Policjanci zatrzymali samochód z cofniętym licznikiem

samochód z cofniętym licznikiem

Nie ulega wątpliwości, że cofanie licznika to plaga na rynku wtórnym samochodów. Korekta licznika przebiegu ma miejsce w wielu autach, nawet pod rygorem wysokich kar. Niekiedy udaje się złapać oszustów, czego przykładem są policjanci z Krakowa, którzy zatrzymali samochód z cofniętym licznikiem.

Różne metody walki z oszustami cofającymi liczniki

Rządzący robią sporo, aby ukrócić zjawisko cofania liczników. Jednak kupić na rynku wtórnym samochód z cofniętym licznikiem nie jest trudno. Można powiedzieć więcej i stwierdzić, że brak osobistej weryfikacji stanu drogomierza często kończy się tym, że kierowca kupuje samochód ze sfałszowanym przebiegiem, zwyczajnie za niego przepłacając.

Nawet pomimo tego, że od 25 maja ubiegłego roku cofanie liczników w samochodach i motocyklach jest przestępstwem. Co więcej, zagrożonym od 3 miesięcy do 5 lat więzienia. Karane mają być osoby zlecające oszustwo, jak i osoby dokonujące korekty. Dlatego zniknęły szyldy, które reklamowały usługę cofania liczników. Jednak zagrożenie zakupu auta z kręconym licznikiem nadal jest duże, a usługodawcy zeszli z tym do podziemia, świadcząc usługi dla stałych i sprawdzonych klientów, np. handlarzy.

W walce z przekręcaniem licznika pomóc mają nowe obowiązki funkcjonariuszy. Ci podczas każdej rutynowej kontroli muszą spisywać stan drogomierza, przesyłając go do Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców, co wyjaśnia artykuł Od dziś nowe zasady kontroli drogowej“. To samo tyczy się diagnostów, którzy mają taki obowiązek przy obowiązkowym badaniu technicznym. Dzięki temu namierzenie samochodu z cofniętym licznikiem ma być łatwiejsze i są już nawet pierwsze tego ofiary.

Samochód z cofniętym licznikiem o blisko 50 000 km

Sukcesem pochwalili się policjanci patrolu komendy wojewódzkiej Policji w Krakowie, którzy 2 stycznia zatrzymali samochód z cofniętym licznikiem. Na Zakopiance (droga nr 7) patrol zatrzymał do kontroli drogowej pojazd marki Peugeot Partner, którego kierowca przekroczył dozwoloną prędkość o 28 km/h. Poza mandatem zatrzymano jego dowód rejestracyjny, gdyż samochód nie miał aktualnych badań technicznych. Co jednak ciekawe, był to samochód z cofniętym licznikiem.

Zgodnie z nowym obowiązkiem funkcjonariusze skontrolowali przebieg, który wskazywał 152 456 km. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że podczas przeglądu technicznego w listopadzie 2018 roku wynosił on 198 900 km. Takie dane ukazała baza CEPiK.

Kierowca nie potrafił wyjaśnić, dlaczego stan licznika jest niższy. Można domniemywać, że po ostatnim przeglądzie w 2018 roku próbował sprzedać samochód i dlatego ingerował w stan drogomierza. Najprawdopodobniej dlatego nie stawił się na kolejnym badaniu, które wykazałoby nieprawidłowości identyczne z tymi, które udało się wyłapać funkcjonariuszom. Z drugiej strony mógł to być nowy właściciel samochodu, który kupił pojazd po listopadzie 2018 roku i pod koniec ubiegłego roku zapomniał stawić się w stacji diagnostycznej.

Wynik jest jednak taki, że wobec podejrzenia popełnienia przestępstwa z art. 306a KK (Zmiana wskazania drogomierza lub ingerencja w prawidłowość jego pomiaru) sprawa została przekazana do komendy powiatowej policji w Myślenicach. Jej zadaniem będzie ustalenie, jak doszło do zmiany wskazań drogomierza i kto ponosi za to odpowiedzialność.

Jak sprawdzić przebieg samochodu?

Widać w związku z tym wyraźnie, że cofanie licznika przebiegu nie jest niczym dziwnym i rzadkim. Oczywiście wszystkie działania rządzących w kierunku ukrócenia tego procedru są warte przyklaśnięcia. Sęk w tym, że to tylko rozwiązanie powierzchowne. Wielu handlarzy czuje się bezkarna i dla chęci większego zysku nadal zleca cofanie liczników w samochodach. Dlatego przed zakupem auta na rynku wtórnym zawsze należy je weryfikować, również pod kątem przebiegu.

Co bardziej doświadczeni kierowcy w pierwszej kolejności skupią się na wnętrzu, którego stan może nie pasować do tego, co wskazuje drogomierz. Pomaga też diagnostyka, gdyż komputery pokładowe zapisują wiele pośrednich danych, często wskazujących także na przebieg. Sprawdzenie go w ten sposób jest jednak kosztowne. Taniej jest posłużyć się dokumentami. Pomaga raport VIN, który zawiera chronologiczną listę znanych odczytów przebiegu pojazdu pochodzących z różnych źródeł: z przeglądów, rejestracji, od ubezpieczyciela, z aukcji internetowych, ASO i od innych instytucji.

To lepsza opcja również z tego powodu, że historia pojazdu daje wgląd w inne fakty z przeszłości auta. W ten sposób potencjalny nabywca może dowiedzieć się o wypadkowej przeszłości, akcjach serwisowych zgłoszonych dla danego egzemplarza, poznać jego fabryczne wyposażenie, czy sprawdzić pojazd w bazach kradzieżowych. Możliwości na płaszczyźnie weryfikacji stanu drogomierza szerzej opisuje artykuł “Jak sprawdzić przebieg w samochodzie?“.

Ocena naszych czytelników
[Suma: 5 Średnio: 5]
Nie daj się oszukać! Sprawdź VIN samochodu, który chcesz kupić!
Sprawdź VIN

Odpowiedz