Import samochodów osobowych w 2019 roku

import samochodów osobowych

W ciągu 12 miesięcy 2019 roku do kraju trafiło ponad milion pojazdów. Również import samochodów osobowych ma się w najlepsze. Niestety, nadal przeważają auta liczące co najmniej 10 lat. Co ciekawe, wcale nie maleje popyt na diesle.

Polacy wierni przyzwyczajeniom

Logiczne, że większość Polaków stać wyłącznie na samochód z rynku wtórnego. Potwierdzają to statystyki. W salonach w 2019 roku sprzedało się ponad 555 tysięcy samochodów, podczas kiedy sprowadzono do Polski 929 028 aut osobowych, a łącznie ponad milion pojazdów (1 009 184), co jest wynikiem o ok. 0,6 proc. lepszym niż rok wcześniej. Dane Badania Rynku Motoryzacyjnego Samar potwierdzają, że import samochodów osobowych (92% udziału w imporcie) oraz innych pojazdów ma się w Polsce bardzo dobrze. W dalszym ciągu niewiele zmienia się na płaszczyźnie najpopularniejszych marek. Polacy najczęściej sprowadzają samochody osobowe następujących producentów:

  • Volkswagen (106,8 tys.),
  • Opel (93,2 tys.),
  • Audi (85,8 tys.),
  • Ford (81,3 tys.),
  • BMW (60,0 tys.).

Popularne są również auta francuskie (Renault, Peugeot, Citroen) oraz Mercedes i Toyota.

Status quo zostało także zachowane w przypadku najpopularniejszych kierunków importu. Nie jest tajemnicą, że zdecydowana większość samochodów trafia do Polski z Niemiec. Dlatego wszyscy zainteresowani sprowadzeniem samochodu z kraju zachodnich sąsiadów, wiele odpowiedzi na związane z tym pytania znajdą w artykule pt. Samochody z Niemiec – gdzie szukać, jak sprowadzić i zarejestrować?“. Inne popularne kraje importu to: Francja, Belgia, Holandia, Włochy, Stany Zjednoczone, Szwajcaria, Austria, Dania i Szwecja.

Wiek i normy emisji spalin importowanych samochodów

Import samochodów osobowych w 2019 roku niewiele zmienił w kwestii wieku ściąganych aut. Nadal to samochody mające swoje lata. Blisko 55 proc. egzemplarzy ma 10 lat i więcej, podczas kiedy auta 4-letnie i młodsze stanowią jedynie 11 proc. importu. Z kolei 34 proc. importu to samochody w wieku 4-10 lat.

Lepiej niż w analogicznym okresie rok wcześniej było z normami emisji spalin spełnianymi przez samochody z importu:

  • 11,1 proc. spełniało normę Euro 6,
  • 26,3 proc. spełniało normę Euro 5,
  • 40,4 proc. spełniało normę Euro 4.

Co ciekawe, Polacy nadal chętnie ściągają samochody z silnikami wysokoprężnymi pod maską. O ile wśród nowych aut z salonu udział diesli stanowił jedynie 20 proc. sprzedaży, o tyle w przypadku importu to aż 44,2 proc. Dla porównania, 52,3 proc. to egzemplarze benzynowe, a 3,4 proc. pozostałe auta (na LPG – 2,3 proc., hybrydy – 0,5 proc., samochody elektryczne – 0,1 proc.).

Co przyniesie import samochodów osobowych w przyszłości?

Wprawdzie w wielu krajach Unii Europejskiej stopniowo odchodzi się od diesli, to jednak w dalszym ciągu stanowią one 29 proc. sprzedaży w salonach. Dlatego najbliższe lata nie zapowiadają odejścia od ropniaków. Zwłaszcza na rynku wtórnym w Polsce, kiedy nad Wisłę sprowadza się tak ogromną liczbę starszych samochodów. Nie wydaje się również, aby rynek aut w Polsce został odmłodzony. Zwłaszcza że spodziewane są podwyżki różnych produktów, a najprawdopodobniej zdrożeje także paliwo.

Sytuację poprawić mogą strefy czystego transportu, za którymi opiewa Związek Dilerów Samochodów. To strefy wykluczające pojazdy niespełniające założonej normy Euro. Jak ukazują wyniki badań emisji spalin przeprowadzonych ostatnio metodą fotodetekcji w Krakowie, biorąc pod uwagę produkcję szkodliwych dla człowieka tlenków azotu, akceptowalny poziom gwarantują dopiero auta z normą Euro 6, z kolei dla cząstek stałych — z normą Euro 5.

Jeżeli więc takie strefy powstaną, najprawdopodobniej zostaną z nich wykluczone diesle spełniające normę emisji spalin Euro 4 lub starszą. Jako że do Polski importuje się głównie takie pojazdy, dla wielu kierowców nie byłaby to dobra wiadomość. Inna kwestia, że wprowadzenie stref czystego transportu mogłoby zmienić strukturę importu. Z pewnością zwiększyłoby to zainteresowanie samochodami z silnikami benzynowymi.

Weryfikacja importowanych samochodów osobowych

Niestety, w dalszym ciągu w dużej mierze import samochodów osobowych to ściąganie do kraju aut wiekowych, które — co gorsza — mają również poważne mankamenty. Często to samochody o wypadkowej przeszłości, jak i przekręconym liczniku, a nawet pochodzące z kradzieży. Dlatego zawsze warto poprosić sprzedawcę o numer VIN pojazdu, który pozwala zajrzeć w jego przeszłość. Poza wyżej wymienionymi korzyściami, w ten sposób łatwo sprawdzić pełne dane techniczne auta i jego wyposażenie w dniu, kiedy opuszczało ono fabrykę.

Oczywiście zawsze pojazd należy poddać weryfikacji pod kątem technicznym. W tym celu wystarczy nie tylko obejrzeć go z mechanikiem, najlepiej specjalizującym się w samochodach danej marki, ale również poddać przeglądowi technicznemu w ASO lub niezależnym warsztacie. Na koniec pozostaje odbyć jazdę próbną testowanym pojazdem. Również ona może ukazać mankamenty samochodu celowo zatajane przez sprzedawcę.

Ocena naszych czytelników
[Suma: 3 Średnio: 5]
Dowiedz się, czym jest numer VIN. Nie daj się oszukać przy zakupie nowego samochodu!
Numer VIN

Odpowiedz