Koronawirus: Badanie techniczne samochodu w czasie epidemii

Koronawirus a badanie techniczne samochodu

Mimo iż w Polsce, podobnie jak niemal na całym świecie panuje koronawirus, badanie techniczne samochodu jest obowiązkiem właściciela auta. Jak przygotować się do badania technicznego pojazdu w tych trudnych czasach? Na szczęście pracownicy Stacji Kontroli Pojazdów przygotowali wskazówki mające pomóc zmotoryzowanym, których auta muszą w tym czasie poddać się badaniu.

Przegląd techniczny samochodu w cieniu COVID-19

Wielu Polaków ma świadomość tego, jak groźny jest koronawirus. Badanie techniczne samochodu, jeżeli zbliża się jego termin, jest jednak obowiązkiem. Epidemia COVID-19 nie jest tu żadnym czynnikiem łagodzącym, jak to jest w przypadku na przykład zgłoszenia zbycia lub zakupu pojazdu, ewentualnie jego rejestracji. W związku z koronawirusem nie obowiązuje obecnie granica 30 dni, w których należy poinformować wydział komunikacji o tym fakcie pod groźbą kary pieniężnej w wysokości od 200 do 1000 zł. Szerzej opisuje to artykuł pt. “Spóźniona rejestracja samochodu — koronawirus zwalnia z kary?“.

Jeżeli to badanie techniczne samochodu, koronawirus nie jest tutaj czynnikiem, który pozwala jeździć autem bez przeglądu. Jak przygotować się na wizytę w SKP i o jakich środkach ostrożności pamiętać?

Pomogli sami diagności, którzy przygotowali praktyczne wskazówki. To ważne, jeżeli wziąć pod uwagę, że rokrocznie w Polsce przeprowadza się 15 milionów badań technicznych na niemal pięciu tysiącach Stacji Kontroli Pojazdów. Również w najbliższych tygodniach wiele aut musi stawić się w SKP. Tak zwany wykaz dobrych praktyk powstał przy współpracy Ministerstwa Infrastruktury, Instytutu Transportu Samochodowego (ITS) i Polskiej Izby Stacji Kontroli Pojazdów (PISKP). Mają one na celu zapobiec i ograniczyć sytuacje zagrożenia zdrowia. Głównie tyczy się to diagnostów, ale również właścicieli pojazdów.

Koronawirus, a badanie techniczne samochodu: jak się zachować?

Zalecenia związane z wizytą na stacji diagnostycznej w celu badania technicznego pojazdu sprowadzają się tylko do kilku, ale jakże istotnych punktów. Klienci Stacji Kontroli Pojazdów powinni:

  • ograniczyć kontakt z diagnostą;
  • oczekiwać na badanie techniczne w pojeździe;
  • pozostać w samochodzie i wykonywać polecenia diagnosty związane z wykonywaniem badania technicznego;
  • opłacać badanie techniczne w formie bezgotówkowej.

Oczywiście kierowcy powinni racjonalnie zachowywać się też na co dzień. Są też sposoby na to, aby we właściwy sposób zadbać o wnętrze pojazdu. Tyczy się to głównie tych, którzy użytkują samochody firmowe i z wypożyczalni, ale też kupili auto używane w czasie epidemii. Wystarczy jego właściwa dezynfekcja i zachowanie środków ostrożności, o czym mówi artykuł “Czyszczenie wnętrza samochodu w czasach koronawirusa“. Osoby kupujące pojazd, które chcą do minimum ograniczyć kontakt ze sprzedawcą, powinni weryfikować auto na poziomie czytania ogłoszenia. Pomoże numer VIN, który daje możliwość zamówienia Raportu Historii Pojazdu. Jeżeli przeszłość jego eksploatacji nie budzi zastrzeżeń, można go weryfikować przez oględziny, przegląd w warsztacie i jazdę próbną, oczywiście pamiętając o środkach ostrożności.

Ocena naszych czytelników
[Suma: 3 Średnio: 3]
Interesuje Cię historia pojazdu, który masz zamiar kupić? Z nami to możliwe!
Historia pojazdu

