za samochód wart 20 000 zł, fiskus zażyczy sobie 400 zł podatku.

O ile można zmniejszyć wartość podatku PCC, choćby kiedy samochód jest uszkodzony i wymaga doinwestowania, o tyle nie warto zwlekać z jego zapłatą i liczyć, że urząd skarbowy nie ściągnie tej daniny. Kara z tego tytułu może wynieść o wiele więcej niż sam pojazd. Maksymalny mandat wynosi 20-krotność płacy minimalnej. Na opłacenie podatku PCC kierowca ma 14 dni od daty zakupu pojazdu. Jeżeli się spóźni, może zgłosić się do urzędu i wyrazić tzw. czynny żal. Jeżeli tego nie zrobi, a urzędnicy odkryją oszustwo, kara dla kierowcy stanie się faktem.

Widać więc wyraźnie, że przynajmniej w dwóch przypadkach wzrost płacy minimalnej spowoduje, że kary dla kierowców będą wyższe. Oczywiście nie oznacza to, że tylko kierowcy, którzy mają coś na sumieniu, będą narażeni na wyższe opłaty. Wiele zmian dotknie wszystkich zmotoryzowanych. Poza wspomnianą wyżej opłatą za olej silnikowy, rząd planuje też podwyżki za badania techniczne, których ceny są niezmienne od 16 lat. Na razie wiadomo, że samochody podczas przeglądów mają być fotografowane. Już to może oznaczać podwyżki, gdyż diagności będą musieli zainwestować w odpowiedni sprzęt.

Ocena naszych czytelników
[Suma: 1 Średnio: 5]
Sprawdź auto, które Cię interesuje. Nasza wyszukiwarka VIN da Ci pewność legalnego zakupu!
Sprawdź auto

Odpowiedz