Używany Volkswagen Golf VI – na co uważać?

używany Volkswagen Golf VI

Bez wątpienia używany Volkswagen Golf VI może służyć właścicielowi przez lata, zdumiewając go przy tym przyjemną i bezawaryjną eksploatacją. Niemniej jednak Golf szóstej generacji może też przyprawić wielu siwych włosów. Na co uważać szukając sobie używanego Golfa VI?

Udany Volkswagen Golf VI

Nie ulega wątpliwości, że używany Volkswagen Golf VI nie musi kojarzyć się z zawodnością i wysokimi kosztami napraw. Model sam w sobie jest stosunkowo udany. Jednak kupując Golfa szóstej generacji, trzeba być ostrożnym. Mocno ryzykowny jest zakup egzemplarzy z niektórymi jednostkami napędowymi pod maską. Jak nie trudno się domyślić, na rynku wtórnym najwięcej samochodów ma silniki wysokoprężne, ale mocno ryzykowny jest też benzynowy 1.4 TSI. Uważać trzeba również na egzemplarze z zagranicy lub te będące na wyposażeniu flot. Zakup takich samochodów to ogromne ryzyko. Jakie są mocne i słabe strony Volkswagena Golfa VI?

Volkswagen Golf VI – rodzaje nadwozia

Używany Volkswagen Golf VI to samochód stosunkowo młody. Zaprezentowano go jesienią 2008 roku. Początkowo do salonów trafił w wersji hatchback, ale rok później dostępny był też w odmianie kombi (Variant) i jako wyrośnięty Plus. Dodatkowo od 2011 roku Golf VI występował jako kabriolet.

Co kluczowe, Volkswagen Golf VI w dużej mierze korzysta z podzespołów poprzednika. To spora korzyść, ponieważ koszty napraw są niższe, również z uwagi na szeroki dostęp do części zamiennych. Jednak stawia to w pewną wątpliwość postrzeganie go jako modelu nowszej generacji. W zasadzie jest to mocno zmodyfikowany Golf V. Bazuje on na tej samej płycie podłogowej i ma identyczne elementy zawieszenia.

Używany Volkswagen Golf VI – ryzykowny silnik 1.4 TSI

W V i VI generacji podobne są również silniki. Właśnie na wybór jednostki napędowej należy zwrócić baczną uwagę, co jest kluczowe z uwagi na trwałość, ale też koszty serwisu i eksploatacji. Na pewno mocno ryzykowny jest silnik 1.4 TSI o mocy 122 i 160 KM. Zwłaszcza w przypadku egzemplarzy z pierwszych lat produkcji. Wówczas był on obarczony wieloma problemami.

Wspomnieć wypada o usterkach napędu rozrządu. Do rozciągnięcia łańcucha i awarii napinacza, co jest charakterystyczne z uwagi na metaliczne grzechotanie podczas pracy na tzw. luzie, dochodzi już po 40-70 tys. km. Wymiana jest kosztowna i sprowadza się do wydatku rzędu ok. 3 tys. zł.

Inną awarią typową dla tej jednostki napędowej jest niesprawność przestawiacza faz rozrządu. Mocniejsza wersja silnika 1.4 TSI boryka się też z awariami magnetycznego sprzęgiełka pompy wody. Ten problem rozwiązano jednak stosunkowo szybko i zniknął on po zmianach konstrukcyjnych preprowadzonych w 2010 roku.

Nie są to jedyne problemy z mocniejszą jednostką, ponieważ znane są przypadki pękających tłoków. Wprawdzie zdarzały się wymiany silnika na gwarancji, a więc warto sprawdzić, czy nie doszło do takiego serwisu, w czym pomoże raport VIN. Do wymiany kwalifikowały się bowiem tylko te samochody, które były regularnie serwisowane i użytkowane zgodnie z zaleceniami. Jeżeli silnika nie wymieniono, a taki problem dotknie nowego właściciela, jego naprawa poza ASO kosztuje przeszło 4 tys. zł.

Inne typowe dla silników TSI przypadłości to nagar odkładający się w zaworach. Dlatego do zakupu egzemplarza z tym silnikiem należy podchodzić ostrożnie. Jeśli jednak nie sprawia on problemów, samochód jest dynamiczny i dość oszczędny. Przy okazji wspomnieć należy o bazowej wersji 1.2 TSI o mocy odpowiednio 86 i 105 KM. To motor bezpieczniejszy, choć nie tak dynamiczny.

Używany Volkswagen Golf VI – benzyniaki warte uwagi

Najrozsądniejszym i najtańszym wyborem pośród silników benzynowych, w cenie od nieco przeszło 30 000 zł będzie egzemplarz z motorem 1.4 16V o mocy 80 KM lub jeszcze lepiej 1.6 8V (102 KM). Obie jednostki napędowe są tanie w naprawach. Rzadko przytrafiają im się również poważniejsze awarie. Jedynym mankamentem jest nieco większe spalanie. Trzeba pamiętać jednak, że nie są to silniki skonstruowane w technice downsizingu.

