Niedrogie i trwałe używane samochody hybrydowe – TOP 5

używane samochody hybrydowe

Używane samochody hybrydowe na rynku wtórnym są coraz szerzej dostępne. Hybrydy regularnie zyskują na popularności, a liczba zainteresowanych nimi kierowców systematycznie rośnie. Oto pięć najlepszych według nas używanych hybryd, jeśli wziąć pod uwagę stosunek ich ceny do trwałości. Który model wypada najlepiej?

Boom na samochody hybrydowe i elektryczne

Trudno oprzeć się wrażeniu, że obecnie panuje moda na samochody z napędem alternatywnym. Modele elektryczne i hybrydy szybko wkradają się w łaski kierowców. Cieszy również fakt, że i ceny takich aut w salonach zbliżają się do tych z konwencjonalnym źródłem napędu. Nadal nie można jednak powiedzieć, że są to pojazdy tanie. Dlatego dla wielu kierowców alternatywą pozostają używane samochody hybrydowe.

Używane samochody hybrydowe za 30-50 tys. zł

Jeżeli zakładać, że budżet na zakup używanej hybrydy sprowadza się do granicy 30-50 tys. zł, to wśród modeli cieszących się dużą popularnością na rynku wtórnym są m.in.:

  • Toyota Prius III (2009-16)
  • Lexus CT 200h (od 2011 r.)
  • Honda Insight II (2009-14)
  • Toyota Auris II (2012-19)
  • Peugeot 508/508 RXH (2010-18)

Niestety, oferta jest uboga, jeżeli hybrydy porównać z autami z napędem spalinowym, a to dlatego, że kilkanaście lat temu rynek hybryd dopiero raczkował. W związku z tym wybierać można spośród tylko kilku aut wartych bliższej uwagi. Jednak już podaż w konkretnych modelach jest całkiem zadowalająca i kierowca, którego interesują wymienione wyżej samochody hybrydowe używane, ma w czym wybierać. Oczywiście, mówimy tu o klasycznych hybrydach. Wersje plug-in zadebiutowały później i są droższe.

Toyota Prius III

Prius trzeciej generacji jest samochodem kompaktowym. Wprawdzie droższym od porównywalnych aut z napędem spalinowym, ale cena jest w granicach rozsądku. Trzecia odsłona Priusa wydaje się najlepszym rozwiązaniem. W poprzedniej generacji liczyć się należy m.in. ze zużyciem jednostki benzynowej. Używana Toyota Prius III w ręce nowego właściciela trafić może już za 30 tys. zł. Jednak prawdziwy wybór daje budżet pół raza wyższy, a przynajmniej w okolicach 40 000 zł.

Kupując używanego Priusa III, nie należy bać się wysokich przebiegów. Oczywiście pod warunkiem, że jest on udokumentowany, w którego weryfikacji pomaga na przykład raport VIN. Nie trudno znaleźć auta, które są eksploatowane nawet z dwukrotnie większym przebiegiem, a więc 200 tys. km na liczniku na pewno nie dyskwalifikuje modelu z rynku wtórnego. Z pewnymi usterkami liczyć się trzeba już po pokonaniu 400 tys. km. Wówczas wymiany lub przynajmniej naprawie może wymagać akumulator. Wymienić trzeba też uszczelkę pod głowicą benzyniaka. Niestety, nie są one tanie i niekiedy lepszą inwestycją jest wymiana całej jednostki napędowej. Toyotę obejrzeć należy też pod kątem skorodowania.

Sam układ działa bardzo sprawnie. Za przeniesienie napędu odpowiada trwała, bezstopniowa, planetarna skrzynia biegów. Samochód jeździ płynnie, ale nie można liczyć na szczególną dynamikę.

Plus dla Priusa III generacji należy się za stylistykę. Również we wnętrzu auto prezentuje się dobrze, choć w kabinie znajduje się sporo tandetnych plastików. Z praktycznego punktu widzenia ważne jest umieszczenie akumulatorów. Te znalazły się pod kanapą, przez co nie zajmują wolnego miejsca w bagażniku, który ma pojemność 445 l. Więcej o tej bardzo popularnej hybrydzie w artykule pt. Używana Toyota Prius III“.

Lexus CT 200h

Używany Lexus CT 200h to nie tylko bardziej klasyczne kształty, ale również większy prestiż. Podobnie jak w przypadku Priusa, z silnikami elektrycznymi połączono tu motor benzynowy o pojemności 1.8 l. Nie gwarantuje to oczywiście szczególnej dynamiki, ale co ważne dla poruszania się w warunkach miejskich, auto jest ekonomiczne ze spalaniem nawet nie większym niż 5 l na 100 km. Poza tym samochód jest dobrze wyciszony. Również w tym przypadku akumulatory znalazły się pod kanapą, ale mimo tego bagażnik jest mniej funkcjonalny i ma pojemność rzędu 375 l. Ciaśniejsze jest też wnętrze, choć na pewno ma ono lepsze wykończenie. Niestety, ceny Lexusa są wyższe. Kwota rzędu 40 czy nawet 50 tys. zł wystarczy na zakup dobrego egzemplarza, ale wybór jest skromny.

