Akcyza od samochodów używanych pójdzie w górę?

Akcyza od samochodów używanych pójdzie w górę?

Powraca temat wyższej akcyzy na samochody z importu. Czy to możliwe, że akcyza od samochodów używanych będzie znacznie wyższa i sprawi, że import aut z Unii Europejskiej będzie nieopłacalny?

Koniec z importem samochodów używanych?

Akcyza od samochodów używanych ma być na tyle wysoka, że import aut z rynku wtórnego do Polski ma być nieopłacalny. Informuje o tym wicepremier i minister rozwoju Jadwiga Emilewicz. Zapowiada ona powrót regulacji podnoszących akcyzę na samochody używane do takiego poziomu, że kierowcy sami zrezygnują z importu aut nad Wisłę.

Z drugiej strony pomysł ten skrytykował wiceszef MSWiA Paweł Szefernaker. Czy w związku z tym możliwe, że prawo zmieni się w tym zakresie, a jeżeli tak, jak duże będą to zmiany?

Rynek samochodów używanych w Polsce

Zacznijmy od tego, że rynek samochodów używanych w Polsce, które są sprowadzane z zagranicy, kwitnie nad Wisłą od wielu lat. Tylko w roku ubiegłym do kraju sprowadzono ponad milion samochodów w ramach importu.

Faktem jest również, że wiele z tych aut to samochody dość wiekowe. Średni wiek samochodu z zagranicy to między 11 a 12 lat. Wydaje się jednak, że droga do poprawy tej sytuacji nie powinna prowadzić przez wprowadzanie kolejnych barier finansowych i podwyższanie podatków.

Akcyza na samochody obecnie

Przypomnijmy, że obecnie akcyza na samochody z zagranicy jest uzależniona od pojemności skokowej silnika:

  • 3,1 proc. wartości dla aut z silnikiem o pojemności do 2 l,
  • 18,6 proc. wartości dla aut z silnikiem o pojemności powyżej 2 l.

Co ważne, tyczy się to używanych, ale i nowych samochodów.

Poza tym dodajmy, że zerowa stawka akcyzy obejmuje auta z napędem elektrycznym oraz do końca roku hybrydy Plug-in z silnikami do 2000 ccm, które po tym terminie będą obłożone pełną stawką 3,1 proc. Dodatkowo zniżka 50 proc. w stosunku do klasycznych aut spalinowych obowiązuje bezterminowo na pozostałe hybrydy.

Jak będzie wyglądała akcyza od samochodów używanych po zmianach?

Na razie nie wiemy, jak zmieni się akcyza od samochodów używanych. Warto jednak przypomnieć, że plany takich zmian, a nawet one same nie są niczym nowym.

Wystarczy wspomnieć o 65-procentowej stawce akcyzy na auta używane. Została ona wprowadzona w 2002 roku i była nakładana przed oraz chwilę po wstąpieniu Polski do Wspólnoty Europejskiej. Posłużono się wówczas strategią, że im starszy samochód, tym wyższa stawka akcyzy.

Efekt był taki, że dyskryminowało to import aut z UE. Jako że była to ustawa niezgodna z prawem Wspólnoty, Europejski Trybunał Sprawiedliwości w Luksemburgu zmusił polski rząd do obniżenia stawek akcyzy. Rządzący musieli również zwrócić zainteresowanym niesłusznie pobrany podatek. Jako że większość Polaków importuje auta z Niemiec, trudno uwierzyć, aby teraz lider UE zgodził się na znaczne podwyższenie stawki akcyzy.

Bardziej wyrafinowany projekt pojawił się w 2016 roku. Zakładał on podział samochodów na cztery grupy wiekowe zgodne z normami czystości spalin. Do tego było to osiem grup powiązanych z pojemnością silnika. Stawki akcyzy były wyrażane w kwotach i obniżone przez tzw. współczynnik deprecjacji. Obowiązywał on zgodnie z zasadą, że im starszy samochód o wyższej utracie wartości, tym niższy podatek.

Wydaje się, że takie podejście, uzależniające wysokość stawki podatku akcyzowego od normy emisji spalin, jest najbliższe dla możliwych zmian. Zwłaszcza że ten argument może też przekonać Unię Europejską, która w dużym stopniu ceni sobie ochronę klimatu. Po części zgadzałoby się to również z tym, co sugeruje Polski Alarm Smogowy, a o czym mówi artykuł Wyższa akcyza na samochody z silnikiem wysokoprężnym?, choć dotyczy to diesli.

Zmiany w podatku akcyzowym nie będą drastyczne?

Podsumowując, nie można wykluczyć, a nawet jest niemal pewne, że akcyza od samochodów używanych będzie wyższa. Wydaje się jednak, że nie będą to drastyczne zmiany. Zwłaszcza że wręcz przeciwnie od oczekiwanego efektu ucierpieć może na tym budżet państwa.

Logiczne bowiem jest, że dla kierowców, którzy na samochód mogą wydać 20-30 tys. zł, nowe auto nie jest żadną alternatywą. Dlatego większość z nich zrezygnuje z zakupu używanego, ale nowszego auta, a będzie eksploatować swój egzemplarz do granic możliwości. Efektem będą niższe wpływy z podatków i jeszcze większe zanieczyszczenie środowiska.

Co innego, kiedy akcyza od samochodów używanych wzrośnie tylko niewiele. Na przykład przy podatku w wysokości 5 proc. i przy zakupie auta za 20 000 zł akcyza wyniesie 1000 zł. Obecnie to 620 zł, a więc różnica jest niewielka.

Nie zmieniłoby to znacząco trendu, a Polacy nadal korzystaliby z aut Niemców, Belgów czy Szwajcarów. Oczywiście inną kwestią jest, aby takie pojazdy były dokładnie weryfikowane. Zawsze trzeba je sprawdzać przez numer VIN, podczas przeglądu w niezależnym warsztacie i jazdę próbną.

Ocena naszych czytelników
[Suma: 1 Średnio: 5]
Dowiedz się, czym jest numer VIN. Nie daj się oszukać przy zakupie nowego samochodu!
Numer VIN

Odpowiedz