2 komentarze

  1. oto Polska właśnie “kasta urzędników” obwarowana w swoich biurach, od 3 tygodni nie możesz iść do urzędu, bo “jaśnie państwo” boją się, że ludzie ich zarażą koronawirusem. są telefony pod które należy dzwonić i tylko ewentualnie, jak Ci zezwolą, to możesz wejść do ich “świątyń”, żeby załatwić pilną sprawę. dzisiaj zamknęli salony fryzjerskie, kosmetyczne itp. Aha, czyli są ludzie, którzy mogą, baa, wręcz MUSZĄ NARAŻAĆ SWOJE ŻYCIE i ZDROWIE CZYLI DIAGNOŚCI. ONI MUSZĄ STAĆ PRZY KLIENCIE, BO NIE CHRONI ICH KOMPLETNIE NIC(choćby pleksa jak kasjerkę), bo jak inaczej zrobi przegląd, chyba nie zdalnie. Zwalnia się po kolei kolejne zawody ze świadczenia usług, a DIAGNOŚCI, TO JAKAŚ GORSZY SORT LUDZI, CZY KTO? Czy zrobienie przeglądu akurat w tym czasie jest WARTE NARAŻANIA ŻYCIA I ZDROWIA DIAGNOSTÓW I ICH RODZIN?
    Mówi się, żeby nie wychodzić z domu, ale przegląd samochody przedkłada się ponad wszystko, tak?
    Wszyscy DIAGNOŚCI W POLSCE powinni się skrzyknąć i wystosować APEL DO PREMIERA, żeby w końcu zauważył grupę zawodową: Diagnosta na SKP, bo jak widać, ten kto się upomni o swoje, tego dostrzegają, a reszta niech haruje i stosuje “odpowiednie techniki dezynfekcji”

  2. Prowadzę i pracuję w SKP. Rozumiem obawy ludzi pracujących w tym czasie (Wielki i totalny szacunek dla Medyków). Uważam, że środki ochrony takie jak maseczki, rękawiczki, płyny dezynfekujące powinny być wprowadzone od dawna a nie teraz. Pracownicy czuliby się bezpieczniej. Do mnie dotarło pismo z ministerstwa 26.03 odnośnie zaleceń ochrony przed koronawirusem i jest to śmieszne co napisali. Napiszę więc co my w firmie wprowadziliśmy.
    Od dnia w którym dzieci nie poszły do szkoły czyli 16.03, wprowadziliśmy w firmie środki ostrożności grubo wyprzedzające państwowe zalecenia. 1. Obsługa klienta odbywa się na hali a nie w biurze 2. Klient otwiera wszystkie okna w samochodzie, jeżeli nie może to otwiera drzwi i wietrzy samochód (na hali zawsze jest przeciąg a wirus wisi w powietrzu 3 godziny alecw zamkniętym pomieszczeniu!!! czyli np. w sklepach do których są ciągłe kolejki) 3. diagnosta zakłada rękawiczki, które dezynfekuje przed i po obsłudze klienta. A od 2 tygodni diagnosta zakłada również maseczkę. Zaleca się przetarcie, spryskanie kierownicy, drążka, pulpitu spirytusem. Zaleca się również płatność kartą.
    Odniosę się teraz do tego aby klient sam sobie robił badanie techniczne czyli chodzi mi gównie o badanie skuteczności hamulców i jest to kpina. Pamiętajmy, że w czasie pandemii zasady BHP obowiązują, pracownik nie może udostępnić urządzenia firmowego osobie trzeciej. Jeżeli stanie się wypadek czyli klient zamiast hamulca wciśnie pedał gazu i wpadnie do kanału lub uszkodzi rolki i/lub dostanie z nerwów zawału to kto będzie za to odpowiadał? Właściciel, Pracownik, klient czy ministerstwo? Bo OC firmy na pewno nie. My spróbowaliśmy takiego rozwiązania i to jest nie dopuszczalne. Klient jak najbardziej może wsiąść i wykonywać polecenia na szarpakach a nie na rolkach. Tylko kierowcy samochodów pow. 3,5 t. d.m.c są dopuszczeni do samodzielnego przejazdu przez linię diagnostyczną a to dlatego, że diagności nie mają i nie muszą mieć uprawnień do prowadzenia TIRa lub autobusu i są to kierowcy zawodowi. Teraz zażartuję ale to jest tak jakby klient w sklepie sam ściągał sobie towar z górnych półek wózkiem widłowym.
    Jeżeli zamkną w Polsce SKP to również muszą zawiesić badania techniczne dla wszystkich pojazdów nie tylko osobowych ale dla autobusów miejskich i ciężarówek. Jeżeli zamkną SKP na 3 miesiące to po kraju( szybko licząc) będzie jeździć ok 3 milionów aut bez badań technicznych. Paradoks polega na tym, że w Polsce taki np. TIR z towarem będzie mógł się poruszać ale za granicą już nie. Z tego powodu stanie również częściowo np. transport żywności z i do Polski.
    Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkim zdrowia
    P.s
    Ja robię zakupy przez Internet albo w małych sklepach w których są ciągle drzwi otwarte. Zalecenie od znajomej z sanepidu 🙂

Odpowiedz