BMW serii 1 F20 – opinie, dane techniczne, zalety

BMW serii 1 F20

Jakie jest używane BMW serii 1 F20? Czy to samochód idealny, a może wręcz przeciwnie eksploatacyjna mina? Akurat BMW serii 1 F20 opinie ma bardzo różne. Weźmy pod lupę niemieckiego hatchbacka, który po raz ostatni z fabryki wyjechał w zeszłym roku.

Lata produkcji BMW F20

F20 to druga generacja BMW serii 1. Na rynku model zadebiutował w 2011 roku i był produkowany przez osiem kolejnych lat, do roku 2019, będąc zastąpioną przez F40. Co warte zauważenia już na wstępie, BMW serii 1 F20 jest ostatnim tylnonapędowym kompaktem na rynku.

W porównaniu do poprzednika (E87) nie można mówić o stylistycznej rewolucji. Nadal to typowy hatchback segmentu C, który ma długą maskę i wąskie drzwi z tyłu. Charakterystyczne dla tego modelu są też duże światła (przednie i tylne), dynamicznie opadająca w stronę klapy bagażnika tylna część dachu, przetłoczona linia boczna oraz nerki na grillu.

W ciągu 8 lat produkcji model przeszedł dwa liftingi: w 2015 roku wprowadzono nowe silniki trzycylindrowe i zmieniono wygląd zderzaków, dwa lata później wprowadzono nowy system inforozrywki iDrive 6 i przeprojektowano deskę rozdzielczą.

Wnętrze BMW serii 1 F20

BMW serii 1 drugiej generacji występuje jako 3- i 5-drzwiowy hatchback. Kod F20 jest zarezerwowany dla wersji 5-drzwiowej, wariant bez tylnych drzwi kodowany jest jako F21. Wprawdzie względem poprzednika, II generacja serii 1 ma odrobinę większe wymiary, niezależnie od wersji miejsca na tylnej kanapie nie ma zbyt wiele.

Z tyłu dobrze czuć się będą dzieci, ale osoby dorosłe mogą mieć zbyt mało miejsca na nogi. Wynika to z mechanizmu. Skoro BMW serii 1 F20 ma tylny napęd, ograniczona ilość miejsca to wynik umieszczenia tylnego wału. Nie ma on natomiast wpływu na wielkość bagażnika. Standardowo to 360 l pojemności, ale po złożeniu tylnej kanapy przestrzeń bagażowa wzrasta do 1200 l. Wygodne są natomiast same fotele z przodu, które w standardzie niestety nie mają dobrego trzymania bocznego. Lepsze będą więc opcjonalne fotele sportowe, z regulowaną długością siedziska.

Inna od charakterystycznego designu dla bawarskich aut jest deska rozdzielcza, z jednej strony nowoczesna, z drugiej klasyczna. Najważniejsze, że wykonana zgodnie z zasadami ergonomii. Bardzo różne jest też wyposażenie BMW serii 1 F20. Najuboższe egzemplarze, które często służyły flotom, nie mają do zaoferowania zbyt wiele poza klimatyzacją i prostym radiem, będąc pozbawionym aluminiowych felg czy innych dodatków. Ich lista jest natomiast bardzo długa, bo pośród opcji są m.in.: M-pakiet, reflektory LED, system nawigacyjny Proffessional, system bezkluczykowy czy podgrzewana kierownica. Ogólnie rzecz biorąc, wyposażenie nie sprawia problemów, choć zdarzają się awarie elektroniki. Poza tym niektórzy kierowcy mają zastrzeżenia do jakości wykończenia, wskazując między innymi na trzeszczące uszczelki drzwi. Same tworzywa sztuczne w kokpicie prezentują się przyzwoicie.

Silniki wersji F20

  • silniki benzynowe

Jak przystało na BMW, również F20 ma szeroką paletę silników. W przypadku jednostek benzynowych, do liftingu przeprowadzonego w 2015 roku pod maską można było znaleźć trzy silniki. Jednym z nich był doładowany motor czterocylindrowy o pojemności 1.6 l, oznaczany kodem N13 i występujący trzech wersjach:

  • 102 KM (114i),
  • 136 KM (116i),
  • 170 KM (118i).

