Ryzykowne diesle z rynku wtórnego

ryzykowne diesle z rynku wtórnego

Zakup samochodu za kilkanaście tysięcy złotych nie powinien być problemem. Rynek wtórny jest pełen aut w tej cenie. Niestety, niektóre z nich mają nieudane silniki wysokoprężne. Oto ryzykowne diesle z rynku wtórnego. Których aut należy się więc wystrzegać?

Czym grozi zakup ryzykownego Diesla?

Bez wątpienia, z budżetem 15-20 tys. zł na rynku wtórnym znaleźć można wiele samochodów z silnikami wysokoprężnymi pod maską. Sęk w tym, że wiąże się to często z naprawdę pokaźnymi wydatkami. Zwłaszcza jeżeli jest to pojazd mocno wyeksploatowany i zaniedbany.

Typowe awarie Diesla to bowiem koszt sięgający rzędu kilku tysięcy złotych. Sama regeneracja turbiny to bowiem nawet 1500 tys. zł. Dodatkowo 1200 zł kosztować może regenerowany wtryskiwacz, a nawet przeszło 3000 zł sprzęgło z dwumasowym kołem zamachowym, o którym więcej w artykule pt. Do czego służy dwumasowe koło zamachowe?“. Są to jednak tylko typowe awarie.

Przedstawione tu ryzykowne diesle z rynku wtórnego mają wady fabryczne, których usunięcie kosztuje równie dużo. Z drugiej strony należy pamiętać, że koncerny modernizowały swoje wadliwe silniki, czego przykładem jest silnik 2.0 TDI (z PD) od Passata B6. W 2008 roku ta jednostka została zastąpiona silnikiem z wtryskiem common rail, który również jest silnikiem 2.0 TDI.

Osprzęt silników wysokoprężnych sam w sobie jest bardziej skomplikowany. Swoje robią też wiek i przebiegi, w których weryfikacji pomaga raport VIN. Wydaje się więc, że lepszym wyborem będą siniki benzynowe, które nawet w przypadku awarii są tańsze w naprawie.

Przy zakupie diesli należy więc zachować szczególną ostrożność. Zwłaszcza w sytuacji, kiedy są to ryzykowne diesle z rynku wtórnego. Oto silniki wysokoprężne owiane złą sławą, które z uwagi na wady fabryczne są mocno ryzykowne.

Audi A4 B6/B7 (2.5 TDI)

Audi z silnikiem wysokoprężnym V6 i automatyczną skrzynią biegów jest jednym z motorów, który nie ma dobrej opinii. Na rynku wtórnym znajduje się wiele egzemplarzy z silnikiem 2.5 TDI i ryzykowną skrzynią bezstopniową Multitronic. Takie połączenie to blisko połowa całej oferty. Lepszym wyborem będzie ten motor ze skrzynią manualną, ale i w tym przypadku nie jest to połączenie wolne od problemów.

Psują się w nim pompy wtryskowe, pękają w nich również wałki rozrządu, choć nie wszystkie wersje są narażone na takie awarie. Problem ten nie dotyczy wersji 163-konnych (BCZ, BDG) oraz 180-konnych (BDH i BAU). Co gorsza, silnik ten jest też kosztowny w serwisie. Sporo kosztuje między innymi wymiana paska rozrządu.

Lepszym wyborem będzie połączenie silnika 3.0 TDI z sześciobiegowym Tiptronikiem. Najlepsze egzemplarze to z kolei samochody z silnikiem 1.9 TDI lub sześciocylindrowym motorem benzynowym.

Mazda 6 (2.0 CD)

Ryzykowne diesle z rynku wtórnego to również Mazdy 6, które pod maską mają 2-litrowy motor wysokoprężny. Problematyczne są tu obracające się panewki. Silnik jest też narażony na zatarcie, co wynika z zatkanego sitka smoka olejowego. To nie koniec problemów, ponieważ wersje z filtrem cząstek stałych mogą doprowadzić do zjawiska przybywania oleju. Zdarza się, że niekiedy prowadzi to do tego, że silnik wchodzi w stan rozbiegania. Poważnym problemem jest też zerwanie paska rozrządu, co miejsce ma zwłaszcza wtedy, kiedy stosuje się słabej jakości zamienniki. Dodając do tego usterki wtryskiwaczy i słabe zabezpieczania antykorozyjne, widać wyraźnie, że zakup takiego auta z dieslem 2.0 CD to spore ryzyko.

