Opel Corsa E – młode auto segmentu B

Opel Corsa E

Niebawem na rynku zadebiutuje już szósta generacja Corsy. Kierowcy, których interesuje młode i tanie w utrzymaniu auto segmentu B, powinni zainteresować się poprzednim wcieleniem tego modelu Opla. Jest nim Opel Corsa E. Co przemawia za wyborem piątej generacji Corsy?

Opel Corsa E – historia modelu

Corsa V generacji została zaprezentowana w 2014 roku w Paryżu. Wprawdzie dzieliła ze swoimi poprzednikami płytę podłogową, to jednak wiele zmian zaszło na płaszczyźnie jej wyglądu. Opel Corsa E zmienił się radykalnie wewnątrz i na zewnątrz.

Sam model produkowany był przez pięć lat, a jego produkcją zajmowały się dwie fabryki – w Niemczech (Eisenach) i Hiszpanii (Saragossa). Co kluczowe, używany Opel Corsa E jest samochodem dość powszechnym na rynku wtórnym. Wszystko dlatego, że przez pięć lat produkcji Corsa E była w czołówce sprzedaży nowych samochodów w Polsce.

Nadwozie i wnętrze Corsy E

Opel Corsa E jest wciąż samochodem stosunkowo młodym. Jako że jego debiut miał miejsce w 2014 roku najstarsze egzemplarze to wciąż młode 5-latki. Corsa piątej generacji nadal więc wygląda atrakcyjnie. Trzy- lub pięciodrzwiowy hatchback w sposób efektowny łączy elegancję i odrobinę sportowego szyku. Zwłaszcza w przypadku odmian OPC oraz OPC Line, choć niestety, te na rynku wtórnym występują stosunkowo rzadko. Jeżeli można się do czegoś przyczepić to do dość dużego przedniego zwisu. Nie dlatego, że wygląda on mało atrakcyjnie, ale jest przez to łatwy w uszkodzeniu, np. przy podjeżdżaniu do krawężnika.

Wiele do zarzucenia nie można mieć również wnętrzu Corsy V generacji. Jak na auto segmentu B jest ono dość przestronne. Oczywiście trudno o pełen komfort dla czterech dorosłych osób, zwłaszcza podczas dłuższych podróży ze względu na brak miejsca na tylnej kanapie na wysokości kolan, ale dla pary i rodzin w modelu 2+2 będzie to samochód jak najbardziej właściwy. Nawet mimo stosunkowo niewielkiego bagażnika o pojemności 285 l.

Niezła jest jakość wykonania kabiny, choć wewnątrz dominują twarde plastiki, jak zresztą przystało na auto segmentu B. Ważniejsze, że całość zmontowano całkiem solidnie. Cieszy również stosunkowo bogate wyposażenie. W standardzie Opel Corsa E miał system ESP, centralny zamek, elektryczne szyby, a nawet układ pomagający w ruszaniu ze wzniesienia. Częstą opcją jest również automatyczna klimatyzacja, a wiele Cors ma też czujniki parkowania czy system multimedialny IntelliLink wzbogacony o 7-calowy ekran. Pojedyncze egzemplarze mogą mieć również system asystenta martwego pola w lusterkach (tzw. Side Blind Spot Alert), jak i układ rozpoznawania znaków drogowych. Co istotne, przynajmniej na razie, po kilku latach użytkowania elektronika Corsy E nie sprawia większych problemów.

Opel Corsa E – napęd i podwozie

Używana Corsa E pod maską może mieć silniki benzynowe i wysokoprężne. Najsłabszy w gamie benzyniaków jest motor 70-konny o pojemności 1,2 l. 90 KM zapewnia z kolei wolnossący benzynowy motor 1,4 l. To silnik współpracujący z sześciobiegowym automatem lub z pięciobiegową zautomatyzowaną skrzynią Easytronic, która może jednak generować duże koszty napraw. Co warte podkreślenia, od marca 2015 roku silnik ten dostępny jest z fabryczną instalacją LPG, co pozwala zaoszczędzić na kosztach eksploatacji.

Podobna jednostka, choć o nieco mniejszej pojemności (1364 cm3 zamiast 1398 cm3) dostępna jest również w wersji z turbo. To już moc 100 lub 150 KM. Poza tym w gronie silników z turbodoładowaniem dostępne są trzycylindrowe motory 1,0 l ECOTEC Direct Injection Turbo. Występują one w dwóch wersjach o mocy 90 lub 115 KM. Nie wolno jednocześnie zapomnieć o silniku 1,6 l Turbo. To najmocniejsza jednostka, która znalazła się pod maską usportowionej wersji OPC. Silnik ma moc 204 KM i pozwala rozpędzić Corsę do 230 km/h.

O większych problemach silników benzynowych, które znalazły się na wyposażeniu Corsy E, na razie nie słychać. Jeżeli ktoś chce kupić auto z automatem, musi zadowolić się odmianą 1,4 l o mocy 90 KM. Była ona łączona z klasycznym, hydraulicznym, 6-stopniowym automatem.

