Kilkuletnie samochody podatne na korozję

kilkuletnie samochody podatne na korozję

Fakt, że kilkunastoletnie auta trawi korozja, nikogo w większym stopniu nie dziwi. Problem jest poważniejszy, jeśli dotyka to znacznie młodsze pojazdy. Oto kilkuletnie samochody podatne na korozję. Które modele są narażone na wykwity rdzy po kilku latach użytkowania?

Dlaczego kilkuletnie samochody rdzewieją?

Oczywiście, korozja korozji nierówna. Nie wszystkie auta z tego zestawienia korodują w takim samym stopniu. Są modele, które na atak rdzy narażone mają tylko pojedyncze elementy nadwozia, inne z kolei rdza zżera od spodu. To poważny problem finansowy, ale niekiedy też narażenie na niebezpieczeństwo.

Kilkuletnie samochody podatne na korozję bulwersują kierowców. Słusznie, ponieważ tak młode auta nie powinny mieć z tym problemu. Z reguły wynika to z oszczędności producenta i nałożenia cieńszej warstwy zabezpieczającej. Zdarza się, że kierowcy kierują do sprzedawców roszczenia, ale większość samochodów nabywanych w Polsce to auta z rynku wtórnego. Zresztą zawsze w umowę gwarancyjną mogą oni wpisać, że ochrona nie obejmuje korozji wywołanej środkami chemicznymi, a do takich należy przecież sypana na polskich drogach sól.

Poza oszczędnościami związanymi z powłoką antykorozyjną problem tkwić może też w projekcie auta, kiedy woda gromadzi się w niewidocznych miejscach pojazdu. Powodem mogą być też błędy na linii produkcyjnej lub zbyt słaby lakier, jak swego czasu miało to miejsce w modelach Skody. Zresztą jakość stosowanych dziś lakierów, w połączeniu z obniżaniem grubości powłoki, nie prowadzą do niczego dobrego. Wówczas nawet najdrobniejsze uszkodzenie mechaniczne może być przyczyną kłopotów z korodowanym elementem.

Problemy z korozją wynikać mogą też ze złego zabezpieczenia samochodu podczas jego importu zza Oceanu. Samochody trafiające do Polski ze Stanów Zjednoczonych, Kanady czy Japonii, o których pisaliśmy w artykule pt. Import samochodów z Japonii, jeśli są transportowane drogą morską, mogą mieć naruszone zabezpieczenia antykorozyjne. Oczywiście, o problemie kierowca dowie się dopiero kilka lat później. Oto kilkuletnie samochody podatne na korozję.

Dacia Logan I

Pierwsza generacja Dacii Logan to model budżetowy. O ile tania technika Renault ma swoje zalety, o tyle za słabe zabezpieczenia antykorozyjne Rumunów należy zganić. Rdzewieje m.in. podwodzie, co jest groźne również dlatego, że niekiedy korozji poddają się newralgiczne dla bezpieczeństwa miejsca np. mocowania tylnych amortyzatorów. Skorodowane jest też nadwozie. Zwykle pierwsze atakowane są rynienki pod uszczelkami i okolice wlewu paliwa. O ile z naprawą powyższych miejsc blacharze sobie poradzą, choć ze względu na niewielką wartość auta, nie musi to być wcale opłacalne, o tyle większy problem będą mieć ze ścianą grodziową silnika.

Ford S-Max I

Trzeba sprawiedliwie przyznać, że w ostatnich latach Ford poprawił zabezpieczenia antykorozyjne. W ofercie tego producenta trudno spotkać tak fatalne pod tym względem modele, jak np. Ford Escort czy Ford Focus I. Od każdej reguły jest jednak wyjątek. W tym przypadku kilkuletnie samochody podatne na korozję również się znalazły. Do takich zaliczyć można Forda S-Max I, którego największą bolączką jest słabo zabezpieczone nadwozie.

