Wyższa akcyza na samochody z silnikiem wysokoprężnym?

Będzie wyższa akcyza na samochody z silnikiem wysokoprężnym?

Nie jest wykluczone, że akcyza na samochody z dieslami pod maską będzie wyższa. Takie propozycje składa Polski Alarm Smogowy (PAS), który wyjaśnia, że mogłoby to ograniczyć liczbę starszych, importowanych samochodów używanych wyposażonych w silnik wysokoprężny.

Wyższa akcyza na samochody z silnikiem wysokoprężnym receptą na stare diesle?

Wprawdzie wszyscy chcemy oddychać czystszym powietrzem, ale nic dziwnego, że pomysł Polskiego Alarmu Smogowego nie spodobał się wielu zmotoryzowanym. Wyższa akcyza na samochody z silnikiem Diesla to uderzenie w tych kierowców, którzy szukają sobie auta za granicą i często jest to właśnie egzemplarz z jednostką wysokoprężną pod maską.

PAS przedstawił kilka propozycji, a jedną z nich jest ograniczenie napływu starszych diesli do Polski. Organizacja proponuje zmiany w podatku akcyzowym pobieranym z tytułu importu używanych pojazdów z zagranicy.

Podmiot ten sugeruje, aby odejść od zasady, że stawka akcyzy jest uzależniona jedynie od pojemności silnika. Wedle nowej propozycji wysokość podatku akcyzowego zależałaby od normy emisji spalin spełnianej przez sprowadzany egzemplarz. Poza tym niższe stawki akcyzy miałyby auta z silnikiem benzynowym.

Trzeba przyznać, że mogłoby to wywrócić rynek importu używanych pojazdów, który ma się w Polsce bardzo dobrze. Potwierdzają to statystyki, ponieważ w roku 2019 do Polski sprowadzono ok. milion aut używanych, o czym mówi artykuł pt. Import samochodów osobowych w 2019 roku“.

Jakie samochody sprowadzają Polacy?

Z oczywistych względów w bieżącym roku liczba importowanych aut będzie niższa. Jednak po kilku miesiącach przerwy import ponownie zyskuje na popularności. Jak informuje Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego, w ciągu siedmiu pierwszych miesięcy 2020 roku do Polski trafiło 422,5 tys. aut z zagranicy.

Przede wszystkim to samochody starsze, gdyż tylko co dziesiąty był egzemplarzem 4-letnim lub młodszym. Co trzeci ma od 4 do 10 lat, a przeszło połowa to samochody, które zostały wyprodukowane najwcześniej przed dekadą.

Ma to swoje przełożenie na normy emisji spalin. Wprawdzie auta spełniające normę Euro 1 czy Euro 2 to margines, ale 15 proc. z nich spełnia normę Euro 3, ponadto przeszło 37 proc. normę Euro 4, a blisko 29 proc. – Euro 5. Normę Euro 6, o której więcej w artykule Normy emisji spalin: Euro 6, spełnia 15 proc. importowanych samochodów.

W salonach popularniejsze auta z silnikiem benzynowym

Pośród aut salonowych klienci najczęściej stawiają na egzemplarze z motorem benzynowym (66,1 proc.), a dopiero później na diesle (18,5 proc.). Zresztą niewiele dalej są coraz popularniejsze hybrydy, które mają już 12,5-procentowy udział w rynku nowych samochodów.

Wprawdzie egzemplarze z benzyniakami pod maską są też najpopularniejsze wśród aut importowanych, ale tu różnica jest stosunkowo niewielka i wynosi 53,5 proc. do 43,5 proc. na rzecz silników benzynowych. Daleko dalej z marginalnym udziałem w rynku są auta z instalacją LPG (1,9 proc.) oraz hybrydy (0,7 proc.). Oczywiście głównie wynika to z możliwości finansowych Polaków.

Oszczędności szkodliwe dla środowiska

Jak wskazują statystyki, większość samochodów importowanych do kraju spełnia normę Euro 4. Ta jednak była możliwa do spełnienia bez filtra cząstek stałych w dieslach. Są jednak producenci, którzy postawili w swoich modelach na filtr DPF, którego fabryczne występowanie sprawdzić można przez raport VIN. Jednak również i ten element może generować problemy.

Filtr się bowiem regularnie zatyka, a jego wymiana nie jest tania i pochłania nawet kilka tysięcy złotych. Dlatego nie brakuje kierowców, którzy decydują się na jego wycinkę, co kosztuje od ok. 1000 zł. Dodatkowo firmy, które się tym zajmują, informują, że wycięcie filtra cząstek stałych zwiększa moc i przyspiesza reakcję na wciśnięcie pedału gazu. Jednocześnie po stronie wad niemal nikt nie umieszcza zwiększonej emisji szkodliwych substancji do środowiska.

Należy się zastanowić, czy wyższa akcyza na samochody z silnikiem wysokoprężnym faktycznie jest optymalnym rozwiązaniem. Obok tego postulatu PAS wskazuje na zaostrzenie reżimu badań technicznych, czy tworzenie w miastach stref zakazu dla aut, które nie spełniają określonej normy emisji spalin.

Jako że samorządy boją się wprowadzać takie zmiany, a stacje diagnostyczne nie mają na swoim wyposażeniu odpowiedniego sprzętu, wydaje się, że wyższa akcyza na diesle to najprostsze rozwiązanie. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że kierowcy importujący samochody postawiliby wówczas na auto z silnikiem benzynowym, ewentualnie hybrydę czy nowszego Diesla. Czas pokaże, czy rządzący wezmą pod uwagę rekomendacje PAS.

Ocena naszych czytelników
[Suma: 1 Średnio: 5]
Darmowe sprawdzenie VIN? Wypróbuj naszą wyszukiwarkę i nie daj się oszukać!
Sprawdzenie VIN

Odpowiedz