Niższe dopłaty do samochodów elektrycznych w Polsce

Rząd planuje obniżyć dopłaty do samochodów elektrycznych w Polsce

Wiele wskazuje na to, że w najbliższym czasie liczba samochodów elektrycznych szybko nie ulegnie dużym wzrostom. Nie chodzi tu wyłącznie o ceny aut elektrycznych lub też niechęć Polaków do pojazdów z tego rodzaju napędem. Nie pomagają także dopłaty do samochodów elektrycznych w Polsce. Będą one niższe, niż początkowo zakładano. Na jakie wsparcie finansowe mogą więc liczyć kierowcy planujący zakup auta elektrycznego?

Dopłaty do samochodów elektrycznych w Polsce niższe o połowę

Początkowo zakładano, że dopłaty do samochodów elektrycznych w Polsce wyniosą 37,5 tys. zł. Na tyle mieli liczyć klienci indywidualni, którzy chcieli zakupić auto z napędem elektrycznym. Teraz okazuje się, że rząd zamierza zmienić rozporządzenie tak, aby maksymalna kwota dopłat wynosiła połowę zakładanej początkowo kwoty. W praktyce będzie to więc 18 750 zł, a maksymalny poziom wsparcia nie może przekroczyć 30 proc. wartości samochodu. Zachowana najprawdopodobniej zostanie maksymalna cena auta, przy której będzie można starać się o dopłatę, czyli 125 tys. zł brutto.

Kiedy dopłaty wejdą w życie?

Sytuacja wydaje się kuriozalna i żadnym pocieszeniem nie jest tutaj fakt, że rząd zrezygnował z pobierania podatku dochodowego od dotacji, a który wynosiłby 17 lub 32 proc. Zresztą to wszystko jeszcze przed tym, jak dopłaty do samochodów elektrycznych w ogóle weszły w życie.

Opóźnienie jest spore. Wydawało się, że wnioski o dopłaty do zakupu samochodów elektrycznych będzie można składać już w grudniu. Tymczasem realizacja została wstrzymana, co jest wynikiem niedopatrzenia, gdyż osoby, które miałyby otrzymać dofinansowanie, byłyby zmuszone do zapłaty podatku. Oczywiście z podatku postanowiono zrezygnować, co jest jak najbardziej słuszne i rozsądne. Niestety, wygląda na to, że raz jeszcze przemyślano cały projekt i uznano, że dopłaty do samochodów elektrycznych w Polsce powinny być niższe. Wszystko w związku z tym, że tanieją same samochody z napędem elektrycznym w stosunku do ich wersji z silnikiem spalinowym. Zakładane zmiany potwierdza minister klimatu, Michał Kurtyka.

Czy dopłaty do samochodów elektrycznych mają sens?

Powstaje pytanie, czy dopłaty do samochodów elektrycznych w Polsce w ogóle mają jeszcze sens. Z jednej strony każde dofinansowanie jest warte odnotowania, z drugiej natomiast zakładane 18 750 zł to dość mało. Poza tym, jak donosi jeden z serwisów, dopłat starczy najprawdopodobniej na około 4000 samochodów elektrycznych. To wciąż zbyt niewiele, jeżeli wziąć pod uwagę liczbę rejestrowanych samochodów z silnikami spalinowymi.

Inna sprawa to sama zasadność dopłat do aut poprawiających jakość powietrza. Wszak do hybryd żadnych dopłat nie było, a jest ich znacznie więcej niż aut elektrycznych. Wynika to z faktu, że producenci mocno obniżyli ich ceny. Sami klienci, porównując ich ceny z wartością aut z silnikami spalinowymi, coraz częściej stawiają na samochody hybrydowe.

A może samochód elektryczny z rynku wtórnego?

Nie wiemy na razie, kiedy ruszy proces składania wniosków. Jeżeli jednak powyższe informacje się potwierdzą, maksymalne dofinansowanie sięgnie 18 750 zł i będzie wynosiło nie więcej niż 30 proc. wartości pojazdu, najtańsza w Polsce Skoda Citigo-e, kosztującą co najmniej ok. 82 tys. zł, pochłonie nieco ponad 63 000 zł brutto. W dalszym ciągu to dość dużo. Jako że wielu kierowców nie stać na taki wydatek, być może warto zainteresować się samochodami z rynku wtórnego. Nieco mniej, auta z napędem elektrycznym w cenie do 50 000 zł, zawiera w sobie artykuł pt. Używany samochód elektryczny za 50 tysięcy złotych“.

Oczywiście kilkadziesiąt tysięcy złotych na auto używane nie jest skromnym wydatkiem. Dlatego koniecznie samochód należy poddać weryfikacji. Nie tylko podczas przeglądu w warsztacie i jazdy próbnej. Poza tym kluczowa jest historia jego eksploatacji. Dla aut elektrycznych brzemienne w skutkach może być zalanie. Jako że to auta dość drogie, są także łakomym kąskiem dla przestępców. W weryfikacji podstawowych informacji o pojeździe, ale także faktów z przeszłości, pomoże raport historii pojazdu. Zawiera on w sobie m.in.:

  • dane techniczne pojazdu,
  • chronologiczną listę przebiegów samochodu,
  • historię szkód i kolizji,
  • sprawdzenie w bazach pojazdów kradzionych,
  • usterki fabryczne,
  • fabryczne opcje wyposażenia,
  • zdjęcia z poprzednich aukcji.

Wygląda więc na to, że w najbliższej przyszłości dopłaty do aut elektrycznych nie będą szczególnie intratne. Wydaje się, że rząd mógł na tej płaszczyźnie zrobić zdecydowanie więcej.

Ocena naszych czytelników
[Suma: 3 Średnio: 5]
Interesuje Cię historia pojazdu, który masz zamiar kupić? Z nami to możliwe!
Historia pojazdu

Odpowiedz