Kradzież samochodów premium i maszyn zyskuje na sile

kradzież samochodów premium i maszyn

Miłośników cudzego mienia nie brakuje w Polsce, jak i poza nią. Nie jest żadną tajemnicą, że złodzieje są dziś coraz bardziej pazerni. To samo tyczy się też rynku motoryzacyjnego. Okazuje się, że kradzież samochodów premium i maszyn zyskuje na częstotliwości. Kradnie się wszystko, co ma wartość, od samochodów osobowych po ciężarówki, koparki czy ciągniki rolnicze.

Rozwój technologii wsparciem dla przestępców

Współcześni złodzieje dobrze orientują się w cenach zakupu i sprzedaży samochodów i ich części, jak również maszyn rolniczych czy budowlanych. Co więcej, mają również wiedzę dotyczącą spadków wartości danych pojazdów oraz popytu na konkretne modele. W efekcie kradnie się drogie pojazdy i maszyny, w czym pomaga też rozwój techniki. Szczególnie system bezkluczykowy, który jest powszechnie stosowany w samochodach klasy premium.

Tylko w ostatnim czasie wrocławscy funkcjonariusze odzyskali skradzionego Mercedesa o wartości 265 tys. zł. We wrześniu udało się natomiast odzyskać skradzione na terytorium Polski i Francji BMW 525 oraz części do BMW i Porsche. Wartość tych aut i części oszacowano na ok. 200 tys. zł. Podobnie wyceniono skradzionego w Niemczech i zatrzymanego w Polsce Mercedesa GLC 220. To oczywiście tylko przykłady, które pokazują jednak, że kradzież samochodów premium i maszyn, do których przejdziemy za chwilę, to zjawisko dość powszechne. O ciekawych, a często absurdalnych kradzieżach aut pisaliśmy w artykule Najciekawsze przypadki kradzieży samochodów w Polsce“. Zdarza się, że są to kradzieże nieprzemyślane, wręcz głupie. Niestety, coraz częściej to dobrze przygotowane akcje, przed którymi przestępcy długo obserwują swoją ofiarę.

Łupem przestępców padają także warte kilkaset tysięcy złotych maszyny rolnicze i budowlane. Przykładem jest ciągnik John Deere 6630 czy ładowarka Manitou MLT 523, które wyceniono na ponad 250 tys. zł. Ponad pół miliona złotych warte były natomiast koparka Volvo oraz spycharka Caterpillar.

Jak bronić się przed złodziejami?

Fakt, że kradzież samochodów premium i maszyn zyskuje na sile, nie jest przypadkowy. Otóż jest to szansa na szybki, duży i lekki zarobek. To wszystko zachęca do kradzieży aut i maszyn. Zresztą przestępcy ze względu na hermetyczność środowiska czują się w miarę bezpiecznie. Złodziejskie siatki są dobrze rozbudowane, składając się nie tylko z osób kradnących pojazdy, ale też je rozbierających, legalizujących czy dystrybuujących. Jak zatem bronić się przed takimi przestępcami?

Przede wszystkim należy być uważnym i rozważnym. Często winni są sami kierowcy. Wychodząc z samochodu, zostawiają w nim kluczyki, niejako zachęcając przestępców do kradzieży. Poza tym przydają się nowoczesne systemy lokalizacji, które pozwalają na namierzenie pojazdu po kradzieży. Najlepsze są systemy wykorzystujące sygnały radiowe. Pozwalają zlokalizować auto czy maszynę z dokładnością do kilku metrów. Dodatkowo są niemożliwe do zagłuszenia przez zagłuszarki, co nie jest takie oczywiste przy systemach GPS/GSM.

Jak nie kupić kradzionego samochodu?

Coraz częstsza kradzież samochodów premium i maszyn oznacza, że wiele takich pojazdów trafia na rynek wtórny. Nie ulega natomiast wątpliwości, że osoby je nabywające mogą mieć poważne problemy finansowe i prawne. Strata dobra jest wówczas niemalże pewna. W konsekwencji nabywca traci ogromne środki, których zazwyczaj nie udaje mu się odzyskać. Co gorsza, oskarżony może zostać również o paserstwo. W przypadku paserstwa umyślnego (art. 291 k.k.) sprawca wie, że samochód ten został skradziony poprzedniemu właścicielowi lub się tego domyśla. Przy paserstwie nieumyślnym (art. 292§1 k.k.) nie wie i nie domyśla się, że nabywany pojazd pochodzi z czynu zabronionego. Paserstwo umyślne zagrożone jest karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat, nieumyślne z kolei zagrożone karą grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do 2 lat.

Takich problemów nie będzie miała osoba, która przed finalizacją zakupu, sprawdzi samochód lub maszynę w bazach kradzieżowych, do czego wykorzystuje numer VIN. Pozwala na to Historia Pojazdu, która jest doskonałym uzupełnieniem innych zebranych informacji o danym pojeździe, jak i przeglądu technicznego, jazdy próbnej czy oględzin wizualnych. Tym bardziej że zawiera w sobie też dane techniczne, informacje o szkodach i kolizjach, wezwania serwisowe, fabryczne wyposażenie i zdjęcia z archiwalnych aukcji. Potencjalny nabywca dostaje więc wiele bezcennych informacji o pojeździe, również te dotyczące jego legalności.

Ocena naszych czytelników
[Suma: 9 Średnio: 3.3]
Interesuje Cię historia pojazdu, który masz zamiar kupić? Z nami to możliwe!
Historia pojazdu

Odpowiedz