Pośród diesli do wyboru są jedynie dwie jednostki o pojemności 1,3 l CDTi. Silnik o oznaczeniu DTC ma moc 75 KM, podczas kiedy diesel oznaczony jako DTE oferuje 95 KM. Obie jednostki mają system Start/Stop, który wyłącza silnik podczas postoju na światłach. Zadowalające jest również spalanie. Opel deklaruje, że przy spokojniejszej jeździe mocniejsza jednostka spala poniżej 4 l oleju na 100 km.

Mimo wszystko lepszym wyborem jest Opel Corsa E z benzyniakiem. Diesle to wyższe koszty napraw, włączając w to wtryskiwacze czy turbinę. Poza tym mają one filtr DPF, który przy miejskiej jeździe nie jest w stanie się wypalić. W efekcie może to służyć podniesieniu stanu oleju i jego rozcieńczeniu, co grozi ryzykiem zatarcia silnika.

Niezależnie od rodzaju napędu problematyczny może być zawór EGR, ale i rozrząd mający problem z rozciągającym się łańcuchem. Skrócić należy również fabrycznie rekomendowane interwały wymiany oleju. Najlepiej do około 15 000 km.

Sytuacja rynkowa Opla Corsy E

Jak na fakt, że Corsa E produkowana była od 2014 roku, na rynku wtórnym jest całkiem sporo egzemplarzy tego modelu. Większość pochodzi z polskich salonów i są odmianami wyposażonymi w silniki benzynowe, również w połączeniu z fabryczną instalacją LPG. Corsy piątej generacji z silnikiem Diesla to margines całego rynku wtórnego.

Trudno kupić kilkuletni samochód za kilkanaście tysięcy złotych. W tym przypadku, jeżeli jest to model nieuszkodzony i bezwypadkowy, co pomaga sprawdzić raport VIN, ceny Opla Corsy E rozpoczynają się od około 25 000 zł. Za tyle można nabyć egzemplarz z przebiegiem rzędu ok. 150 tys. zł. Oczywiście, o ile nie jest on przekręcony. O tym, jak ustalić faktyczny stan licznika, mówi artykuł pt. Jak sprawdzić przebieg w samochodzie?“. Najdroższe natomiast są używane Corsy E służące sieciom dealerskim do testów. Wówczas są one zaledwie o kilka tysięcy tańsze od aut z salonu. To zrozumiałe, gdyż mają one jedynie symboliczny przebieg.

Opel Corsa E – czy warto kupić?

Opel Corsa E z rynku wtórnego to ciekawy model, który zadowoli wielu kierowców. To samochód młody, który wyposażony w silnik benzynowy doskonale nadaje się do jazdy miejskiej. Benzyniaki są trwałe i gwarantują bezproblemową eksploatację. Unikać należy natomiast diesli, które są droższe w naprawach.

Nie starszy niż pięcioletni samochód używany powinien być również w dobrym stanie technicznym. To fakt, chociaż sprzedawane na rynku wtórnym Corsy E również mogą być wypadkowe, rzadziej kradzione. Przeszłość samochodu pomaga sprawdzić Raport Historii Pojazdu, który zawiera w sobie:

  • Dane techniczne samochodu, np. marka, model, rok produkcji, typ paliwa
  • Rejestr znanych odczytów przebiegu pojazdu
  • Historia znanych szkód i kolizji
  • Historia sprawdzeń numeru VIN danego egzemplarza w serwisie Autobaza.pl
  • Sprawdzenie samochodu w bazach pojazdów kradzionych (IAATI/VIN-Info, niemieckiej, włoskiej, słoweńskiej, litewskiej, czeskiej, holenderskiej, rumuńskiej, słowackiej, kanadyjskiej, norweskiej, szwedzkiej, CrimiMail, Kaynine)
  • Ostrzeżenia producenta o wadliwych seriach pojazdu
  • Dane z aukcji internetowych i portali motoryzacyjnych
  • Fabryczne wyposażenie egzemplarza
  • Galerię zdjęć pojazdu
  • Adres miejsca montażu samochodu

Sprawdzenie VIN potrafi więc ukazać wiele faktów z historii auta, którymi sprzedawca niechętnie się pochwali. Oczywiście kierowca, którego interesuje zakup samochodu używanego, musi go też sprawdzić w inny sposób. Powinien on zostać obejrzany przez doświadczonego mechanika, przejść musi też przegląd techniczny. Wiele usterek często ukazuje również jazda próbna. Historia Pojazdu w połączeniu z tymi czynnościami pomaga znaleźć auto adekwatne do swojego wieku, stanu i ceny.

Ocena naszych czytelników
[Suma: 1 Średnio: 5]
Nie daj się oszukać! Sprawdź VIN samochodu, który chcesz kupić!
Sprawdź VIN

1 komentarz

Odpowiedz