Oryginalny reflektor po regeneracji czy zamiennik?

oryginalny reflektor po regeneracji

Kilka lat eksploatacji samochodu przekłada się na stopniowe zużycie reflektorów. W takiej sytuacji użytkownik może nabyć nowe lampy, postawić na oryginalny reflektor po regeneracji lub kupić zamiennik. Co wybrać?

Jak zużywają się samochodowe reflektory?

We współczesnych samochodach reflektory są mocno zużyte po 5-7 latach użytkowania pojazdu i około 200 tys. km przebiegu. To niewiele zważywszy na to, że w starszych autach światła w stosunkowo dobrej kondycji utrzymywały się przez kilkanaście lat. Skąd taka duża zmiana? Otóż dawniej klosze produkowano ze szkła, obecnie jest to tworzywo sztuczne. Dawniej odbłyśniki były robione z metalu, dziś wykorzystuje się do tego plastik.

Podczas jazdy klosze wykonane z poliwęglanu się piaskują. Matowieją też pod wpływem promieni UV. Z kolei odbłyśniki się wypalają. Zdarza się również, że zastosowanie słabej jakości żarówki, przekłada się na wypalenie farbki już w pierwszych minutach jej pracy. Dym osadza się wówczas na odbłyśniku i wewnętrznej części klosza, co skutkuje pogorszeniem widoczności.

Jako że oryginalne lampy są dość kosztowne, wielokrotnie kierowcy stawiają na zamienniki. To logiczne, gdyż produkty słabszej jakości kosztują kilkukrotnie mniej niż oryginał. Jako że takie lampy z zewnątrz wyglądają bardzo dobrze, cena jest decydująca. Czy nie lepiej postawić jednak na oryginalny reflektor po regeneracji?

Czy warto kupić zamiennik reflektora?

Za lampy oryginalne lub do nich zbliżone uznaje się tylko produkty tych firm, które produkują je na montaż fabryczny. To najlepszy wybór, ale w wielu przypadkach zupełnie nieuzasadniony pod kątem finansowym. Trudno, aby do kilkunastoletniego samochodu o wartości kilku tysięcy złotych kierowca montował drogie lampy. Wówczas decyduje się on na zamienniki.

Tu pojawia się duży znak zapytania. Wprawdzie wyprodukowanie samego zamiennika reflektora nie jest problemem. Najgorsze jednak, że materiał, z jakiego się je wykonuje, jest naprawdę słaby. Często plastik jest tak kruchy, że pęka nawet po uderzeniu o niewielkiej sile. Trudne jest też ustawienie świateł. Regulacja często w ogóle nie działa. Zamiennik nie jest więc niemal nigdy wierną kopią oryginału.

Oryginalny reflektor po regeneracji – czy warto?

Alternatywą dla zakupu zamiennika jest oryginalny reflektor po regeneracji. Koszt takiej usługi sprowadza się na ogół do ceny zakupu zamiennika. Czy to dobra opcja? I tak, i nie. Naprawione reflektory, nawet jeżeli nie mają wypolerowanych kloszy, z reguły są jaśniejsze niż przed regeneracją. Według badań laboratoryjnych światła jest o ok. 30 proc. więcej. Problem w tym, że powiększają się dotychczasowe wady optyczne, powstają też nowe. Biorąc pod uwagę geometrię układu świetlnego, trzeba liczyć na łut szczęścia. Ważna jest nie tylko jakość odnowionej powierzchni odbłyśnika, ale również same jego mocowanie, czy dokładność osadzenia gniazda żarówki.

Rozłożony, a następnie złożony reflektor, będzie miał swoje mankamenty. Cała wiązka światła zostanie zniekształcona. Pojawić się mogą jaśniejsze punkty powyżej granicy światła i cienia, innym razem wzrasta olśnienie jadących z naprzeciwka. Mimo wszystko oryginalny reflektor po regeneracji to niemal zawsze lepszy wybór aniżeli słabej jakości zamiennik. Poczucie komfortu i bezpieczeństwa podczas jazdy po zmroku z reguły znacząco wzrasta.

Jak ustawić światła drogowe?

Oryginalny reflektor po regeneracji czy zamiennik nie pomogą, jeżeli wina leży po stronie źle ustawionych świateł. Sprzęt do ich ustawienia znaleźć można na każdej stacji diagnostycznej, ale też w wielu dobrych warsztatach. Problem w tym, że często mechanicy i diagności nie przywiązują wielkiej wagi do ustawienia świateł. W przypadku diagnostów interweniują oni najczęściej tylko wtedy, kiedy to mogą one oślepiać nadjeżdżających z naprzeciwka kierowców.

Samo wyregulowanie świateł jest czasochłonne. Przy odrobinie staranności zrobić można to jednak samemu. Kierowca potrzebuje do tego płaskiego placu o długości ponad 10 m, zakończonego równomiernie pomalowaną płaszczyzną. Ważne, aby pomiar odbywał się po zmroku, co pozwoli dostrzec granicę światła i cienia. Podczas pomiaru samochód powinien być też pusty, mieć pełen zbiornik paliwa i osobę na fotelu kierowcy. Wyregulowane musi być też ciśnienie w oponach.

Po ustawieniu korektora pochylenia świateł w pozycji przewidzianej przez producenta samochód należy ustawić na równej płaszczyźnie, prostopadle przed ścianą w odległości ok. 10 m. Na ścianie zaznacza się miejsca położenia żarnika żarówki odpowiadające środkom reflektorów. Na ścianie należy narysować też poziomą linię w odległości poniżej zaznaczonych środków reflektorów, w zależności od wartości pochylenia początkowego w procentach, co odczytamy na obudowie lampy lub w jej pobliżu.

Istotne, aby każde światło sprawdzać oddzielnie, zasłaniając w tym czasie drugi reflektor. Odcinek granicy światła powinien znaleźć się na dolnej poziomej linii. Z kolei punkt załamania granicy, powinien znaleźć się na przecięciu dolnej i pionowej linii na wprost badanego reflektora.

Granica powinna być wyraźna. Jeżeli tak nie jest, wiązka światła jest nieprawidłowa. Przyczyną może być źle włożona żarówka, uszkodzona żarówka lub wadliwy reflektor. Przy regulacji świateł warto jednocześnie sprawdzić działanie korektora pochylenia.

Przy regulacji ksenonów należy postępować tak samo. Aktywny musi być tylko układ automatycznego poziomowania, a więc uruchomić trzeba silnik.

Mając więc do wyboru oryginalny reflektor po regeneracji i zamiennik, zdecydowanie lepszym rozwiązaniem będzie ten pierwszy. Takie lampy dają znacznie więcej światła, choć podczas ich odrestaurowywania mogą pojawić się pewne wady optyczne. O tym, jak poprawić widoczność podczas jazdy, pisaliśmy w artykule pt. “Jak poprawić widoczność podczas jazdy jesienią?”.

Ocena naszych czytelników
[Suma: 3 Średnio: 5]
Darmowe sprawdzenie VIN? Wypróbuj naszą wyszukiwarkę i nie daj się oszukać!
Sprawdzenie VIN

Odpowiedz