Honda Insight II

Przed kilkunastoma laty Honda ustąpiła miejsca hybrydom od Toyoty, a szkoda, ponieważ miała całkiem ciekawe modele z napędem hybrydowym. Potwierdzeniem tych słów jest druga generacja Hondy Insight. To typowy kompakt, który nabyć można w cenie od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy złotych.

Insight wyposażono w silnik benzynowy o mocy 88 KM i dodatkowo motor elektryczny generujący 14 KM. Napęd jest trwały i dobrze nadaje się do poruszania w warunkach miejskich. Niestety, wiele samochodów dostępnych na rynku wtórnym to pojazdy importowane zza Oceanu, które z reguły są w bardzo słabym stanie technicznym.

Toyota Auris II

Kierowców, których interesują używane samochody hybrydowe, z pewnością zadowoli również druga generacja Toyoty Auris. Niestety, ceny egzemplarzy tego modelu są wysokie. Jako że używany Auris II, o ile jest w dobrym stanie technicznym, sprzedaje się niemal od ręki, na jego zakup należy przygotować około 45 000 zł. Zdarza się, że poszczególne egzemplarze mają ogromny przebieg, ale to nie problem, jeżeli jest on zweryfikowany. Do 400 tys. km układ hybrydowy działa bezawaryjnie. Pułapkę stanowią auta powypadkowe, zwłaszcza po niefachowo wykonanych naprawach.

Peugeot 508/508 RXH

Propozycja od Peugeota to ostatnia prezentowana hybryda. W tym przypadku pod maską nie znajdziemy prostego benzyniaka. W Peugeocie 508 silnik elektryczny wspiera rewelacyjnego Diesla 2.0 HDi. Co ważne, motor elektryczny umieszczono przy tylnej osi, dzięki czemu jest to układ 4 × 4. W ofercie dostępne są klasyczne sedany lub kombi (wersja RXH). Te ostatnie z napędem hybrydowym produkowane były jednak tylko do liftingu.

Peugeot 508 to dobry wybór dla kierowcy, którego interesują używane samochody hybrydowe. W porównaniu z innymi hybrydami model daje znacznie większy komfort podróży i ma namiastkę napędu na cztery koła. Poza tym przestronne i eleganckie jest jego wnętrze. Jako że napęd tworzy tu silnik wysokoprężny, przy większych przebiegach należy liczyć się z zużyciem jego osprzętu. Ogólnie jednak to dobra i ceniona przez mechaników jednostka napędowa.

Co sprawdzić, kupując używane samochody hybrydowe?

Sprawdzając używaną hybrydę, jej oględziny zacząć należy od nadwozia. Koniecznie przeprowadzić trzeba również test akumulatorów, który pokaże napięcie na każdej celi. Jeżeli hybryda przed dłuższy czas jest nieużytkowana, może zachodzić konieczność naprawy lub wymiany baterii, co wiąże się z wysokim kosztem. Używane samochody hybrydowe sprawdzić trzeba też pod kątem ich historii. Pomaga sprawdzenie VIN, dzięki któremu potencjalny nabywca ma wgląd w wiele ważnych przy zakupie samochodu używanego kwestii. Raport Historii Pojazdu to m.in.:

  • Dane techniczne
  • Rejestr znanych odczytów przebiegu pojazdu
  • Rejestr znanych incydentów pojazdu
  • Historia sprawdzeń w serwisie autobaza.pl
  • Sprawdzenie w bazach pojazdów kradzionych
  • Ostrzeżenia producenta o wadliwych seriach pojazdu
  • Adres miejsca montażu i danych producenta
  • Dane z aukcji internetowych i portali motoryzacyjnych
  • Dane dotyczące wyposażenia samochodu zakodowane w numerze VIN
  • Galeria zdjęć pojazdu

Historia Pojazdu wielokrotnie pozwala więc ustrzec przed zakupem samochodu powypadkowego, kradzionego czy z przekręconym licznikiem. Oczywiście jednocześnie trzeba pamiętać o innych czynnościach wspomagających zakup. Zawsze niezbędny jest przegląd techniczny, a przed podpisaniem umowy danym egzemplarzem odbyć trzeba jazdę próbną.

Ocena naszych czytelników
[Suma: 4 Średnio: 5]
Interesuje Cię historia pojazdu, który masz zamiar kupić? Z nami to możliwe!
Historia pojazdu

2 komentarze

  1. Nie no dajcie spokój kupić 10 letnią hybrydę za 50 tysięcy… w to miejsce praktycznie możesz mieć nową benzynę. Gdzie tu logika, hybrydy w Polsce to w ogóle jakaś porażka, nie stać nas na nowy samochód benzynowy a gdzie na hybrydę, która jest kilkanaście / kilkadziesiąt tysięcy droższa.

    1. Nie ściemniaj! za 50tys w 2020r. kupisz co najwyżej nową Toyotę Aygo! Wybór jak cholera! Albo kupisz Toyota Prius+ z 2017r, albo Toyota Auris z 2015r. i wiele innych, no więc wolałbym taką Auris z 2015 niż nowe Aygo!!! Widzisz logikę?

Odpowiedz