Co więcej, silnik o pojemności 1.6 l dobrze współpracuje z instalacjami gazowymi. Świadczy o tym fakt, że Volkswagen oferuje już nawet fabrycznie przerobione egzemplarze z tym silnikiem, choć o odrobinę mniejszej mocy 98 KM.

Silniki wysokoprężne używanego Volkswagena Golfa VI

Większość egzemplarzy dostępnych na rynku wtórnym to jednak samochody z silnikiem Diesla. Do wyboru są motory 1.6 TDI (90 i 105 KM) oraz 2.0 TDI (110 i 140 KM). W obu zamontowano wtrysk common rail, co rozwiązuje kłopoty z pompowtryskiwaczami. Nie obce są im natomiast inne problemy współczesnych turbodiesli. Zdarzają się usterki układów wtryskowych, co jest uzależnione od jakości tankowanego paliwa, ale i stylu jazdy kierowcy. Niczym zaskakującym są też awarie koła dwumasowego, o którym więcej w artykule Do czego służy dwumasowe koło zamachowe?“.

Usterki wtryskiwaczy, czujnika i regulatora ciśnienia dotyczą przede wszystkim silnika 1.6 TDI. Ma on czuły układ wtryskowy, a więc odpowiednia eksploatacja jest tu kluczowa. W przypadku większych jednostek wysokoprężnych częściej zdarzają się kłopoty z filtrem DPF. Jednak według mechaników i tutaj wiele do zarzucenia można mieć samym kierowcom. Często ignorują oni komunikaty o konieczności przeprowadzenia regeneracji filtra, a ten nie najlepiej znosi eksploatację w warunkach miejskich. Dłuższe zaniedbania zmuszają do wymiany, a w konsekwencji znacznie większych wydatków.

Inne niedomagania tego modelu zdarzają się rzadko i nie są typowe dla Golfa szóstej generacji. Na dobrym poziomie jest zabezpieczenie antykorozyjne, a więc w samochodach bezwypadkowych, co pomaga sprawdzić Historia Pojazdu, rdza nie daje się we znaki. Przytrafiać się natomiast mogą błahe problemy, np. źle nasmarowane zawiasy, wilgoć w tylnych lampach czy haczenie klamek drzwi.

Za co ceniony jest używany Volkswagen Golf VI?

Golfy IV i V generacji miały problemy z szybkim ubytkiem lakieru na przyciskach i przełącznikach. Używany Volkswagen Golf VI z tego powodu już nie cierpi. Sporadycznie zawodzi też zawieszenie i przyspieszenie napędu. To samo tyczy się zresztą elektryki.

Trzeba tu jednak pamiętać, że większość Golfów szóstej generacji dostępnych na rynku wtórnym to egzemplarze o przebiegu nie większym niż 150 tys. km. Oczywiście mowa tu o egzemplarzach, które są eksploatowane przez prywatnych użytkowników. Jeśli są to samochody poflotowe lub sprowadzane z zagranicy, ich przebiegi mogą być znacznie wyższe, a stan znacznie większą niewiadomą. Zwłaszcza że właśnie takie egzemplarze często są również powypadkowe.

Jak kupić używanego Golfa VI?

Używany Volkswagen Golf VI generacji może być samochodem dobrym i trwałym, ale pod warunkiem, że będzie to właściwa wersja silnikowa, a samochód zostanie dokładnie sprawdzony. Unikać trzeba głównie motorów 1.4 TSI, dobrze wypadają natomiast starsze silniki 1.6 8V.

Na płaszczyźnie weryfikacji pomaga sprawdzenie VIN. To szeroko rozbudowany raport, który odpowiada na wiele pytań stawianych przez potencjalnego nabywcę. Raport pomaga zweryfikować informacje podawane lub zatajane przez sprzedawcę, prezentując:

  • Dane techniczne
  • Rejestr znanych odczytów przebiegu pojazdu
  • Historię incydentów
  • Rejestr sprawdzeń egzemplarza w serwisie Autobaza.pl
  • Sprawdzenie w bazach pojazdów kradzionych
  • Usterki fabryczne podane przez producenta
  • Adres miejsca montażu
  • Historię internetową
  • Dane dotyczące wyposażenia samochodu zakodowane w numerze VIN
  • Galerię zdjęć pojazdu

Sprawdzenie historii pomoże na płaszczyźnie wykrycia faktu legalności auta, prekręcenia licznika przebiegu czy wypadkowej przeszłości. Oczywiście niezbędne są przy tym inne czynności około zakupowe. Pomaga weryfikacja auta z zewnątrz i wewnątrz przez doświadczonego mechanika. Musi on przejść też przegląd w niezależnym warsztacie lub w ASO, a wiele mankamentów zawsze ukazać może jazda próbna.

Ocena naszych czytelników
[Suma: 1 Średnio: 5]
Darmowe sprawdzenie VIN? Wypróbuj naszą wyszukiwarkę i nie daj się oszukać!
Sprawdzenie VIN

Odpowiedz