Czy warto kupić roczny samochód zamiast nowego?

czy warto kupić roczny samochód

Wielu chciałoby mieć nowy samochód prosto z salonu, ale tylko nieliczni mogą sobie pozwolić na taki zakup. O wiele częściej Polacy nabywają auta na rynku wtórnym, co w dużej części jest spowodowane ich sytuacją materialną. Nie ulega też wątpliwości, że nowe samochody dość szybko tracą na wartości. Warto zastanowić się więc nad tym, czy warto kupić roczny samochód zamiast auta nowego prosto z salonu. Która opcja jest korzystniejsza?

Zalety nowych samochodów

Oczywiście, zalet zakupu nowych aut jest mnóstwo. Przede wszystkim takie samochody można dowolnie skonfigurować. Poza tym właściciel ma świadomość, że wie, jak od początku auto było użytkowane, gdyż na fotelu kierowcy siedział niemal tylko i wyłącznie on sam. Nie ma też obaw co do jego – bądź co bądź – krótkiej przeszłości. Nie zachodzi więc potrzeba zamawiania do niego raportu VIN, sprawdzania go z mechanikiem czy badania w ASO. Zawsze odbyć trzeba natomiast jazdę próbną. Od razu zauważmy też, że i nowe auta mają swoje mankamenty techniczne. Zdarza się, że zamontowano w nich wadliwy element, przez co muszą one poddać się akcjom serwisowym organizowanym przez producenta.

Sęk w tym, że za wszystkie dobra, które wiążą się z zakupem nowego samochodu, trzeba dopłacić. Wielokrotnie naprawdę sporo. Czy warto kupić roczny samochód zamiast nowego, szukając na tym polu oszczędności? Czy opłaca się nabyć pojazd, który ma maksymalnie rok i nie więcej niż kilkadziesiąt, a często tylko kilkanaście lub kilka tysięcy kilometrów na liczniku? Spróbujmy przeanalizować to na kilku przykładach. Warto zapoznać się też z artykułem Jak na wartości tracą samochody?, który odnosi się do spadku wartości aut z salonu, ale i samochodów używanych. Czy warto kupić roczny samochód i jeśli tak to jaki?

Audi A3

Audi A3 trzeciej generacji to model, który na rynku obecny jest od siedmiu lat. Jest to również egzemplarz dość drogi. Już w bazowej wersji 35 TFSI, z silnikiem 1.5 o mocy 150 KM i bez dodatków, kosztuje 121 600 zł. Górna granica jest oczywiście znacznie wyższa.

Używany egzemplarz z przebiegiem kilkunastu tysięcy kilometrów, a więc tak naprawdę żadnym przebiegiem, kosztuje około 115 000 zł. Więcej zaoszczędzić można na egzemplarzach lepiej wyposażonych. Za wersję Sportback Sport z dodatkowym pakietem zapłacić trzeba nawet 160 tys. zł. Używane, roczne auto kupić można już za kilkadziesiąt tysięcy złotych mniej.

BMW serii 1

Za najmniejsze BMW w wersji z silnikiem o mocy 136 KM i z manualną skrzynią biegów zapłacić trzeba co najmniej ok. 111 000 zł. Jednak już ciekawsza wersja 125i z automatem to nawet 144 000 zł. Czy warto kupić roczny samochód zamiast nowego, szukając sobie BMW serii 1?

Jak najbardziej. W ogłoszeniach podstawowy egzemplarz można znaleźć już za 99 000 zł. Wersja 118i, ale z automatyczną skrzynią biegów, pakietem Sport Line i pewnymi dodatkami, które zawyżają cenę do blisko 150 tys. zł brutto, to już 50 000 mniej, a auto ma kilkanaście lub nawet tylko kilka tysięcy kilometrów na liczniku. Podobny spadek zalicza wersja 120i, której wartość spada z poziomu ok. 190 tys. zł na blisko 135 000 zł.

Mini Countryman

Mini Countryman w salonie kosztuje około 106 000 zł. Roczny samochód, z niewielkim rzecz jasna przebiegiem to ok. 100 000 zł, ale ów oferta sprzedaży dotyczy wersji bazowej. Ta według cen katalogowych to natomiast ponad 150 000 zł. Obniżka jest więc znaczna.

Mając na używane Mini 155 000 zł, rozejrzeć się można za egzemplarzem, który w katalogu kosztuje blisko 195 000 zł. To ponownie kilkadziesiąt tysięcy oszczędności za samochód niemal nowy. Atrakcyjne, prawda?