Nie jest to motor stworzony wyłącznie przez inżynierów z BMW, ale we współpracy z PSA, występujący w ofercie Francuzów jako 1.6 THP. Co najważniejsze, to silnik mający swoje problemy. Ryzykowny jest słabej trwałości łańcuch rozrządu, który należy wymieniać wcześniej, aby nie doszło do jego zerwania. Mechanicy określają interwał wymiany na ok. 180 000 km. Przy wykorzystaniu oryginalnych części to koszt około 4000 zł, jednak korzystając z zamienników, można go obniżyć do wydatku rzędu ok. 3000 zł. Innym problemem silnika N13 jest gromadzenie się nagaru w głowicy, co zmusza do chemicznego czyszczenia, a to koszt ok. 1000 zł. Natomiast pomijając niesprawności tej jednostki napędowej, sam motor spisuje się nieźle, oferując dobrą dynamikę i rozsądne spalanie, na poziomie nieco ponad 6 l na 100 km.

Problem z rozciągającym się łańcuchem występuje także w silnikach z serii N20, które znalazły się pod maską modeli 125i. Poza tym 2-litrowy motor o mocy 218 KM boryka się z niesprawnościami pompy oleju. W zasadzie bezawaryjna jest topowa jednostka z rodziny N55, o pojemności 3.0 l, mocy 320 KM i występująca w wersji M135i. Wprawdzie zdarzają się wycieki oleju spod pokrywy zaworów, ewentualnie nieszczelności przewodów w turbinie, ale w łącznej ocenie to dobra i ceniona jednostka. Natomiast niezależnie od silnika, z 30 000 km rekomendowanych przez producenta do 15 000 km warto skrócić interwał wymiany oleju.

Dość mocno paleta silników zmieniła się po liftingu. W ofercie pojawił się między innymi 3-cylindrowy silnik doładowany (B38) o pojemności 1.5 litra. Inne nowe jednostki to 2-litrowy, doładowany motor benzynowy (B48) oraz 3-litrowy silnik 6-cylindrowy (B58). Te motory zaczęto montować dopiero w 2015 roku. Dlatego na razie nie wiadomo wiele o charakterystycznych dla nich usterkach.

  • silniki wysokoprężne

W przypadku diesli kierowcy mają do wyboru cztery silniki wysokoprężne. Na wyposażeniu modeli sprzed liftingu jest między innymi silnik o pojemności 1.6 l i mocy 95 KM. To motor z rodziny N47, który jest ceniony za niskie spalanie. Ofertę przed liftingiem uzupełniał 2-litrowy silnik o mocy 116 KM, 143 KM, 184 KM i 218 KM, również z serii N47.

Niestety, czterocylindrowy diesel o oznaczeniu N47 nie jest najlepiej dopracowany. Główny problem tyczy się łańcucha rozrządu, który może się rozciągnąć już po pokonaniu 100 tys. km. Dla przedłużenia jego żywotności mechanicy zalecają skrócenie interwału wymiany oleju. Poza tym, przy przebiegu ok. 150 000 km pojawiają się problemy z dwumasą oraz filtrem cząstek stałych. Więcej o tym silniku w artykule pt. Z czego wynikają problemy z dwulitrowym silnikiem N47 od BMW?“.

Po liftingu pojawiły się dwa nowe motory wysokoprężne:

  • 3-cylindrowy diesel o pojemności 1.5 l i mocy 116 KM, oznaczany kodem B37, montowany w wersji 116d,
  • 4-cylindrowy diesel o pojemności 2.0 l i mocy 190 KM oraz 224 KM, oznaczany kodem B47 i montowany w wersji odpowiednio 120d i 125d.

Silniki z rodziny B47 cierpią z powodu awarii chłodnicy EGR. W skrajnych przypadkach mogą one prowadzić do pożaru auta. Wprawdzie część z nich była objęta akcją serwisową, ale należy sprawdzić, czy tyczy się to interesującego kierowcę egzemplarza. Można to zrobić przez raport VIN. Zawiera on wykaz ostrzeżeń opublikowanych przez producenta, które dotyczą usterek fabrycznych stwierdzonych w niektórych seriach produkcyjnych. Jeżeli producent opublikował wezwanie serwisowe dla danego egzemplarza, użytkownik znajdzie w raporcie informacje o możliwej usterce.

  • skrzynie biegów

Dobrze wypadają natomiast skrzynie biegów — automatyczne i manualne. Ostatnie są wystarczająco precyzyjne, a automaty w zasadzie bezproblemowe i płynniejsze w działaniu od skrzyń dwusprzęgłowych. Ewentualne problemy mogą pojawić się przy eksploatacji diesli z manualną skrzynią biegów GS645DZ, w której uszkodzeniu ulegają synchronizatory oraz łożyskowanie. W efekcie kierowcom giną biegi, a naprawa elementów jednego przełożenia to koszt nieco przekraczający 2000 zł.

