Czym grozi szybki przejazd przez duże kałuże?

czym grozi szybki przejazd przez duże kałuże

Pogoda jest dziś bardzo kapryśna. Wystarczy kilka minut, aby z ciepłej i słonecznej zmieniła się w nawałnicę z dużym wiatrem i ulewnym deszczem. Wielokrotnie nawet kilkuminutowe opady wystarczą do tego, aby ulice miast przeistoczyły się w niemalże górskie potoki. Poruszanie się po takich drogach może być niebezpieczne. Zwłaszcza jeśli pojazd rozlewiska pokonuje zbyt szybko. Czym grozi szybki przejazd przez duże kałuże?

Pośpiech i brak wyobraźni

Na polskich drogach samochód przejeżdżający przez kałuże z dużą prędkością to widok spotykany dość często. Wielu kierowców winę za to składa na pośpiech. Nie ulega jednak wątpliwości, że duża część z nich nie ma wyobraźni, nie wspominając już o dobrych manierach, gdyż taka jazda często kończy się też ochlapaniem przechodniów.

Wielu kierowców nie zdaje sobie sprawy z tego, że takie zachowanie swój finał może mieć w sądzie. Pieszy, który został ochlapany z premedytacją, fakt ten może zgłosić Policji lub Straży Miejskiej, jeśli oczywiście ta w obrębie danego miasta funkcjonuje. Za celowe ochlapanie przechodnia kierowcy grozi mandat w wysokości od 20 do 500 zł. Poza tym zgłoszenie tego faktu na Policję upoważnia pieszego do wniesienia pozwu do sądu, choć ma to miejsce rzadko w związku z tym, że większość takich konfrontacji kończy się ugodą i zwrotem kosztów, jakie poszkodowany poniósł w związku z tym nieodpowiedzialnym zachowaniem kierowcy.

Czym grozi szybki przejazd przez duże kałuże?

Jednak kierowca może mieć kłopoty nawet wtedy, kiedy nikt z osób trzecich nie zostanie pokrzywdzony. Problem może bowiem rodzić jego pojazd. Czym grozi szybki przejazd przez duże kałuże? Otóż takie zachowanie może nieść w sobie bardzo przykre konsekwencje.

Duża prędkość przejazdu przez rozlewiska generuje bowiem powstawanie wodnej fali. Ta może przelać się przez zderzak i maskę, dostając się do komory silnika. Ponadto im szybciej porusza się samochód, tym większa ilość wody pompowana jest przez koła na zewnątrz, dostając się do wnętrz zakoli i pod podwozie. Taka jazda może być też niebezpieczna. Zdarza się, że energiczna jazda wytwarza klin wodny, który oddziela oponę od jezdni, co może spowodować brak przyczepności i poślizg.

Oczywiście kierowca szybko pokonujący kolejne kałuże nie może mieć też pewności, że w jezdni pod taflą wody nie kryje się jakaś wyrwa. Wówczas łatwo uszkodzić oponę, felgę, ale też elementy zawieszenia.

Woda nie jest też z korzyścią dla rozgrzanych hamulców. Tak samo nie lubi jej osprzęt silnika czy znajdująca się pod maską instalacja elektryczna. Szczególnie groźna może być ona dla aparatu zapłonowego, cewek, alternatora czy przewodów wysokiego napięcia.

Taka jazda źle skończyć się też może dla silnika. Jeśli woda podejdzie do wlotu filtra powietrza i zostanie zassana do silnika, auto na pewno zgaśnie. Większa jej ilość skutkować może już poważniejszymi usterkami, przy których silnik będzie trzeba odrestaurować, co niesie ze sobą kolejne koszta. Warto więc zachować ostrożność, aby nie uszkodzić głowicy, tłoków czy korbowodów.

Objazd lub jazda bez pośpiechu

Widać więc wyraźnie, że latem nie tylko wysokie temperatury są groźne. O usterkach z tym związanych wspominaliśmy w artykule pt. Najczęstsze awarie samochodowe podczas upałów“. Niebezpieczne mogą być jednak również nawałnice, które w krótkiej chwili zamieniają miejskie ulice w duże rozlewiska.

Skoro wiecie już, czym grozi szybki przejazd przez duże kałuże, powinniście zrozumieć, że szybka jazda po jezdni pokrytej dużą ilości wody nie popłaca. O ile to możliwe lepiej wycofać się, kiedy jest na to czas i znaleźć objazd. Jeśli nie ma takiej możliwości, a woda nie sięga progów, przez kałuże należy przejechać wolno, nie rozchlapując jej na boki.

Ocena naszych czytelników
[Suma: 1 Średnio: 5]
Interesuje Cię historia pojazdu, który masz zamiar kupić? Z nami to możliwe!
Historia pojazdu

Odpowiedz