Koronawirus: czy można dostać mandat za mycie samochodu?

Czy można dostać mandat za mycie samochodu w czasie pandemii?

Epidemia koronawirusa wywraca życie do góry nogami. Wszystko przez wiele obostrzeń, które są nie do końca jasne. Problemy mają też zmotoryzowani. Okazuje się, że w czasie epidemii można na przykład dostać mandat za mycie samochodu.

Czy mandat za mycie samochodu jest zgodny z prawem?

Przekonali się o tym klienci jednej z myjni samoobsługowej w Olsztynie. Zostali oni ukarani mandatem w wysokości 500 zł, a kara mogła być znacznie wyższa. Czy mandat za mycie samochodu w czasie epidemii jest w ogóle zgodny z prawem?

Wygląda na to, że tak, aczkolwiek trzeba zauważyć, że myjnia była otwarta i nikt nie kazał jej zamknąć. Nie wymaga tego również żadne z rozporządzeń, które weszły w życie w związku z epidemią koronawirusa. Jak więc to możliwe, że kierowcy otrzymali mandat za mycie samochodu?

Okazuje się, że policjanci wykorzystali tutaj przepisy znowelizowanej ustawy o zapobieganiu, przeciwdziałaniu i zwalczaniu COVID-19 oraz rozporządzenia o ograniczeniach związanych z epidemią. Nie musieli tego robić, ale mieli do tego prawo. W przypadku ukaranych kierowców nie brano pod uwagę faktu, że myli oni auto w publicznej myjni bezdotykowej. Ukarano ich dlatego, że obowiązuje zakaz przemieszczania się bez dozwolonego powodu:

  • dojazdu do pracy,
  • robienia zakupów,
  • uzyskania opieki zdrowotnej lub psychologicznej,
  • wykonywania świadczeń na rzecz przeciwdziałania skutkom COVID-19,
  • uczestniczenia w sprawowaniu kultu religijnego.

W teorii można więc robić zakupy i pójść do apteki. Poza tym również pojechać gdzieś w celu zaspokojenia niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego. Sęk w tym, że nie określono tych potrzeb. Tak rozumiejąc prawo, równie dobrze można dostać mandat za tankowanie samochodu, kiedy zbiornik na przykład jest jeszcze w połowie pełny.

Jaka kara za mycie auta na myjni?

W przypadku kierowców z Olsztyna mandat za mycie samochodu wyniósł 500 zł. Funkcjonariusze informują, że mają przykazanie, aby karać tylko mandatami, a Kodeks Wykroczeń przewiduje karę za wykroczenie od 20 do 5000 zł. Uproszczony tryb karania najprawdopodobniej ma też drugie dno. Kierowcy w dużej części przyjmują mandat z niższymi stawkami i postanawiają go opłacić. Oczywiście można odmówić przyjęcia mandatu, ale wówczas sprawa zostaje skierowana do sądu. Wydaje się natomiast, że w obecnej sytuacji obywatele, a więc również kierowcy zostali więc pozbawieni prawa do sądu, który w normalnych warunkach bada winę sprawcy i szkodliwość społeczną czynu.

Zauważmy też, że 500 zł, a nawet 5000 zł nie jest najwyższą karą, jaką mogą nałożyć służby mundurowe. Zgodnie z obowiązującym rozporządzeniem, kto nie przestrzega zakazów, nakazów lub ograniczeń nałożonych w związku ze stanem epidemii może podlegać karze w wysokości od 5000 do 30 000 zł. Co gorsza, to kara administracyjna. Jeżeli nie zostanie uiszczona w ciągu 7 dni, do sprawy włącza się komornik.

Dlatego, jeżeli ktoś nie chce użerać się z funkcjonariuszami, przynajmniej na razie lepiej odpuścić sobie mycie samochodu w myjniach. Jeżeli warunki na to pozwalają, auto można umyć na własnej posesji. Problemu nie powinno natomiast być na stacji paliw. Procedurę bezpiecznego tankowania opisuje artykuł Koronawirus: Jak zatankować samochód?“.

Ocena naszych czytelników
[Suma: 11 Średnio: 3.3]
Sprawdź auto, które Cię interesuje. Nasza wyszukiwarka VIN da Ci pewność legalnego zakupu!
Sprawdź auto

1 komentarz

  1. Czytam opinie oburzonych kierowców, którzy dbają o auta. Ale proszę wziąć pod uwagę niepkoj ludzi, którzy mieszkają w bloku 20 m od myjni niezabudowanej a chodnik od niej oddziela 4m drogi. Więcej zrozumienia

Odpowiedz