Volkswageny bez akcji naprawczej nie przejdą badania technicznego

Volkswageny bez akcji naprawczej nie przejdą badania technicznego

Właściciele VW wyposażonych w silniki wysokoprężne, które mają fałszywe oprogramowanie, będą mieli duży problem. Okazuje się, że Volkswageny bez akcji naprawczej nie przejdą badania technicznego, jeśli nie zgodzą się na akcję naprawczą. Takie są wytyczne Ministra Infrastruktury, Andrzeja Adamczyka.

Definitywne rozwiązanie problemów z dieslami?

Po części o tych zaleceniach pisaliśmy już kilkanaście dni temu w artykule pt. Zalecenia odnośnie silników TDI dla diagnostów“. Teraz się to potwierdziło. W związku z tym diagności będą zmuszeni do sprawdzenia, czy samochód przeszedł już akcję naprawczą związaną z aferą Dieselgate. Jeśli okaże się, że unikał wizyty w Autoryzowanym Serwisie Obsługi, nie zakończy badania technicznego z wynikiem pozytywnym, co oznacza, że nie będzie dopuszczony do ruchu.

Niezadowolenie obu stron

Taka decyzja Ministra Infrastruktury powoduje niezadowolenie obu ze stron. Tak więc diagności zauważają, że wyszukanie pojazdu po numerze VIN na liście naprawczej VW będzie czasochłonne. Fakt, że Volkswageny bez akcji naprawczej nie przejdą badania technicznego, nie zadowala także i samych właścicieli takich aut. Obawiają się oni o to, że akcja naprawcza zaszkodzi ich samochodom.

Akcja serwisowa VW szkodzi samochodom?

Nie brak bowiem opinii o tym, że zmiana oprogramowania, która ma miejsce podczas akcji naprawczej, nie tylko zmniejsza emisję szkodliwych związków do środowiska, ale także psuje auta. Wielu kierowców zwraca uwagę na to, że po takich zmianach wzrosło zużycie paliwa w ich pojazdach, a to nie koniec. Inne negatywne zmiany to pogorszenie kultury pracy, awaria zaworu recyrkulacji spalin czy szybsze zapychanie się filtra cząstek stałych. Na takie problemy narzekają kierowcy z Polski, ale też innych krajów, w których Volkswageny zostały poddane akcji serwisowej.

Mowa tu między innymi o właścicielach VW z Niemiec czy Austrii, gdzie problemy związane z akcją naprawczą deklaruje ok. 43 proc. kierowców, którzy stawili się w tym celu w ASO. Spośród 9 tys. respondentów blisko 3,6 tys. osób odnotowało negatywne zmiany w swoich pojazdach. Około 1,8 tys. osób zaobserwowało wzrost zużycia paliwa. Kolejne 1,4 tys. narzekało na spadek osiągów silnika czy pogorszenie kultury jego pracy. Poza tym ok. 1000 kierowców borykało się z problemem z przyspieszenia, 650 narzekało na awarię zaworów recyrkulacji spalin, a blisko 500 na zatykanie sadzą filtrów cząstek stałych. Więcej o wszystkich problemach z tym związanych pisaliśmy w artykule pt. Akcja naprawcza Volkswagena szkodzi samochodom?“.

O tym, że akcja naprawcza może stanowić poważny problem, najlepiej świadczy decyzja bawarskiej policji, która w poprzednim roku do czasu wyjaśnienia sprawy w zakresie ewentualnych skutków ubocznych, postanowiła wstrzymać aktualizację oprogramowania w swoich 500 radiowozach.

Jeśli Volkswageny bez akcji naprawczej nie przejdą badania technicznego, ich właściciele będą postawieni pod ścianą. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że aktualizacja oprogramowania uszkodzi ich pojazdy. Z kolei o innych problemach, które nie pozwolą na zaliczenie przeglądu, przeczytacie w artykule pt. Najczęstsze przyczyny niezaliczenia badania technicznego“.

Ocena naszych czytelników
[Suma: 1 Średnio: 5]
Nie daj się oszukać! Sprawdź VIN samochodu, który chcesz kupić!
Sprawdź VIN

Odpowiedz