Korozja pojawiać się może pod uszczelkami drzwi, ale również na masce i dachu. Dodatkowo koroduje podwozie, choć jest to problem o wiele rzadszy niż rdzewiejące elementy nadwozia. Mimo wszystko, dokładne sprawdzenie spodu auta przed jego zakupem jest niezbędne.

Hyundai i30 I

Problemy z korozją nie ominęły również Hyundaia i30 pierwszej generacji. Głównie z początku produkcji (2007 r.), ale korodowały też auta 3-4 lata starsze.

Rdza najczęściej pojawia się na klapie bagażnika, w okolicach trzeciego światła stopu, jak i na rantach oraz w pobliżu mocowania tablicy rejestracyjnej. Słabo zabezpieczone są też przednie i tylne drzwi. Poza tym, że korozja występuje pod uszczelkami i na łączeniach blach, atakuje też dolne ranty drzwi. Bezpieczne nie są również progi i profile zamknięte.

Słaba jakość lakieru i mierne zabezpieczenia antykorozyjne dotyczą także pierwszej generacji Hyundaia i20. Tu również najczęściej rdzewieje klapa bagażnika. Poza tym naloty pojawiają się w okolicach klamek drzwi.

Kia Cee‘d I

Kia Cee’d to kolejne auto, które nie jest szczególnie odporne na korozję. Najsłabiej zabezpieczona jest klapa bagażnika. Rdza pojawia się tu w okolicach trzeciego światła stopu i na krawędziach. Naloty mogą wyskakiwać też przy łączeniu z szybą, a nawet na drzwiach. Słabo chronione jest też podwozie, gdzie niewystarczająco zabezpieczono profile zamknięte. Korozja atakuje miejsca łączenia blach i punkty mocowania.

Mazda 6 II

Kilkuletnie samochody podatne na korozję to m.in. Mazdy 6 drugiej generacji. Samochód, którego produkcję zakończono w 2012 roku, ma spore problemy z rdzą. Nie tak wielkie, jak jego poprzednik, ale rdzawe plamy potrafią zirytować właścicieli drugiej generacji szóstki”. Rdza pojawia się na tylnych, a później przednich błotnikach, rantach drzwi, masce oraz dachu.

Rdza na tylnych błotnikach jest tu wynikiem ocierania nadkola o blachę i jej uszkodzenia. Resztę swoje robi już dostająca się tam woda. Przednie błotniki korodują na łączeniu błotnika z progiem. Spowodowane jest to uszkodzeniami wewnętrznymi tej części auta. Dla większej ochrony niektórzy decydują się na montaż chlapaczy. Z kolei na masce i dachu znajduje się zbyt cienka warstwa lakieru. W efekcie powłokę uszkadza nawet niewielki kamyk.

Warto przy okazji zauważyć, że podobny problem dotyczy Mazdy 3. W tym modelu zabezpieczenia antykorozyjne również pozostawiają wiele do życzenia.

Mitsubishi L200

Mitsubishi L200 to popularna w Polsce terenówka. Zwłaszcza że najczęściej występuje w wersji z napędem na cztery koła. Niestety, problemy z korozją nie są tu niczym sporadycznym. Rdza atakuje m.in. elementy nadwozia, głównie maskę auta. Słabo zabezpieczona jest też część ładunkowa pojazdu.

O ile wpływa to na ocenę wizualną, to nie zagraża bezpieczeństwu. Nie można jednak tego powiedzieć o korodującej ramie. Ta w przyszłości może stanowić znacznie poważniejszy problem.

Zresztą L200 to tylko jeden z modeli od Mitsubishi, który ma problem z nalotami rdzy. Inne kilkuletnie samochody podatne na korozję ze stajni tego producenta, to przede wszystkim Mitsubishi ASX.

Nissan Navara

Kilkuletnie samochody podatne na korozję to również Nissany Novary. Największy problem z korozją mają egzemplarze wyprodukowane w latach 2005-2007 w Hiszpanii, skąd trafiały na cały europejski rynek.