Seat Leon

I nowy, i roczny Seat Leon pochodzą z tej samej generacji. To samochód po liftingu w 2016 roku. Według cennika, hiszpańskie auto z roku modelowego 2019, w podstawowej odmianie Reference i z silnikiem 1.0 TSI 85 KM kosztuje 61 600 zł. Wersja Style z silnikiem 1.0 (115 KM) to już 68 000 zł, ale wersja ST z motorem 2.0 TDI i wyposażeniem Xcellence to ponad 110 000 zł i to bez dodatków.

Ile kosztuje roczny Leon w podobnej do bazowej wersji? Około 63 tys. zł, choć wedle katalogu jego cena to blisko 10 000 więcej. Od klasycznego, bazowego Leona odróżnia go odrobinę mocniejszy silnik o pojemności skokowej 1.2 l.

Już 4 000 zł więcej pozwoli na zakup Leona w lepszej wersji, choć z przebiegiem nie kilku, ale ponad 20 000 km. Ów oferta zawiera w sobie też silnik, który dziś nie jest już dostępny, gdyż motor 1.4 TSI o mocy 125 KM został zastąpiony przez silnik 1.5 EcoTSI (130 KM). U dealera taki pojazd kosztował ok. 84 tys. zł, a więc oszczędność sięga tu ponad 15 000 zł.

Szukając droższego Leona, za ok. 80 000 zł nabyć można roczną wersję ST Excellence, z przebiegiem 11 tys. km. Nowy Leon, z silnikiem 130 KM i bez żadnego doposażenia kosztowałby blisko 90 000 zł. To cena bez rabatów. Po obniżce nabyć można go jednak w cenie nieco ponad 81 000 zł, a więc za niewiele więcej od ceny rocznego auta. Jeżeli roczniak nie jest więc dodatkowo wyposażony, to jest to mocno średnia, żeby nie powiedzieć słaba okazja.

Volvo V40

V40 na rynku dostępne jest od 2012 roku, a cztery lata później przeszło niewielki lifting. Mimo iż jest to auto kompaktowych rozmiarów, nie należy do najtańszych samochodów. Bazowa odmiana Kinetic to według katalogu koszt ok. 100 300 zł. Najdroższa odmiana Cross Country, z najsłabszym silnikiem to z kolei co najmniej 115 000 zł. Czy warto kupić roczny samochód zamiast nowego w przypadku Volvo V40?

Najtańszy samochód, z przebiegiem ponad 20 000 km, to koszt ok. 95 000 zł. Niewiele? Owszem, choć w przeglądanej ofercie jest to wersja Momentum, z benzynowym silnikiem T3 połączonym z 6-stopniowym Geartronikiem, która w salonie kosztuje ponad 115 000 zł. Dodatkowo egzemplarz ma czujniki parkowania, nawigację, lepszy system audio oraz ogrzewane fotele i przednią szybę, co winduje cenę w salonie do powyżej 120 000 zł.

Ciekawie wygląda też używana wersja Cross Country. Egzemplarz z blisko 30-tysięcznym przebiegiem nabyć można za ok. 119 000 zł brutto. W salonie, bez żadnych dodatków kosztuje on niemal 150 tys. zł, a więc różnica jest naprawdę spora.

Czy warto kupić roczny samochód?

Wydaje się, że tak. Wszystkie roczne samochody są jeszcze na gwarancji. Mają też niewielkie przebiegi, a z reguły są o kilka, często kilkanaście, a niekiedy nawet o kilkadziesiąt tysięcy złotych tańsze od nowych aut z salonu. To całkiem sporo, choć do takich samochodów trzeba podchodzić jak do zakupu aut używanych. Zwłaszcza jeżeli ich cena jest zaskakująco niska. Nawet przez rok i kilka tysięcy przejechanych kilometrów z samochodem mogło dziać się wiele złego. Mógł on zostać uszkodzony, mieć wypadek czy boryka się z wadą fabryczną. Sprawdzenie VIN to pierwszy etap weryfikacji takiego auta. Raport zawiera w sobie:

  • Informacje o pojeździe
  • Opcje wyposażenia
  • Historię uszkodzeń
  • Przebiegi pojazdu
  • Historię internetową
  • Historię sprawdzeń
  • Sprawdzenie w bazie pojazdów skradzionych
  • Usterki fabryczne
  • Informacje o producencie
  • Zdjęcia pojazdu

Oczywiście, taki samochód warto poddać też badaniu w Autoryzowanej Stacji Obsługi lub przynajmniej w niezależnym serwisie. Przed finalizacją zakupu zawsze konieczna jest też jazda próbna.

Ocena naszych czytelników
[Suma: 7 Średnio: 4]
Darmowe sprawdzenie VIN? Wypróbuj naszą wyszukiwarkę i nie daj się oszukać!
Sprawdzenie VIN

1 komentarz

Odpowiedz