Trwałe miejskie samochody używane za 10000 złotych

miejskie samochody używane za 10000 złotych

Kwota 10 tysięcy złotych powinna wystarczyć do tego, aby znaleźć sobie miejski samochód na rynku wtórnym. Oczywiście w stanie, który nie będzie wymagał większych nakładów. Oto trwałe miejskie samochody używane za 10000 złotych.

Jaki silnik w miejskim samochodzie używanym?

Przebierając w ofertach niewielkich samochodów używanych mieszczących się w budżecie 10 000 zł, uwagę zwracać należy przede wszystkim na silniki benzynowe. W tym zestawieniu znalazły się samochody miejskie segmentu A i B wyposażone w benzyniaki, które często można połączyć z zasilaniem LPG. Obniży to koszty eksploatacji, ale przełoży się na mniejszą ilość wolnej przestrzeni w i tak już małym bagażniku.

Miejskie samochody używane za 10000 złotych

Fiat Grande Punto

Pierwszą z propozycji jest produkowany w latach 2005 – 2009 Fiat Grande Punto. Budżet w granicach 10000 złotych pozwoli na zakup egzemplarza z 2008 roku. Wśród silników dobrym wyborem będzie prosty w budowie 1.4 8V. Tym bardziej że bez żadnych obaw można go połączyć z instalacją LPG. Niestety, nie gwarantuje on wielkiej mocy, bo to jedynie 77 KM i 115 Nm momentu obrotowego (prędkość maksymalna – 165 km/h, średnie spalanie – 5,9 l/100 km). Minusem tej jednostki napędowej jest słaba obudowa alternatora. Dodatkowo zachodzi ryzyko pęknięcia uszczelki pod głowicą, co kosztuje ok. 600 zł.

Sam model ma natomiast sporo zalet. Jak na auto segmentu B gwarantuje całkiem dużo miejsca wewnątrz kabiny. Ma też spory bagażnik o pojemności 275-1020 l. Narzekać nie można też pod względem wyposażenia. Niemal wszystkie takie miejskie samochody używane za 10000 złotych mają 4 airbagi, klimatyzacje i szeroką elektronikę.

Oczywiście drobne wpadki się zdarzają, ale ich usunięcie nie jest szczególnie kosztowne. Więcej, od 700 do 2000 zł wydać trzeba, kiedy uszkodzeniu ulegnie elektryczne wspomaganie kierownicy. Warto dodatkowo podkreślić, że Grande Punto otrzymało pięć gwiazdek w testach zderzeniowych.

Honda Jazz I

W latach 2002 – 2008 z taśm produkcyjnych zjeżdżała Honda Jazz I. To model ceniony za swoją wysoką trwałość. Poza tym ma on przestronną kabinę i funkcjonalny system Magic Seats, który jednym ruchem pozwala złożyć oparcie i siedzisko.

Trwałe miejskie samochody używane za 10000 złotych to jednak w tym przypadku egzemplarze dosyć wiekowe, maksymalnie z 2004 roku. Co więcej, na rynku dominują auta z importu. Przede wszystkim sprawdzić trzeba je pod kątem korozji, która nie oszczędza Hondy Jazz. Zwłaszcza że i części zamienne nie są tutaj tak tanie, jak jest to w przypadku Grande Punto. Na szczęście duża podaż występuje na rynku części używanych. Minusem jest słabe wyposażenie, zaledwie jedna wersja nadwozia i tylko dwa silniki benzynowe w ofercie.

Są to benzyniaki 1.2 i 1.4. Lepszy jest ten drugi o mocy 83 koni mechanicznych i z momentem obrotowym 119 Nm. Średnie spalanie tego silnika to 5,8 l/100 km, jego prędkość maksymalna to 160 km/h.

Renault Clio III

Miejskie samochody używane za 10000 złotych to także egzemplarze trzeciej generacji Clio. Ten model produkowany w latach 2005 – 2012 to sporej wielkości kabina, dobre wyposażenie i wysoka ocena w crash-testach. Wskazuje to na fakt, iż Clio III to auto stosunkowo bezpieczne. Budżet w granicach 10 tys. zł wystarczy na hatchbacka z pierwszych lat produkcji. Nie jest to wprawdzie model wolny od pewnych niedomagań, ale nie są one szczególnie skomplikowane i można je usunąć tanim kosztem.

Podstawowym silnikiem benzynowym jest tu motor o pojemności 1.2 l o mocy 75 KM i 105 Nm momentu obrotowego (prędkość maksymalna – 167 km/h, średnie spalanie – 5,9 l/100 km). To niezbyt dynamiczna, ale za to trwała jednostka napędowa. Mocniejszą alternatywą (110 KM) jest silnik 1.6 16V.