W Nowarze koroduje przede wszystkim rama. Źle zabezpieczone jest zresztą całe podwozie, a w tym elementy zawieszenia, hamulców, przeniesienia napędu i niemal cały układ wydechowy. Bezpieczny od nalotów rdzy nie jest też dach w miejscu mocowania relingów dachowych. Kolejnym newralgicznym z punktu widzenia korozji miejscem jest paka pod blendą.

Część aut była naprawiana tu w ramach akcji serwisowej. Szukając takiego auta, warto sprawdzić, czy została ona ogłoszona dla danego egzemplarza. Pomaga w tym raport VIN pojazdu.

Skoda Superb I

Problemy z korozją nie ominęły Skody Superb I, choć w drodze sprostowania należy dodać, że tyczy się to modeli sprzed liftingu (2006 r.). W takich egzemplarzach naloty rdzy pojawiać się mogą na pokrywie bagażnika w okolicach mocowania tablicy rejestracyjnej, na krawędziach drzwi i słupkach.

Kłopoty mogą być też z Superbami wyprodukowanymi w 2004 roku, kiedy to stosowano w nich wadliwy lakier. Wprawdzie Skoda objęta takie egzemplarze gwarancją i poddano je ponownemu lakierowaniu, to warto mieć to na uwadze, szukając sobie na rynku wtórnym 15-letniej Skody Superb.

Volkswagen Passat B6

Wpadki związane z korozją ma nawet Volkswagen Passat B6, ale dotyczy to wybranych egzemplarzy, w których popełniono błędy konstrukcyjne. Rdza występuje tu głównie w autach z początku produkcji, wyprodukowanych do 2007 roku.

Często korodującym elementem są w tym przypadku przednie błotniki, w których woda zbierała się w piance stabilizującej plastikowe nadkole. Korodować może też klapa bagażnika. To problem wynikający ze źle zaprojektowanego otwierania tylnej klapy. Wykwity występują też na dolnych krawędziach drzwi, gdzie dostają się sól i woda.

Czy rdza dyskwalifikuje zakup samochodu?

W większości z prezentowanych tu modeli rdzy nie powinno być w ogóle. Często są to samochody kilkuletnie, które nie zostały jednak właściwie zabezpieczone. Jednak rdza pojawia się nie tylko wskutek złych zabezpieczeń, ale i uszkodzeń mechanicznych np. wypadków i postępujących po nich napraw. Nie jest też powiedziane, że każdy wykwit rdzy dyskwalifikuje taki pojazd w oczach nabywcy. Tak więc nie wszystkie kilkuletnie samochody podatne na korozje będą złym wyborem. Nawet w sytuacji, kiedy mają już niewielkie pęcherze i naloty.

Poza oględzinami wizualnymi ważny jest też profesjonalny przegląd w warsztacie mechanicznym lub Autoryzowanej Stacji Obsługi. Prowadzenie samochodu i jego niedomagania wykryć pozwala też jazda próbna.

Wcześniej natomiast wiele informacji o danym egzemplarzu ukazuje Historia Pojazdu. To między innymi dane techniczne i fabryczne wyposażenie takiego auta. Poza tym zawiera ona w sobie informacje o szkodach, kolizjach, ogłoszone dla niego akcje serwisowe, zdjęcia z poprzednich aukcji sprzedażowych czy raport z baz kradzieżowych. Weryfikacja wszystkich tych informacji, wraz z czynnościami poprzedzającymi sam zakup, pozwalają na nabycie samochodu sprawnego technicznie, o bezwypadkowej historii, który jest legalny i nie ma przekręconego licznika. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że bez konieczności angażowania większych środków posłuży on takiemu kierowcy przez kilka najbliższych lat.

Ocena naszych czytelników
[Suma: 14 Średnio: 3]
Interesuje Cię historia pojazdu, który masz zamiar kupić? Z nami to możliwe!
Historia pojazdu

Odpowiedz