Czy warto kupić samochód z silnikiem 3.0 TDI?

czy warto kupić samochód z silnikiem 3.0 TDI

Silnik 3.0 TDI zaprojektowany przez inżynierów Audi to dość popularny motor, który znaleźć można w samochodach nie tylko z logo czterech kół, ale też autach Volkswagena. Panują opinie, że silniki te są kosztowne w serwisowaniu, a wymiana rozrządu pochłania kilka tysięcy złotych. Jak jest naprawdę i czy warto kupić samochód z silnikiem 3.0 TDI?

Jak zbudowany jest silnik 3.0 TDI?

Zacząć należy od tego, że za silnik 3.0 TDI odpowiadają inżynierowie z Audi. Ta wysokoprężna jednostka napędowa miała być lepszą i mocniejszą wersją silnika 2.5 TDI, który okazał się dość kłopotliwy. Nowa konstrukcja miała rozwiązać problemy poprzednika, choć jest do dość dyskusyjne.

Silnik 3.0 TDI z sześcioma cylindrami w układzie widlastym stworzono w roku 2003, po czym zaczęto je umieszczać w samochodach Audi i Volkswagena. Początkowo wykorzystywano go jedynie w autach klasy wyższej, choć później motor ten trafiał też do pojazdów niższych klas. Rok po premierze trafił do Audi A4, a następnie do Volkswagena Phaetona, Volkswagena Touarega oraz Porsche Cayenne.

Blok silnika wykonany jest z żeliwa. Ma on też kuty wał korbowy z maksymalnym momentem obrotowym rzędu 400 Nm, choć z jego rozwojem przekroczył on 500 Nm. Jednostka napędowa została też wyposażona w wałki wyrównoważające, piezoelektryczny wtrysk paliwa oraz skomplikowany napęd rozrządu, składający się z aż czterech łańcuchów. Po jednym przeznaczono dla dwóch głowic napędu wałków rozrządu, trzeci je spina, a czwarty odpowiada za napędzanie pompy oleju. O różnicach pomiędzy łańcuchem a paskiem rozrządu, pisaliśmy w artykule Pasek rozrządu czy łańcuch rozrządu – co wybrać?“. W przypadku silnika 3.0 TDI uwagę zwrócić trzeba dodatkowo na pasek zębaty z rolką odwracającą i napinaczem. Czy warto kupić samochód z silnikiem 3.0 TDI, skoro jego budowa jest tak skomplikowana?

Dlaczego silnik 3.0 TDI jest kłopotliwy?

Są osoby, które myślą, że napęd rozrządu z czterema łańcuchami jest wieczny i niezawodny. Niestety nie jest to takie oczywiste i dotyczy nie tylko tego silnika. Z czasem wyeksploatowane łańcuchy zaczynają się rozciągać i hałasują. Niekiedy szwankują również napinacze. Nawet jeżeli zużyty jest tylko jeden łańcuch, wymienić należy cały komplet, co tyczy się również zakupu samochodu na rynku wtórnym. Niemal pewne jest, że taki serwis ze względu na wysokie koszta nie miał miejsca, co zweryfikować można poprzez raport VIN, w którym znajdują się akcje serwisowe i naprawcze, a w tym ewentualna wymiana rozrządu.

Tu pojawia się problem, ponieważ serwis rozrządu jest czasochłonny i kosztowny. Czas pracy sprowadzać się tu może nawet do blisko 20 godzin, przez co sama tylko robocizna kosztuje około 3 tysięcy złotych. Choćby dlatego nie warto oszczędzać na częściach i od razu wymienić należy wszystkie łańcuchy. W innym wypadku przy zużyciu kolejnego łańcucha koszt robocizny się powtórzy.

Zakup części to natomiast wydatek rzędu około 4 tysięcy złotych. Ogólny rachunek jest więc posty i sprowadza się do blisko 7 tys. zł. Tyle kosztuje sama wymiana rozrządu, a przecież po zakupie auta na rynku wtórnym, wymienić trzeba też olej czy płyn chłodzący. Całość serwisu sprowadzać się więc może nawet do 10 tys. zł. Biorąc pod uwagę koszty, każdy sam musi więc sobie odpowiedzieć na pytanie, czy warto kupić samochód z silnikiem 3.0 TDI.

Jak sprawdzić stan rozrządu przed zakupem?

W związku z tym, że wydatki związane z serwisem rozrządu są tak duże, należy zadać sobie pytanie, czy przed podpisaniem umowy zakupu możliwe jest sprawdzenie jego stanu. Nie jest to łatwe, ponieważ cały układ schowano pod wieloma pokrywami, a ich demontaż jest czasochłonny. Dlatego bez dłuższej pracy nie jest to możliwe. Ewentualnie układ można osłuchać gołym uchem lub nawet stetoskopem. Jako że weryfikacja stanu rozrządu jest tak skomplikowana i trudna, tym bardziej warto posłużyć się przy tym raportem Historii Pojazdu.

Silnik 3.0 TDI z dwoma łańcuchami

W roku 2010 na rynku pojawił się przebudowany silnik 3.0 TDI z dwoma łańcuchami. W takich jednostkach wałki w obu głowicach napędza jeden łańcuch, drugi natomiast odpowiada za pompę oleju. Problem w tym, że dwa krótkie łańcuchy zastąpiono jednym długim, który dodatkowo ma skomplikowane prowadzenie.

W związku z tym przy serwisie praca mechanika nie jest tu krótsza. Spinający ze sobą dwa koła zębate górny łańcuch, jest trudny do napięcia, a praca ta wymaga czasu. Jeszcze dłużej, bo nawet 27 godzin wymienia się łańcuch dolny. Dlatego też pomimo teoretycznie prostej konstrukcji, robocizna trwa tu jeszcze dłużej niż w napędzie z czterema łańcuchami, a więc i rachunek będzie wyższy.

Czy warto kupić samochód z silnikiem 3.0 TDI?

Pozostaje zadać sobie pytanie, czy warto kupić samochód z silnikiem 3.0 TDI. Z pewnością taka jednostka napędowa może być ciekawą opcją, ale musi to być świadomy wybór kierowcy, który zdaje sobie sprawę z potencjalnych wydatków. Tym bardziej że rozrząd to nie wszystko. W dieslu problem może też stwarzać kolektor dolotowy, filtr DPF czy koło dwumasowe, o którym pisaliśmy w artykule pt. Do czego służy dwumasowe koło zamachowe?“.

Widać więc wyraźnie, że zakup takiego auta o zaniedbanym silniku, może narazić nowego właściciela na poważne wydatki. Dlatego tak ważna jest weryfikacja stanu rozrządu i innych elementów, do czego jazda próbna czy przegląd techniczny mogą nie wystarczyć. Pełen wgląd w przeszłość takiego egzemplarza daje Historia Pojazdu. Znajdują się w niej dane techniczne samochodu, jego fabryczne wyposażenie czy w końcu naprawy serwisowe, szkody i kolizje. Dzięki temu samochód zweryfikować można pod kątem jego usterek i wykonanych napraw, jak i rzeczywistego przebiegu. Dodatkowo sprawdzenie VIN pozwala na wgląd do baz kradzieżowych w Polsce, Europie i Stanach Zjednoczonych, co wyklucza zakup pojazdu pochodzącego z kradzieży.

Ocena naszych czytelników
[Suma: 12 Średnio: 3.7]
Interesuje Cię historia pojazdu, który masz zamiar kupić? Z nami to możliwe!
Historia pojazdu

Odpowiedz