Skoda Fabia I

W latach 1999 – 2007 produkowano Fabię pierwszej generacji. Minusem jest tu ciemny i przeciętnie wyglądający kokpit, ale co ważniejsze, jest on stosunkowo wytrzymały. Nie można zapominać, że Skoda Fabia I generacji to jednak samochód wiekowy, który ma swoje lata. Wprawdzie 10000 zł wystarczy, aby nabyć model po liftingu z 2004 roku, to wymaga on dokładnego sprawdzenia. Plusem jest szerokie spectrum wyboru pod kątem nadwozia. Fabia I generacji to 5-drzwiowy hatchback, sedan, ale i kombi.

Prostym i polecanym silnikiem jest tu benzynowy 1.4 16V. Ma on moc 75 KM oraz moment obrotowy na poziomie 126 Nm, co pozwala rozpędzić auto do 167 km/h. Średnie spalanie to w tym przypadku 6,5 l/100 km.

Toyota Aygo I

Ostatnią propozycją jest pierwsza generacja Toyoty Aygo (2005 – 2014). Nie jest to szczególnie komfortowy model, ale wystarczający dla wszystkich tych, których interesują trwałe miejskie samochody używane za 10000 złotych. Kwota tej wysokości wystarczy na zakup 10-letniego egzemplarza z litrowym silnikiem benzynowym R3. Jego moc to 68 koni mechanicznych, moment obrotowy – 93 Nm, prędkość maksymalna – 157 km/h, a średnie spalanie – 4,6 l/100 km. Większe ryzyko to diesel 1.4 HDI (54 KM), choć nie jest to wcale zły silnik.

W sprzedaży są 3- i 5-drzwiowe hatchbacki. Mimo iż dość słabo wyposażone to do użytkowania w warunkach miejskich, zwłaszcza dla mało wymagających Aygo I będzie odpowiednia.

Jak kupić samochód za 10000 zł?

Wszystkie pojazdy kupowane na rynku wtórnym, a więc również i miejskie samochody używane za 10000 złotych wymagają gruntownego sprawdzenia. Zwłaszcza że z reguły są to samochody 10-letnie lub starsze. Uwagę należy tu zwrócić na sztuczki handlarzy i sprzedawców, o których więcej w artykule pt. Jak nie dać się nabrać sprzedawcy samochodu?“. Sprawdzając pojazd, w pierwszej kolejności weryfikacji wymaga Historia Pojazdu. To mnóstwo informacji o samochodzie, a w tym:

  • Dane techniczne
  • Przebieg pojazdu
  • Historia incydentów
  • Historia sprawdzeń w serwisie Autobaza.pl
  • Sprawdzenie w bazach pojazdów kradzionych
  • Usterki fabryczne pojazdu
  • Dane producenta auta
  • Historia internetowa, gdzie prezentowano pojazd
  • Opcje wyposażenia zakodowane w numerze VIN
  • Zdjęcia pojazdu

Jeśli sprawdzenie VIN nie budzi większych wątpliwości, samochód jest legalny, nie ma przekręconego licznika, czy nie jest wypadkowy, można udać się na miejsce sprzedaży w celu indywidualnych oględzin pojazdu wraz z mechanikiem. Następnie od podpisania umowy kupna-sprzedaży, o której mówi artykuł Umowa kupna-sprzedaży samochodu — co sprawdzić przed jej podpisaniem?, nabywcę dzieli przegląd techniczny w ASO lub w niezależnym warsztacie, a na koniec jazda próbna.

Ocena naszych czytelników
[Suma: 1 Średnio: 5]
Interesuje Cię historia pojazdu, który masz zamiar kupić? Z nami to możliwe!
Historia pojazdu

3 komentarze

  1. Jeżdżę taka Skodą Fabią jaką opisaliscie. Spalanie chyba podaliscie za producentem. Średnie spalanie w mieście to 9.5 do 10 litrów. Na trasie da radę zejść do 7. Ale spalanie na poziomie 6.5 litra jest abstrakcją.

  2. To ja mam Octavię, co prawda nowszą i droższą niż 10tys ale spalanie w mieście takie same jak z Twojego komentarza wynika – w Fabiii. w trasie jak się nie gniecie spokojnie można zejść poniżej 6l, przynajmniej z komputera tak wychodzi.

  3. Nie ma co zwracać uwagi na silniki w miejskich samochodach, przynajmniej pod kątem maksymalnych osiągów. Dlaczego? Dojazd do pracy i z pracy do domu, średnia prędkość na trasie? 30 km/h…

Odpowiedz