BMW serii 1 F20 – dane techniczne

  • przed liftingiem

BMW serii 1 F20

  • po liftingu

BMW serii 1 F20

Wielowahaczowe zawieszenie

BMW serii 1 F20 ma dość skomplikowane zawieszenie. Przód i tył resorują zestawy wahaczy. Twarde zestrojenie nie poprawia komfortu jazdy, ale auto dobrze trzyma się nawierzchni niezależnie od warunków pogodowych i płynnie pokonuje ciasne zakręty. Zwłaszcza że twarde zawieszenie zestrojono z precyzyjnym układem kierowniczym. Dobrą informacją jest również trwałość wahaczy wytrzymujących nawet 200 tys. km. To dobra wiadomość, gdyż ceny pojedynczych wahaczy są drogie, dochodząc do ok. 150 zł.

Usterki modelu F20

BMW serii 1 F20 nie jest autem szczególnie awaryjnym. Potwierdzeniem tego faktu jest raport Dekry z 2017 roku. Model ten został w nim uznany za najmniej problematyczny pojazd w klasie kompaktów. Niemniej jednak nie jest to auto wolne od problemów.

Poza awariami typowymi dla odpowiednich silników, o czym było wyżej, kierowcy uskarżają się na hałasujący wentylator dmuchawy czy zawodzący czujnik płynu do spryskiwaczy, który jest czuły na alkohol. Producenci przeprowadzili również akcję naprawczą dla pompy hamulcowej w związku z ryzykiem jej zatarcia.

W ramach akcji serwisowej wymieniano również pękające śruby mocujące przekładnię kierowniczą. Wprawdzie bez jednej samochód jeszcze pojedzie, ale przy pęknięciu kolejnych śrub, w momencie kręcenia kierownicą użytkownik usłyszy pisk. Również tutaj warto sprawdzić VIN. Samochody z nowymi przekładniami, a te wymieniano nawet po gwarancji, nie powinny generować problemów. W innym wypadku nowy właściciel może być narażony na ogromne wydatki, nawet rzędu przeszło 10 000 zł. Inne usterki, które mogą się pojawić, a są związane z układem kierowniczym, to awaria silnika wspomagania i luz na maglownicy.

Inne kłopoty to rdza. Wprawdzie atakuje rzadko, a karoseria jest nieźle zabezpieczona, to wykwity mogą pojawić się na klapie bagażnika oraz listwach dachowych. Zdarzają się też uszkodzenia elektroniki, ale to mniejszy problem. Przynajmniej wówczas, kiedy użytkownik nie naprawia auta w ASO, bo nawet podstawowy serwis pochłonie ogromne środki. Lepiej dla stanu portfela znaleźć zwykły serwis specjalizujący się w naprawach aut bawarskiego producenta.

Sytuacja na rynku wtórnym BMW serii 1 F20

Kierowcy, których interesuje używane BMW serii 1 F20, muszą wybierać pośród kilkuset egzemplarzy dostępnych na rynku wtórnym, z czego podział na auta z silnikami benzynowymi i dieslami rozkłada się mniej więcej po połowie. Średnio tylko ok. 1/3 podaży to egzemplarze z polskich salonów.

Różne są też ceny. Najtańsze egzemplarze z początku produkcji to wydatek około 30 tysięcy złotych lub nieco więcej. Często to jednak auta z importu, będące na wyposażeniu flot lub o wypadkowej przeszłości. Budżet ponad 50 000 zł pozwala na szukanie samochodu z 2015 roku, po liftingu, z polskiego salonu i przebiegiem nieprzekraczającym 150 tys. km. Najdroższe są samochody testowe o niewielkim przebiegu, ale na te pozwolić sobie może niewielu kierowców.

Każdy z oglądanych egzemplarzy wymaga dokładnego sprawdzenia w ASO lub przez mechanika w niezależnym warsztacie. Zawsze o samochodzie wiele mówi historia pojazdu, która zawiera w sobie kluczowe informacje. W ten sposób potencjalny nabywca może zweryfikować przebieg samochodu, wypadkową przeszłość, fabryczne wyposażenie czy legalność pojazdu. Ważne, aby nie pominąć tego kroku, bo może on uchronić przed późniejszymi wydatkami, które w przypadku modelu F20 mogą być ogromne.

Jeżeli historia auta nie budzi wątpliwości, samochód jest w dobrym stanie technicznym, a jego cena odpowiada nabywcy, używane BMW F20 może być dobrym zakupem. Samochód świetnie się prowadzi, choć jest dość drogi w eksploatacji. Uważać trzeba również na najbardziej awaryjne silniki i eksploatować pojazd zgodnie z zaleceniami mechaników.

Ocena naszych czytelników
[Suma: 4 Średnio: 5]
Interesuje Cię historia pojazdu, który masz zamiar kupić? Z nami to możliwe!
Historia pojazdu

Odpowiedz