Od 1 września badanie emisji spalin na nowych zasadach

Od 1 września badanie emisji spalin na nowych zasadach

Już niebawem badanie emisji spalin będzie odbywało się na nowych zasadach. Zmiany wejdą w życie 1 września, tymczasem Polska nadal nie wybrała, kto przeprowadzi testy.

Co przyniosą zmiany w badaniu emisji szkodliwych cząstek?

Od dawna, ponieważ już dwóch lat wiadomo, że każdy kraj będzie zmuszony osobiście testować emisję spalin. Do granicznej daty 1 września pozostały już tylko dwa miesiące, a my nadal nie wiemy, kto będzie odpowiadał za badanie emisji spalin nad Wisłą. Zwłokę Ministerstwo tłumaczy pracami legislacyjnymi.

W związku z tym, że niektóre samochody Grupy Volkswagena emitowały zdecydowanie więcej szkodliwych cząstek podczas jazdy, aniżeli wskazywało na to badanie emisji spalin w warunkach laboratoryjnych, ostatecznie postawiono na bardziej rygorystyczne testy przeprowadzane w rzeczywistych warunkach i autach już poruszających się po drogach. Wydaje się, że badanie będzie zbliżone do tego, jakie przeprowadzają funkcjonariusze podczas Akcji Smog, o której więcej w artykule pt. Normy emisji spalin w Polsce“.

W praktyce na 40 tys. egzemplarzy danego modelu każdy kraj sprawdzić musi przynajmniej jeden. Poza weryfikacją auta pod względem ewentualnych akcji serwisowych, które następnie dla każdego egzemplarza sprawdzić można przez raport VIN, obowiązkowe jest badanie emisji szkodliwych cząstek. W razie ewentualnych problemów zajdzie możliwość szybkiego zdjęcia auta z rynku. Ponadto Komisja Europejska może nałożyć na importera lub producenta karę w wysokości 30 000 euro, a grzywna tej wysokości dotyczy każdego sprzedanego egzemplarza.

Co jednak ciekawe, w Polsce nie ma modelu, który przebiłby granicę 40 000 sprzedanych nowych egzemplarzy. W 2019 roku najlepszy wynik miała Skoda Octavia, która sprzedała się w 20 tys. sztuk. Nie oznacza to jednak, że w Polsce takie badania w ogóle nie będą przeprowadzane. Unia Europejska wymaga, aby przeprowadzono co najmniej pięć testów. Wówczas — obok Octavii — badania objęłyby Toyotę Corollę, Skodę Fabię, Dacię Duster i Toyotę Yaris.

Jak będzie wyglądać badanie emisji spalin w Polsce?

Niestety, na razie nie wiadomo, jak wyglądać będzie badanie emisji spalin w Polsce. Decydujący głos mają tutaj krajowe władze homologacyjne, w tym przypadku Transportowy Dozór Techniczny. Problem w tym, że przedstawiciele tej instytucji uważają, że badanie emisji spalin na nowych zasadach nie należy do ich obowiązków. Możliwe, że badania zrealizują niezależne, akredytowane laboratoria. Obecnie trwa poszukiwanie organów o odpowiednim zapleczu technicznym i personalnym, ale czasu jest niewiele. Wprawdzie Unia Europejska dopuszcza badania za granicą, jednak lepiej przeprowadzić je w kraju.

Badanie emisji spalin w takiej formie ma rozwiązać problem wynikający z otwartości rynku europejskiego. Model, który będzie homologowany w jednym kraju UE, może być sprzedany na całym terytorium Wspólnoty. Za ewentualne niezgodności będzie odpowiadał organ wydający decyzję dopuszczenia do ruchu.

Co ważne, zmiany nie wpłyną na życie kierowców, ale na pewno mogą odbić się na cenach nowych samochodów. Producenci będą bowiem zmuszeni zwracać uwagę na zużycie elementów w toku eksploatacji auta, co oznacza dodatkowe badania.

Ocena naszych czytelników
[Suma: 1 Średnio: 5]
Dowiedz się, czym jest numer VIN. Nie daj się oszukać przy zakupie nowego samochodu!
Numer VIN

Odpowiedz