Subaru Legacy IV (2.0)

Mocno ryzykowny diesel trafił również pod maskę Subaru Legacy IV. W bokserze 2.0 D mocno awaryjne były sprzęgło wraz z kołem dwumasowym. Kosztowne, biorąc pod uwagę wartość samochodu, jest też usunięcie luzu w wale korbowym i wymiana odwróconych panewek. O wiele bezpieczniej czwartą generację Subaru Legacy nabyć jest więc z silnikiem benzynowym.

Toyota Avensis II (2.0 D-4D)

Druga generacja Toyota Avensis pod maską miała między innymi 2-litrowego Diesla D-4D o mocy 116 KM. Ten silnik, który wstępował w motorach przed liftingiem, jest całkiem dobry. Niestety, trudno o zadbany egzemplarz z taką jednostką napędową. Gorsze są nowe diesle serii AD – 2.0 (126 KM) oraz 2.2 (150 lub 177 KM). Problemy mają one z uszczelką pod głowicą.

Podczas naprawy w Autoryzowanej Stacji Obsługi szlifuje się blok cylindrów, co można zrobić tylko raz, po czym montuje się grubszą uszczelkę. Problem w tym, że taka naprawa to koszt rzędu nawet 7 tysięcy złotych. Nic dziwnego, że wielu właścicieli starszych samochodów szuka na tej płaszczyźnie jakichś oszczędności. Również i w tym przypadku bezpieczniejszym wyborem będzie egzemplarz z silnikiem benzynowym.

Volkswagen Passat B6 (2.0 TDI PD)

Poprzednia wersja Passata krytykowana była za kosztowne w naprawie przednie zawieszenie. W Passacie B6 jest ono mniej skomplikowane, a w konsekwencji również i tańsze. Źródłem kłopotów jest jednak znajdujący się w egzemplarzach od 2008 roku diesel 2.0 TDI PD.

Te ryzykowne diesle z rynku wtórnego mają przede wszystkim problemy z głowicami. Kłopotów z nimi jest jednak więcej. Awaryjny jest napęd pompy oleju, co może skończyć się zatarciem silnika. Szybko zużywają się też elementy rozrządu, a w nowszych motorach kłopotliwy jest też filtr DPF.

Pod uwagę należy wziąć również mocne wyeksploatowanie takich egzemplarzy, w których awarii ulegają turbosprężarki czy dwumasowe koła zamachowe. Wśród silników wysokoprężnych lepszym rozwiązaniem będą więc turbodiesle 1.9 TDI (BKC) i 2.0 TDI CR (w nowszych autach). Jeszcze bezpieczniejsze są motory benzynowe 1.6 MPI o mocy 102 KM.

Jak kupić dobrego Diesla?

Ryzykowne diesle z rynku wtórnego są więc dla nabywcy sporym zagrożeniem. Dlatego tak ważne jest, aby każdy nabywany samochód, a w szczególności wszystkie powyższe diesle, bardzo dokładnie zweryfikować. Również przez przegląd techniczny, oględziny czy jazdę próbną. Jeszcze wcześniej pomoże Historia Pojazdu, która zawiera w sobie wiele kluczowych informacji. Nie tylko dane techniczne, a więc i informacje o silniku, ale także:

  • opcje wyposażenia
  • historię uszkodzeń
  • przebiegi pojazdu
  • historię internetową
  • historię sprawdzeń
  • bazy pojazdów skradzionych
  • usterki fabryczne
  • informacje o producencie pojazdu
  • zdjęcia z poprzednich aukcji

To wszystko zwiększa szanse na zakup samochodu, który jest bez większych uszkodzeń, nie ma przekręconego licznika, jest bezwypadkowy, nie pochodzi z kradzieży itp.

Ocena naszych czytelników
[Suma: 13 Średnio: 3.4]
Nie daj się oszukać! Sprawdź VIN samochodu, który chcesz kupić!
Sprawdź VIN

Odpowiedz