Likwidacja karty pojazdu jednym z elementów pakietu deregulacyjnego

likwidacja-karty-pojazdu-elementem-pakietu-deregulacyjnego

Wiele wskazuje na to, że niebawem w życie wejdzie pakiet deregulacyjny dla kierowców, który ma być dla nich korzyścią w związku ze zmniejszeniem ciążących na nich opłat. Jednym z jego elementów będzie likwidacja karty pojazdu.

Czym będzie pakiet deregulacyjny?

O pakiecie deregulacyjnym dla kierowców wspomniał szef resortu cyfryzacji Marek Zagórski, który mówił o uzgodnieniu pewnych zmian z tym związanych z resortem infrastruktury. Mowa o zniesieniu obowiązków, które kosztują obywatela. Nie są natomiast potrzebne w związku z możliwościami Centralnej Bazy Pojazdów i Kierowców, w skrócie CEPiK. Jej działanie miało zostać usprawnione i słusznie, bo jeszcze kilka miesięcy temu spore zastrzeżenia do CEPiK miała nawet NIK, o czym pisaliśmy w artykule pt. Krytyka systemu CEPiK ze strony Najwyższej Izby Kontroli“.

Likwidacja karty pojazdu to nie wszystko

Jednym z elementów takiego pakietu ma być likwidacja karty pojazdu. Jest to dokument w formie książeczki, w którym znajduje się historia samochodu czy motocykla. Jej wydanie kosztuje 75,50 zł. Likwidacja karty pojazdu ma mieć miejsce ze względu na możliwości, jakie daje Centralna Ewidencja Pojazdów (CEP). Problem w tym, że serwis ten wystartował w 2014 roku. W związku z tym właśnie od tego momentu jest tam gromadzonych wiele danych, m.in. o odczycie licznika. Poza tym, bez logowania, przez wpisanie numeru VIN, numeru rejestracyjnego auta i daty pierwszej rejestracji, możliwe jest sprawdzenie tylko pojazdów zarejestrowanych w Polsce. W bazie nie brak również błędów. Tak więc likwidacja karty pojazdu być może nie jest tak dobrym rozwiązaniem, jak się wielu wydaje. Przynajmniej na ten moment, kiedy samochody używane w dalszym ciągu sprzedają się w Polsce na potęgę. Coraz większa rzesza kierowców przed zakupem chce też przyjrzeć się ich historii.

Większe możliwości w zakresie weryfikacji przeszłości auta daje Historia Pojazdu w serwisie autobaza.pl. Kierowca, którego interesuje potencjalny egzemplarz, otrzymuje raport pełen wielu informacji na temat samochodu. Znajdują się w nim dane techniczne, jego fabryczne wyposażenie, informacje o szkodach i kolizjach czy wezwania serwisowe podjęte przez producenta. Taki raport to również archiwalne zdjęcia pojazdu, jeśli był on w przeszłości wystawiany na aukcje sprzedażowe. Dodatkowo sprawdzany jest on w bazach kradzieżowych. Zwiększa to możliwości weryfikacji nabywanego samochodu. Daje odpowiedź na wiele pytań jeszcze przed wykonaniem takich działań jak przegląd techniczny czy jazda próbna. Przyjrzenie się przeszłości auta pomaga w rozpoznaniu usterek technicznych samochodu, pozwala udowodnić korygowanie licznika czy utajone przez sprzedawcę szkody. Raport z baz kradzieżowych zwiększa natomiast pewność kierowcy, że sprzedawany samochód jest legalny.

Jednak nie tylko likwidacja karty pojazdu jest elementem pakietu deregulacyjnego. Pewne elementy ułatwień dla kierowców, przygotowane przez Ministerstwo Cyfryzacji, już funkcjonują. Mowa o braku konieczności wożenia ze sobą dowodu rejestracyjnego i poświadczenia polisy OC, co ma miejsce od początku października. Wspomniane dane sprawdzić można w systemie informatycznym CEP. W planach jest też zniesienie obowiązku posiadania przy sobie prawa jazdy.

 

Ocena naszych czytelników
[Suma: 4 Średnio: 5]
Dowiedz się, czym jest numer VIN. Nie daj się oszukać przy zakupie nowego samochodu!
Numer VIN

1 komentarz

  1. Ten cepik to jakaś porażka, mój samochód mimo że z Polskiego salonu i z rocznika 2016 r nie widnieje w cepiku a w autobazie już tak. Skąd weźmiesz tyle danych, żeby sprawdzić samochód większość ogłoszeń nie ma nr rejestracyjnego ale VIN już tak…

Odpowiedz